Reklama
Reklama

Reklama

Kulisy politycznego rozwodu Sławomira Mentzena z Ewą Zajączkowską-Hernik

Reklama
TYLKO NA

Jedna z najjaśniejszych gwiazd Konfederacji od miesięcy jest skonfliktowana ze Sławomirem Mentzenem. Lider Nowej Nadziei życzy Ewie Zajączkowskiej-Hernik powodzenia u narodowców. Pojawiają się głosy, że europosłanka może zasilić szeregi Korony albo PiS. – Na pewno wystartuję z list Konfederacji w wyborach do Sejmu – zapewnia w rozmowie z Zero.pl Zajączkowska.

Ewa,Zajaczkowska-hernik,–,Polish,Politician,,Member,Of,The,European,Parliament
Ewa Zajączkowska - Hernik (fot. Shutterstock, Tomasz Warszewski / Shutterstock)
  • Ewa Zajączkowska-Hernik poza Nową Nadzieją? Nasi rozmówcy twierdzą, że automatycznie straciła członkostwo w partii.
  • Konflikt tlił się od miesięcy. Ludzie Sławomira Mentzena zarzucają Ewie Zajączkowskiej przerośnięte ego, niesubordynację i brak wsparcia finansowego dla partii.
  • Mentzen życzy jej „powodzenia u narodowców”.
  • Zajączkowska ma w zanadrzu mocne karty: Koronę i PiS. Jej ogromna popularność w mediach społecznościowych czyni ją łakomym kąskiem. 

Reklama

Pozbawiona legitymacji

„Dziś dołączyłam do europarlamentarnej grupy Patrioci dla Europy i opuściłam szeregi Europy Suwerennych Narodów” – przekazała Zajączkowska. W tej drugiej grupie działają politycy Nowej Nadziei, w pierwszej – Ruchu Narodowego.

Na mocy statutu automatycznie będzie pozbawiona członkostwa w naszej partii. Jest tam zapis o utracie legitymacji, co następuje w wyniku samowolnej zmiany klubu – mówi nam współpracownik Sławomira Mentzena.

Od wielu polityków z tego środowiska słyszymy, że współpraca Zajączkowskiej i lidera partii psuła się od miesięcy. – Problem numer jeden to ego Ewy. W wyborach do Parlamentu Europejskiego osiągnęła wielki sukces, ale przypisywała go wyłącznie sobie, zapominając, kto dał jej szansę na wejście do polityki – słyszymy.


Reklama

PE uchylił immunitet Grzegorzowi Braunowi. Kolejne sprawy trafią do prokuratury


Reklama

Lista zarzutów jest dużo dłuższa. – Potrafiła wypowiadać się wbrew linii partii, na przykład w sprawie prezydenckiego SAFE, wbrew wcześniejszym ustaleniom nie wspierała Nowej Nadziei finansowo, była niesterowalna – mówią nam ludzie z partii Mentzena.

Z samym liderem Ewa Zajączkowska-Hernik nie rozmawiała ponoć od miesięcy. To Stanisław Tyszka (europoseł Konfederacji) i Marta Stępniewska (prawa ręka Mentzena w sprawach kadrowych i biznesowych) mieli najbardziej zabiegać o ograniczanie pozycji byłej dziennikarki, czego efektem było na przykład pozbawienie jej stanowiska szefowej podwarszawskich struktur Nowej Nadziei.

Stanowiła zagrożenie dla Mentzena

Zdaniem Artura Dziambora, byłego posła Konfederacji, faktycznie głównym problemem było ego, ale Mentzena.


Reklama

– Ewa zyskała gigantyczną wręcz popularność. W mediach społecznościowych przebijała Sławka, a on tego bardzo nie lubi. U nas zawsze siłę i władzę mierzyło się liczbą lajków, stanowiła więc dla niego zagrożenie – mówi były poseł.


Reklama

– Nie uderzyła jej żadna woda sodowa, ciągle zachowuje się tak samo. To jakieś bzdury – dodaje rozeznany w sytuacji narodowiec. I właśnie z tą częścią Konfederacji współpracuje teraz Zajączkowska. Sama posłanka nie chce komentować ostatnich ruchów, krótko zapowiada tylko swoje plany. – Na pewno wystartuję z list Konfederacji w wyborach do Sejmu w 2027 r. Najważniejsza jest jedność naszej formacji i dobry wynik za rok, bo to będzie gra o wszystko – mówi nam posłanka.


Reklama

Zajączkowska w Koronie albo w PiS?

Start z list Konfederacji wydaje się możliwy wyłącznie w ramach puli narodowców, ale wtedy i tak Zajączkowską musiałaby zaakceptować Nowa Nadzieja. Niektórzy nasi rozmówcy twierdzą, że nie będzie z tym problemu, inni uważają, że Mentzen z pewnością na to nie pozwoli. Zajączkowska ma w zanadrzu dwa silne argumenty.


Reklama

Nawrocki kontra dziennikarz TVN24. Kolenda-Zaleska komentuje

Jeden to Korona, drugi to PiS. Tak popularna w mediach społecznościowych polityk to niemal gwarancja świetnego wyniku. W PiS zadanie przeciągnięcia jej na swoją stronę miał otrzymać Tobiasz Bocheński, a Grzegorz Braun już kilka miesięcy temu witał posłankę w „gaśnicowym froncie”.


Reklama