Reklama
Reklama

Rząd dopłaci do składek ZUS ponad 62 tys. osób. Wyda na to miliardy

We wtorek 26 maja rząd ma przyjąć projekt o zabezpieczeniu socjalnym artystów zawodowych. Oznacza to dopłaty dla składek dla takich grup, jak aktorzy teatralni, pisarze, muzycy czy tancerze. W ciągu 10 lat rząd planuje na to przeznaczyć ok. 4,5 mld zł z budżetu państwa.

Rząd zajmuje się projektem ustawy o ubezpieczeniach zdrowotnych i emeryturach dla artystów. Na zdj. premier Donald Tusk
Rząd zajmuje się projektem ustawy o ubezpieczeniach zdrowotnych i emeryturach dla artystów. Na zdj. premier Donald Tusk (fot. Shutterstock / Shutterstock)
  • Polscy artyści mają zyskać większą ochronę socjalną. Rządowy projekt ustawy ma zabezpieczyć ich przyszłość na emeryturze.
  • Specjalny system wsparcia będzie adresowany do osób, które uzyskają status artysty zawodowego. Będzie go przyznawać specjalnie do tego powołana instytucja, nadzorowana przez Ministerstwo Kultury.
  • Artyści nie będą otrzymywać pieniędzy do ręki, natomiast na ich koncie w ZUS zostaną dopisane dodatkowe środki. Rząd przewiduje, że w ciągu 10 lat od wejścia w życie ustawy dopłaty do świadczeń artystów pochłoną ok. 4,5 mld zł.

Problem groszowych emerytur dotyczy wielu artystów, w tym także tych najbardziej rozpoznawalnych. Symboliczne świadczenia mają związek z wieloletnią pracą na umowach o dzieło, które nie są oskładkowane. Oznacza to, że artyści nie gromadzą kapitału emerytalnego na koncie w ZUS.

PiS odbierał kompetencje, Tusk tego nie zmienił. Samorządność w Polsce nadal kuleje

Rząd: Sytuacja wielu artystów jest trudna

„Sytuacja ekonomiczna znaczącej grupy artystów (około 62 400 osób zawodowo wykonujących działalność artystyczną plus około 2500 absolwentów uczelni artystycznych rocznie) jest trudna” – czytamy w Ocenie Skutków Regulacji projektu ustawy.

Reklama
Reklama

Ustawodawca zauważa dalej, że ok. 69 proc. przedstawicieli tej grupy ma przychody poniżej średniej krajowej, natomiast ok. 30 proc. osiąga średnie przychody poniżej minimalnego wynagrodzenia. „Jednocześnie system ubezpieczeń społecznych wymaga opłacania comiesięcznych składek, nieadekwatnych do rodzaju prowadzonej przez nich działalności” – odnotowuje.

„Jedynie 8,3 proc. tej grupy zawodowej pozostaje w stosunku pracy na czas nieokreślony, ponad połowa zaś (ok. 51 proc.) posiada przychody z umów zlecenia i o dzieło”. Przez to – konkludują autorzy projektu – artyści nie mają ubezpieczenia i nie mogą oni korzystać z publicznej służby zdrowia, jak również pobierać zasiłków chorobowych i macierzyńskich.

Przygotowywana reforma, nad którą przez wiele miesięcy pracował resort kultury pod wodzą minister Marty Cienkowskiej, zakłada, że artyści będą mogli korzystać ze specjalnego systemu wsparcia. Kluczem do tego będzie status artysty zawodowego, nadawany w oparciu o osiągnięcia twórcze przez nowo powstałą instytucję przy resorcie.

Reklama
Reklama

Szefowa MKiDN broniła tego pomysłu w wywiadzie dla portalu Zero.pl. – Ta ustawa wypełnia lukę składkową artystów, którzy nie są w stanie zarobić najniższej krajowej w danym miesiącu, którzy realnie są pod kreską – mówiła w rozmowie z Anną Wittenberg i Markiem Mikołajczykiem.

Marta Cienkowska: Czego państwo oczekują? Że zadzwonię do dziennikarza TVP i powiem: „to mi się nie podoba”?

– Praca artystyczna to nie hobby, to praca – argumentowała minister kultury. – Na tyle specyficzna, że nie daje stabilizacji. Nie może być jednak tak, że gdy komuś nie wyjdzie projekt, to gdy zachoruje, nie będzie go stać na szpital. Nie może być tak, że artystka nie może sobie pozwolić na urodzenie dziecka, bo kto miałby jej dać urlop macierzyński? Tą ustawą dajemy im bezpieczeństwo. I godną starość. Bo jeśli nie będą mieli emerytur, to też będzie obciążenie dla państwa.

Komu rząd dopłaci do składek emerytalnych?

Kto będzie mógł liczyć na wsparcie? Rząd szacuje, że dopłaty do składek obejmą następujące grupy:

Reklama
Reklama
  • architektów (ok. 13,7 tys. osób);
  • filmowców (ok. 7 tys. osób);
  • pisarzy (nieco ponad 3 tys. osób);
  • muzyków (ok. 16,3 tys. osób);
  • tancerzy (ok. 3,2 tys. osób);
  • aktorów teatralnych (ok. 3,9 tys. osób);
  • przedstawicieli sztuk wizualnych (ok. 13,1 tys. osób);
  • twórców ludowych (nieco ponad 2 tys. osób).

Koszt reformy w ciągu 10 lat od wejścia ustawy w życie szacowany jest na ok. 4,5 mld zł. Środki finansujące dopłatę do składek na ubezpieczenia społeczne artystów będą pochodzić z budżetu państwa.

Wsparcie ze strony państwa będzie przysługiwać tym twórcom, których średni roczny zarobek z ostatnich trzech lat podatkowych nie przekroczył 125 proc. minimalnej pensji. Pomoc będzie polegała na tym, że państwo dopłaci brakującą część składki emerytalnej artystów, przelewając ją bezpośrednio do ZUS, a nie dając beneficjentom wsparcie „do ręki”. W efekcie na kontach artystów w ZUS zapisane zostaną składki równe tym odprowadzanym przez osoby zarabiające najniższą krajową.

„To cios. Ludzie mają dosyć”. Mazurek wieszczy kłopoty Tuska po referendum w Krakowie

„Celem projektowanej ustawy jest włączenie artystów zawodowych do systemu zabezpieczenia społecznego” – informuje rząd w uzasadnieniu. „Tak, aby mogli skorzystać z wizyty u lekarza czy też pójść na zwolnienie lekarskie i uzyskać zasiłek chorobowy, aby kobiety mogły skorzystać z urlopu macierzyńskiego i nie martwić się, czy mogą iść z dzieckiem do lekarza”.

Źródła: Zero.pl, legislacja.gov.pl, KPRM
Reklama
Reklama