Na terenie kopalni odnaleziono bezzałogowy statek powietrzny. Eksperci w rozmowie z Zero.pl studzą emocje, wskazując zarówno na aktywność modelarzy, jak i możliwy incydent o charakterze wojskowym. Jeśli potwierdzą się najgorsze scenariusze, może to oznaczać, że rosyjskie jednostki spenetrowały polską przestrzeń powietrzną głębiej, niż dotychczas przypuszczano.

- Eksperci podkreślają, że obiekt może być zarówno wojskowym dronem ze Wschodu, jak i prywatnym modelem spalinowym lub sprzętem wykorzystywanym przez przemytników.
- Istnieje prawdopodobieństwo, że odnaleziony dron to jedna z maszyn, która wleciała nad terytorium Polski podczas rosyjskich ataków na Ukrainę we wrześniu 2025 r.
- Służby i specjaliści przypominają, aby pod żadnym pozorem nie zbliżać się do znalezionych obiektów i natychmiast zgłaszać ich lokalizację odpowiednim organom.
Incydent z dronem skomentował dla Zero.pl płk rez. Piotr Lewandowski, który zaapelował o ostrożność w ocenie sytuacji.
– Do tego tematu należy podchodzić ostrożnie. Nie mamy dokładnych informacji na temat obiektu znalezionego na terenie kopalni. Nie zostały opublikowane żadne zdjęcia. W Polsce mamy do czynienia z dronami wojskowymi wschodnimi, dronami przemytniczymi, dronami prywatnymi – powiedział.
– Teren kopalni jest atrakcyjny dla osób prywatnych. Jest mniej narażony na widok osób trzecich. Dron mógł należeć do osoby prywatnej, która postanowiła nielegalnie polatać. Mamy dużą społeczność modelarzy, którzy budują makiety z silnikami spalinowymi.
– Jest też możliwe, że to rosyjski dron wojskowy, ale poczekajmy do przekazania oficjalnych informacji. Niezależnie od rodzaju tego obiektu pamiętajmy, aby zgłaszać służbom wszystkie podejrzane obiekty i nigdy do nich nie podchodzić – podsumował.
Atak hakerski na centrum badań jądrowych w Otwocku. „Nie dotyczył wewnętrznych systemów”
Prof. Daniel Boćkowski z Wydziału Stosunków Międzynarodowych UwB również zaapelował o ostrożność i poczekanie na oficjalny komunikat.
– Dopóki służby nie poczynią ustaleń, nie możemy komentować tej sytuacji ze stuprocentową pewnością. Nie możemy wykluczyć również, że znaleziony dzisiaj dron to jeden z tych wrześniowych. Jest taka ewentualność.
Czy wojna w Iranie uratuje budżet Rosji? Ropa w centrum uwagi
– Zasięg drona zależny jest od wielu czynników. Jeżeli dron ma być rozpoznawczy, to kosztem głowicy może mieć więcej paliwa i może dość daleko dolecieć. Eksperci muszą przeanalizować, skąd dron został wysłany, w jaką przestrzeń miał lecieć, jaką trasą, czy miał dodatkowe zbiorniki paliwa. Urządzenie musi zostać rozebrane i sprawdzone.
– Jeżeli okaże się, że ten dron wleciał do Polski we wrześniu, to jest to bardzo zła informacja. Oznacza ona, że rosyjskie drony bardzo mocno spenetrowały naszą przestrzeń powietrzną.