Podczas czwartkowej konferencji prasowej minister Marcin Kierwiński opowiadał o sytuacji w Puszczy Solskiej, choć przez dłuższą chwilę to nie pożar był głównym tematem jego wypowiedzi. Szef resortu starł się bowiem z dziennikarzem Telewizji Republika, który kilka razy dopytywał go o Fundusz Sprawiedliwości.

- Cały obszar pożaru jest aktualnie pod kontrolą, choć w środku niego wciąż są miejsca, które wymagają stałej interwencji strażaków - zapewniał w czwartek szef MSWiA Marcin Kierwiński.
- Szef resortu kilka razy odpowiadał na pytania dziennikarza Telewizji Republika, który m.in. chciał komentarza na temat sprzętu używanego przez Straż Pożarną.
- Czy sprzęt kupiony w ostatnich latach, szczególnie z Funduszu Sprawiedliwości, sprawdza się dzisiaj w walce z ogniem? – pytał dziennikarz, a Marcin Kierwiński odparł: Zapiszczcie się do PiS-u, naprawdę.
Marcin Kierwiński, minister spraw wewnętrznych i administracji, podczas konferencji poinformował, że przez dwa dni akcji gaśniczej w Puszczy Solskiej wykonano z powietrza ok. 500 zrzutów - ponad 600 ton wody. Zapewnił też, że obecnie ryzyko zagrożenia dla budynków mieszkalnych znacząco spadło.
- Wydaje się, że dziś to zagrożenie jest na minimalnym poziomie, choć cały czas podkreślam, że sytuacja może być dynamiczna. Cały obszar pożaru jest aktualnie pod kontrolą, choć w środku tego obszaru wciąż są miejsca, które płoną, które wymagają stałej interwencji strażaków. Natomiast obszar geograficzny jest opanowany - powiedział Kierwiński.
W pewnym momencie konferencji prasowej minister Kierwiński usłyszał pytania od Telewizji Republika, która wielokrotnie krytykowała rząd Donalda Tuska. Dziennikarz Republiki powołał się na ustalenia Niezależnej, dotyczące tragedii z udziałem pilota Dromadera. Doszło do niej pierwszego dnia gaszenia pożaru, a według portalu samolot nie był przeznaczony do operowania w nocy.
Minister odpowiedział dziennikarzowi Republiki. „Czy są jakieś poważne pytania?”
– Kto podjął decyzję o tym, by pilot Dromadera tu przyleciał w nocy, choć maszyna nie miała do tego uprawnień? – pytał na konferencji dziennikarz Republiki, a minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska odparła: – Nie mam wiedzy, jakoby maszyna nie miała uprawnień. Wszystkie zasoby Lasów Państwowych były do dyspozycji Sił Wojskowych.
Po kolejnej próbie zadania pytania, dziennikarzowi Republiki odparł Marcin Kierwiński.
– Są redakcje, które chcą robić politykę z tego tematu. Panu odpowiedziała już minister klimatu. Jeśli pan chce, proszę zadać pytanie ministerstwu klimatu – dodał szef resortu.
– Ktoś w randze ministra powinien to wiedzieć – odpowiedział dziennikarz Republiki, a Kierwiński odparł: – Ktoś w randze dziennikarza nie powinien się tak zachowywać.
Dziennikarz dopytywał jeszcze o akcję gaszenia pożaru, w której, jak twierdził, wykorzystywano sprzęt zakupiony z Funduszu Sprawiedliwości. Za rządów PiS-u pieniędzmi z FS gospodarowało ministerstwo sprawiedliwości.
– Panie ministrze, a czy sprzęt kupiony w ostatnich latach, szczególnie z Funduszu Sprawiedliwości, sprawdza się dzisiaj w walce z ogniem? – dopytywał dziennikarz Republiki, na co Kierwiński odparł: – Zapiszczcie się do PiS-u, naprawdę, zapiszcie się, bo nie da się tego słuchać. Są jakieś poważne pytania? – powiedział i dodał: Sytuacja jest zbyt poważna, żebyśmy bawili się w polityczne gierki. Proszę, by przestać, by zachowywać się jak propagandzista.
Pożar lasu. Pogorzelisko o powierzchni 300 hektarów
Pożar w powiecie biłgorajskim wybuchł we wtorek po południu w Puszczy Solskiej. W akcji gaszenia ognia brało i dalej bierze udział kilkuset strażaków oraz śmigłowce i samoloty gaśnicze.
W trakcie akcji rozbił się samolot gaśniczy dromader, w wyniku czego zginął pilot maszyny. Z informacji, które podały służby wynika, że obszar pogorzeliska oceniany jest wstępnie na ok. 300 ha, ale obszar działań operacyjnych na około tysiąc hektarów.