Reklama
Reklama

Reklama

Odnaleźliśmy płk. Zbigniewa L. Potężne oskarżenie wobec służb

Reklama
TYLKO NA

– To, że on został z powrotem przyjęty do pracy, każe stwierdzić, że służby specjalne są absolutnie skompromitowane i nie mają w tym momencie żadnej wiarygodności – mówi miejski aktywista Jan Śpiewak, komentując ujawnione przez Zero.pl informacje o pułkowniku Zbigniewie L. Śpiewak zaapelował o natychmiastową dymisję kierownictwa Służby Kontrwywiadu Wojskowego.

Tomasz Siemoniak, Jarosław Stróżyk
Szef MSWiA Tomasz Siemoniak i szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego gen. Jarosław Stróżyk. (fot. Maciej Kulczyński / PAP)
  • Dziennikarze Zero.pl ujawnili, że jednym z doradców szefa SKW jest pułkownik Zbigniew L., były wiceprokurator wojskowy z czasów PRL-u oraz prawnik wielu służb specjalnych po 1989 r.
  • Mężczyzna był zaangażowany w proces przejęcia kamienicy na warszawskiej Pradze. Reprezentował nieznanego z miejsca pobytu Józefa Pawlaka. W momencie uzyskania decyzji zwrotowej Pawlak, gdyby żył, miałby 128 lat.
  • L., jest oskarżony w sprawie reprywatyzacyjnej. Stołeczny sąd okręgowy nie ma wątpliwości, że dopuścił się przestępstwa.
  • Sprawę komentują dla Zero.pl Jan Śpiewak i poseł Sebastian Kaleta. Miejski aktywista apeluje o wyciągnięcie konsekwencji. – To mrugnięcie do aferzystów reprywatyzacyjnych – ocenia.

Reklama

Dziennikarze portalu Zero.pl ujawnili, że w Służbie Kontrwywiadu Wojskowego, jako doradca szefa gen. Jarosława Stróżyka, zatrudnienie odnalazł pułkownik Zbigniew L. To mężczyzna, o którym głośno było w jednej ze spraw związanych z patologiami w warszawskiej reprywatyzacji.

Reprezentował on bowiem jako kurator „nieznanego z miejsca pobytu” Józefa Pawlaka. W momencie uzyskania decyzji zwrotowej Pawlak, gdyby żył, miałby 128 lat. L. niemal doprowadził do przejęcia kamienicy od miasta i jej sprzedaży za około 2,5 mln zł, przy czym środki przeznaczone dla Pawlaka miały trafić na prywatny rachunek kuratora, co zostało jednak zablokowane.

Pułkownik Zbigniew L. pracuje dla wojskowego kontrwywiadu, mimo tego, że został oskarżony w sprawie reprywatyzacyjnej. Dotyczące go postępowanie sądowe miało już dwa etapy, a sąd okręgowy nie ma wątpliwości, że dopuścił się przestępstwa.


Reklama


Reklama

Sąd ten uznał, że L. mówił nieprawdę przed komisją weryfikacyjną oraz że wcześniejsze uniewinnienie go (przez sąd pierwszej instancji) od zarzutu złego dbania o interesy Józefa Pawlaka było niewłaściwe.

Śpiewak apeluje o dymisje w SKW

Ujawnione przez portal Zero.pl informacje na temat Zbigniewa L. komentuje aktywista miejski Jan Śpiewak. Zwraca uwagę, że w ramach tzw. afery reprywatyzacyjnej istniało kilka „patentów” i ten „na kuratora” był jednym z najbardziej odważnych.

– To, że ten człowiek pracował w służbach specjalnych w tamtym czasie, już jest niesłychaną kompromitacją tych służb. Ale to, że został z powrotem przyjęty do pracy, każe nam stwierdzić, że te służby są absolutnie skompromitowane i nie mają w tym momencie żadnej wiarygodności. Jest to potężne oskarżenie wobec całego SKW, w obliczu sytuacji zagrożenia na wschodzie – mówi nam Śpiewak.


Reklama

Dodaje, że opisana przez nas sprawa „każe zapytać, czy na pewno jesteśmy jakkolwiek chronieni, czy te służby mają na zadanie nas chronić”. – Nie rozumiem, czemu wobec tego człowieka nie zapadł wyrok. Chcę zwrócić uwagę, że właściwie w tej aferze nikt nie został ukarany – komentuje.


Reklama

W jego przekonaniu „jest to sygnał wysłany przez służby, że my żadnych konsekwencji z afery reprywatyzacyjnej wyciągać nie będziemy”.

– To jest takie mrugnięcie oka do aferzystów reprywatyzacyjnych, że żadnych rozliczeń nie będzie, że mogą spać spokojnie. To jest absolutnie przerażające i wymagające dymisji na samym szczycie SKW, natychmiastowych dymisji – podkreśla nasz rozmówca dodając, że jest przekonany, iż nad takimi osobami roztoczony jest parasol ochronny specsłużb.


Reklama

„Zbigniew L. wracający do łask w SKW po ujawnieniu przez komisję weryfikacyjną ds. reprywatyzacji kulis reprywatyzacji kamienicy przy Łochowskiej i jego kompromitującej w tym procesie roli, pokazuje upadek polskich służb” – twierdzi natomiast poseł Prawa i Sprawiedliwości Sebastian Kaleta, były przewodniczący komisji ds. reprywatyzacji.


Reklama

Kamiński: L. ma dostęp do informacji niejawnych?

Europoseł PiS i były koordynator ds. służb specjalnych Mariusz Kamiński napisał na X, że artykuł Zero.pl rodzi pytanie, czy jako doradca szefa SKW, a jednocześnie oskarżony, Zbigniew L. ma dopuszczenie do informacji niejawnych. „Jego angaż w SKW to skandal. Rząd niszczy w ten sposób etos służby!” – dodał polityk.

O komentarz do sprawy portal Zero.pl próbował zwrócić się do szefa SKW generała Jarosława Stróżyka i do ministra koordynatora służb specjalnych Tomasza Siemoniaka. Obaj nie odebrali od nas telefonów.

Pytania do Siemoniaka

O Zbigniewa L. i o jego rolę w służbach specjalnych publicznie zapytał redaktor naczelny Zero.pl Patryk Słowik. Dziennikarz pyta ministra Siemoniaka, które z doświadczeń życiowych lub zawodowych płk. L. spowodowało, że jest ważną postacią w kontrwywiadzie wojskowym w 2026 r.:


Reklama

„A) To PRL-owski wiceprokurator wojskowy;


Reklama

B) Brał udział w jednej z najobrzydliwszych spraw tzw. dzikiej reprywatyzacji, przekonując, że 128-latek teoretycznie mógłby żyć, więc może otrzymać kamienicę z lokatorami;

C) Kłamał przed komisją weryfikacyjną ds. reprywatyzacji, co prawomocnie stwierdził sąd;

D) Jest oskarżony w sprawie reprywatyzacji, a Sąd Okręgowy w Warszawie, uchylając wyrok uniewinniający sądu rejonowego, wskazał, że pułkownik popełnił zarzucany mu czyn;


Reklama

E) Jest po prostu Waszym kumplem?” – pyta Słowik.


Reklama

 


Reklama