Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek chce uchylenia immunitetu poselskiego Danielowi Obajtkowi, byłemu szefowi Orlenu. Szef resortu przekazał przewodniczącej Parlamentu Europejskiego wnioskek o zgodę na pociągnięcie europosła do odpowiedzialności karnej.

- Prokuratura Krajowa podała, że śledztwo w sprawie Daniela Obajtka dotyczyło „podania nieprawdy w deklaracjach podatkowych”.
- „W trakcie śledztwa uzyskano materiał dowodowy dostatecznie uzasadniający podejrzenie popełnienia przez posła do Parlamentu Europejskiego Daniela Obajtka dwóch przestępstw skarbowych” – poinformowała Prokuratura.
- Pociągnięcie europosła do odpowiedzialności karnej możliwe jest po uzyskaniu zgody Parlamentu Europejskiego.
Rzecznik Prokuratury Krajowej prok. Przemysław Nowak poinformował, że w przypadku Daniela Obajtka chodzi o śledztwo wszczęte przez Naczelnika Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego w Warszawie w styczniu 2026 r.
Jak podała PK, w trakcie śledztwa ustalono m.in., że w 2020 r. Obajtek był właścicielem nieruchomości położonej w gminie Choczewo. Na podstawie umowy z 2018 r. miała ona zostać nieodpłatnie użyczona Fundacji Pomocy i Więzi Polskiej „Kresy RP”, a także wyremontowana na koszt Fundacji. Później, wedle umowy, w budynku miało działać centrum rehabilitacyjno-szkoleniowe. Prace remontowe o wartości co najmniej 3 005 829 zł zostały wykonane w latach 2018-2019, natomiast w kwietniu 2020 r. umowa użyczenia została rozwiązana za porozumieniem stron.
„W związku z remontem dworku doszło do wzrostu wartości nieruchomości o kwotę około 3 mln zł. W momencie zwrotu użyczonej nieruchomości Daniel Obajtek uzyskał przychód odpowiadający wartości nakładów poniesionych przez Fundację na remont należącego do niego dworu” – podał prok. Nowak.
Według Prokuratury właśnie ten przychód nie został uwzględniony w złożonej przez Obajtka korekcie deklaracji PIT-36 za 2020 rok ani w deklaracji DSF-1.
Daniel Obajtek już raz miał uchylony immunitet. „To dla mnie największa radość”
Obajtek już wcześniej miał uchylony immunitet europoselski: następuje to bowiem każdorazowo w odniesieniu do konkretnej sprawy. W przypadku europarlamentarzysty PiS chodziło o jego działania jako prezesa Orlenu dotyczące blokowania dystrybucji na stacjach tej spółki tygodnika „NIE” za obraźliwą okładkę z papieżem Janem Pawłem II.
Obajtek jako prezes koncernu podjął decyzję o wycofaniu numeru tygodnika ze sprzedaży na stacjach benzynowych należących do koncernu i z kiosków Ruchu, zarzucając mu obrażanie uczuć religijnych.
Obajtek stwierdził później, że decyzja PE o odebraniu mu immunitetu jest dla niego „największą radością”, ponieważ pozwoli mu to bronić w sądzie godności papieża i uczuć religijnych Polaków. Twierdził też, że działał w stanie wyższej konieczności moralnej, a jego proces ma charakter polityczny.