Reklama
Reklama

Reklama

Protest w porcie i sztorm. Walka z czasem na statku z hantawirusem

Reklama

Statek MV Hondius wpłynął już do portu na Teneryfie. Załoga i pasażerowie dotknięci epidemią hantawirusa zostaną dziś przetransportowani na lotnisko, skąd polecą do swoich krajów. Mieszkańcy wyspy stanowczo protestowali przeciwko ich przyjęciu na wyspie.

Protest w porcie i sztorm. Walka z czasem na statku z hantawirusem
Protest w porcie i sztorm. Walka z czasem na statku z hantawirusem. (fot. Miguel Barreto / PAP / EPA)
  • Mimo protestu mieszkańców i lokalnych władz statek z załogą i pasażerami dotkniętymi hantawirusem wpłynął w niedzielę do portu na Teneryfie.
  • Rząd Hiszpanii ostatecznie wymusił zgodę na cumowanie statku.
  • Pasażerowie mają być ewakuowani na lotnisko, skąd polecą do swoich krajów.

Reklama

Statek MV Hondius z pasażerami, którzy chorowali na hantawirusa, jest już w porcie w Granadilli na Teneryfie. Wszystkie osoby na pokładzie nie mają objawów. Ewakuacja będzie kontynuowana mimo sprzeciwu mieszkańców wyspy i władz, które w ostatniej chwili próbowały ją zablokować. Według planu, załoga i pasażerowie zostaną w niedzielę przewiezieni na lotnisko, a stamtąd polecą do swoich krajów.

Według wstępnych informacji ewakuacja miała zacząć się ok. godz. 9 czasu lokalnego (godz. 8 czasu polskiego). Ok. 8.30 do MV Hondius podpłynęła mniejsza jednostka. Na pokład statku przenoszone są pakunki – prawdopodobnie ze sprzętem potrzebnym do ewakuacji.

Wojna dronów i tysiące rannych. Czy Polska jest przygotowana do ratowania żołnierzy?


Reklama

Mieszkańcy protestują. Władze Hiszpanii walczą z czasem

Przeciwko przyjęciu statku na Teneryfie protestowali mieszkańcy. Odbyły się lokalne manifestacje, a w Santa Cruz protestowali pracownicy portu. W środę prezydent Wysp Kanaryjskich Fernando Clavijo odmówił zgody na zacumowanie. Według źródeł rządowych wcześniej nie zgłosił żadnych zastrzeżeń podczas spotkania z minister zdrowia, Mónicą Garcíą, oraz ministrem spraw wewnętrznych Fernando Grande‑Marlaską.


Reklama

W kolejnych dniach Clavijo argumentował jednak, że nie ma gwarancji, iż wszyscy pasażerowie wyjadą z wyspy w tę niedzielę. Niektórych pasażerów chciał odesłać do innych krajów, niż kraje ich pochodzenia. Ostatecznie rząd narzucił przyjęcie statku.

Hiszpańskie władze ostrzegały, że operacja musi się zakończyć w ciągu ok. 24 godzin od przybycia statku na Teneryfę. Od poniedziałku prognozuje się silny wiatr i fale, co uniemożliwiłoby bezpieczny transfer pasażerów i załogi. W razie niepowodzenia kolejna szansa na operację pojawiłaby się dopiero pod koniec maja.


Reklama

Ogromna skala operacji

Do udziału w akcji ewakuacyjnej przygotowuje się 325 funkcjonariuszy Gwardii Cywilnej i 33 policjantów. Służby będą monitorować cały obszar ewakuacji w ramach środków bezpieczeństwa – również przestrzeń powietrzną, by zapobiec pojawianiu się dronów.


Reklama

Gwardia Cywilna rozstawiła w porcie zielony namiot, z którego będzie kierować operacją.

Większość pasażerów MV Hondius, który 20 marca wypłynął z portu Ushuaia w Argentynie ze 150 osobami na pokładzie, stanowią obywatele Wielkiej Brytanii, Hiszpanii oraz USA. Zakażenie niebezpiecznym hantawirusem stwierdzono pod koniec kwietnia.

MV Hondius zawinie do portu. Władze chcą uniknąć kolejnych zakażeń


Reklama

Trzy osoby zmarły w wyniku zakażenia

Jak podał szef WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus, zgłoszono łącznie pięć potwierdzonych zakażeń hantawirusem i trzy zgony z powodu tej choroby. Zmarło holenderskie małżeństwo, a także obywatelka Niemiec.


Reklama

– Biorąc pod uwagę okres inkubacji wirusa Andes, który może trwać do sześciu tygodni, możliwe jest, że zgłoszonych zostanie więcej przypadków – dodał szef WHO.

Według Światowej Organizacji Zdrowia, badania laboratoryjne potwierdziły łącznie pięć z ośmiu odnotowanych dotychczas przypadków zakażenia hantawirusem. Okres od zakażenia do wystąpienia objawów choroby może trwać od kilku do 60 dni. Z reguły wynosi od dwóch do czterech tygodni.


Reklama