Przywódcy 22 państw Unii Europejskiej, w tym premier Donald Tusk, podpisali wspólny list do szefów unijnych instytucji, w którym zapowiadają zdecydowaną obronę granic zewnętrznych Wspólnoty. To reakcja na masowy napływ migrantów do hiszpańskiej Ceuty. Dzień wcześniej szef polskiego rządu przekonywał, że Hiszpania powinna wzorować się na Polsce w ochronie granic, jeśli strefa Schengen ma przetrwać.

- Donald Tusk podpisał wspólny list 22 państw UE w sprawie ochrony granic zewnętrznych.
- Dzień wcześniej premier stwierdził, że Hiszpania powinna skorzystać z polskich doświadczeń w walce z nielegalną migracją.
- Dokument jest odpowiedzią na masowe przekroczenie granicy w hiszpańskiej Ceucie przez dziesiątki tysięcy migrantów.
Jeszcze w piątek premier Donald Tusk odniósł się do bezprecedensowego kryzysu migracyjnego w hiszpańskiej Ceucie. We wpisie opublikowanym na platformie X przekonywał, że Hiszpania powinna wykorzystać doświadczenia Polski w ochronie zewnętrznych granic Unii Europejskiej.
– Polska zaostrzyła prawo azylowe, procedury na granicach i zbudowała skuteczne zapory na granicy z Białorusią, która jest wschodnią granicą Unii. Zainwestowaliśmy miliardy euro i zaangażowaliśmy tysiące żołnierzy, policjantów i strażników granicznych. Hiszpania musi wziąć z nas przykład, jeśli Schengen ma przetrwać – napisał premier.
Słowa Tuska padły po tym, jak w ciągu jednej doby do Ceuty nielegalnie przedostało się około 50 tys. migrantów. Według hiszpańskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych około 37,5 tys. osób zostało już zawróconych do Maroka, a lokalne władze poinformowały, że co najmniej 43 osoby zginęły podczas prób przedostania się drogą morską.
Wspólny apel 22 państw Unii Europejskiej
W sobotę stanowisko w sprawie kryzysu migracyjnego zostało wzmocnione wspólnym listem podpisanym przez przywódców 22 państw Unii Europejskiej, w tym Donalda Tuska. W dokumencie skierowanym do szefów unijnych instytucji podkreślono determinację w obronie granic zewnętrznych Wspólnoty i zapobieganiu próbom ich destabilizacji.
Autorzy listu zaznaczyli, że Unia Europejska nie może dopuścić do sytuacji, w której masowe i niekontrolowane przekraczanie granic, instrumentalizacja migracji czy inne działania o charakterze hybrydowym stworzą przekonanie, że nielegalny wjazd do UE może prowadzić do legalnego pobytu. Ich zdaniem taki sygnał zachęcałby do kolejnych prób nielegalnej migracji i podważałby zaufanie do wspólnej polityki migracyjnej.
Czytaj także: Czytaj także: Chińska i kliencka presja ma sens. W tym wypadku w garść wzięli się w Mercedesie
List jest bezpośrednią reakcją na wydarzenia w Ceucie. Kryzys wywołał także reakcję innych europejskich przywódców. Premier Hiszpanii Pedro Sánchez określił sytuację jako „naruszenie integralności terytorialnej” kraju, prezydent Francji Emmanuel Macron zapowiedział wzmocnienie kontroli na granicy z Hiszpanią, a Holandia i Belgia wezwały Madryt do skuteczniejszej ochrony zewnętrznej granicy Unii Europejskiej.