Reklama
Reklama

Reklama

Mejza wezwany na dywanik. Rzecznik PiS ogłosił decyzję

Reklama

Łukasz Mejza wyrzucony z klubu parlamentarnego PiS. Taka decyzja, po rozmowach z kontrowersyjnym posłem prawicy, zapadła w środę. Rzecznik PiS w komunikacie zwrócił uwagę, że polityk z Zielonej Góry nigdy nie był członkiem ugrupowania.

Łukasz Mejza
Poseł PiS Łukasz Mejza na sali obrad (fot. arch.). (fot. Tomasz Gzell / PAP)
  • Informacja o wykluczeniu Łukasza Mejzy z klubu parlamentarnego PiS została podjęta w środę. 
  • Jeszcze kilka godzin wcześniej w obronę parlamentarzysty zaangażował się Jacek Sasin. – Mamy posłów, jakich mamy. Takich nam wyborcy wybierają – przekonywał były wicepremier.
  • Wątpliwości wokół Mejzy, na którego koncie znajduje się 168 pkt karnych za niebezpieczną jazdę samochodem – wzmożyły się po publikacjach prasowych. Polityk ma być w trakcie negocjowania kontraktu z federacją freak fightową. 

Reklama

„Od dzisiaj, po rozmowie z kierownictwem partii i klubu parlamentarnego PiS, poseł Łukasz Mejza przestaje być członkiem klubu” – poinformował Rafał Bochenek. Rzecznik formacji dodał, że polityk z Zielonej Góry nigdy nie był członkiem ugrupowania.

Decyzja zapadła kilkanaście godzin po publikacji „Rzeczpospolitej”. Dziennik ustalił, że Łukasz Mejza może wkrótce zadebiutować we freak fightach, a obecnie polityk prowadzi rozmowy z federacjami organizującymi tego typu gale i jest bliski uzgodnienia warunków kontraktu.


Reklama

Mejza chce się bić za mln zł. „Polityka nie może być domeną frajerów”

„Szczerze? Rozważam. Dopuszczam taką możliwość” – przekazał we wtorkowy wieczór Mejza w odpowiedzi na pytania dziennika. Podkreślił przy tym, że ewentualny udział w wydarzeniu miałby charakter charytatywny. 


Reklama

Swoje stanowisko podtrzymał podczas środowego spotkania z dziennikarzami.

– Ja uważam, że polityka nie może być domeną frajerów, którzy za każdym razem, jak coś robią, to kalkulują, czy im się to opłaca czy nie – powiedział Łukasz Mejza.

Wskazał także, że jest gotów zawalczyć w oktagonie za kwotę 1 mln zł. – Owszem, freak fighty mają w sobie wiele elementów, które wymagają zmiany, ale ja też widzę bardzo pozytywne skutki freak fightów, chociażby na kulturę fizyczną w Polsce - podkreślił parlamentarzysta.


Reklama


Reklama

Obrona Mejzy przez Sasina: Będę go namawiał, żeby nie walczył

Popołudniowa decyzja PiS zapadła nagle. Jeszcze w porannej rozmowie w RMF FM Jacek Sasin brał w obronę Łukasza Mejzę. 

– No cóż, mamy posłów, jakich mamy. Takich nam wyborcy wybierają. Łatwo się rozstawać. Jak byśmy chcieli iść w taką stronę, że z każdym, do kogo mamy zastrzeżenia, mielibyśmy się rozstawać, to można powiedzieć, każdy jest ułomny. Nie ma ludzi idealnych – odpowiedział były wicepremier, pytany o to, czy Mejza nie kompromituje ugrupowania rządzonego przez Jarosława Kaczyńskiego.

Sasin był także pytany o udział Mejzy freak fightach.


Reklama

— Na razie nie wystartował. Jak wystartuje, to się będziemy zastanawiać. Na razie nie wybiegam w przyszłość. Będę przekonywał, jeśli będę miał taką możliwość, żeby nie szedł tą drogą. To jest droga, która politykowi polskiego parlamentu, nie przystoi — ocenił Sasin.


Reklama

Drogowa kariera Łukasza Mejzy

Łukasz Mejza to jedna z najczęściej opisywanych przez media postaci PiS. W listopadzie 2021 r. dziennikarze Wirtualnej Polski ujawnili, że założona przez niego firma Vinci NeoClinic obiecywała leczenie umierającym na raka i stwardnienie rozsiane, chorym na Alzheimera, Parkinsona oraz inne nieuleczalne choroby.

Niespełna pół roku później – w lutym 2022 r. – Prokuratura Okręgowa w Zielonej Górze wszczęła śledztwo w sprawie wyłudzenia ponad 750 tys. zł ze środków unijnych na fikcyjne szkolenia, do którego miało dojść w latach 2019-2021 na terenie województwa lubuskiego. Media ustaliły, że charakterystyka sprawy, którą zajmują się śledczy, wskazuje, że chodzi o spółki należące do posła Łukasza Mejzy.

Media opisały także drogową karierę Mejzy, wielokrotnie zatrzymywanego przez drogówkę. Na jego koncie znajduje się 168 pkt karnych za niebezpieczną jazdę. Mimo tak wysokiej liczby przewinień nadal prowadzi samochód.


Reklama