Reklama
Reklama
Reklama

Polska zaskarżyła umowę Mercosur do TSUE

Polska złożyła do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej skargę na umowę handlową UE-Mercosur i domaga się wstrzymania jej tymczasowego obowiązywania. Minister rolnictwa Stefan Krajewski podkreśla, że rząd walczy o „uczciwą konkurencję” dla polskich rolników. Spór dotyczy przede wszystkim importu tańszej żywności z Ameryki Południowej.

Brussels,,Belgium,-,December,18,,2025:,Farmers,Protest,During,The
18 grudnia 2025 r.: Protest rolników podczas szczytu UE na placu Luksemburskim przed Parlamentem Europejskim. (fot. Shutterstock / Shutterstock)
  • Polska rozpoczęła prawny spór z instytucjami unijnymi w sprawie umowy UE-Mercosur, domagając się jej unieważnienia i wstrzymania obowiązywania.
  • Rząd argumentuje, że porozumienie może zaburzyć konkurencję na europejskim rynku rolnym i osłabić pozycję polskich producentów.
  • Kluczowe decyzje dotyczące dalszego losu umowy będą teraz zależeć od Trybunału Sprawiedliwości UE.

Polska oficjalnie zaskarżyła umowę handlową UE-Mercosur do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Informację przekazał minister rolnictwa i rozwoju wsi Stefan Krajewski, podkreślając, że Polska jest jedynym państwem Unii Europejskiej, które zdecydowało się na taki krok.

„Obiecaliśmy i zrobiliśmy to. Polska jako jedyny kraj w Unii Europejskiej zaskarżyła umowę Mercosur do Trybunału Sprawiedliwości” – poinformował minister w mediach społecznościowych.

Krajewski zaznaczył, że dla rządu kluczowe jest bezpieczeństwo polskich rolników i konsumentów. „Nasi rolnicy nie boją się konkurencji, ale musi być ona uczciwa. Walczymy o równe zasady handlu i najwyższe standardy. Polska wieś może na nas liczyć” – podkreślił szef resortu rolnictwa.

Jak informowało RMF FM, skarga została złożona do TSUE dzień wcześniej. Rząd domaga się stwierdzenia nieważności decyzji Komisji Europejskiej i Rady UE dotyczących wdrożenia umowy z państwami Mercosur. Do dokumentów dołączono także wniosek o zamrożenie tymczasowego stosowania porozumienia, które obowiązuje od 1 maja 2026 r.

Reklama
Reklama

Warszawa kwestionuje przede wszystkim sposób procedowania umowy. Zdaniem polskiego rządu część handlowa porozumienia nie powinna być wdrażana samodzielnie przez Komisję Europejską, lecz wymagać decyzji państw członkowskich w Radzie UE.

Umowa UE-Mercosur obejmuje kraje Ameryki Południowej zrzeszone w bloku Mercosur, czyli Argentynę, Brazylię, Paragwaj i Urugwaj. Porozumienie przewiduje stopniowe znoszenie ceł i barier handlowych pomiędzy stronami. Według Komisji Europejskiej ma ono stworzyć wspólny rynek liczący około 700 mln konsumentów i zwiększyć eksport unijnych towarów przemysłowych, w tym samochodów.

Kontrowersje

Największe kontrowersje budzi jednak otwarcie rynku UE na produkty rolne z Ameryki Południowej. Od początku maja możliwy jest import m.in. wołowiny, drobiu, nabiału, cukru i etanolu po bardziej korzystnych stawkach celnych. Obniżki mają dotyczyć określonych kontyngentów przewidzianych w umowie.

Reklama
Reklama

Polski rząd i organizacje rolnicze ostrzegają, że może to uderzyć w konkurencyjność europejskiego rolnictwa, szczególnie w sektor drobiu i wołowiny. Obawy dotyczą nie tylko samego napływu tańszych produktów, ale także wypierania polskiej żywności z rynków unijnych przez producentów z Ameryki Południowej.

Dodatkowe kontrowersje budzą różnice w standardach produkcji. W krajach Mercosur dopuszczone są niektóre środki i praktyki zakazane w Unii Europejskiej, w tym część pestycydów czy stymulatory wzrostu stosowane w hodowli zwierząt. W ubiegłym roku w wołowinie eksportowanej do państw UE wykryto estradiol – hormon wzrostu zakazany w europejskiej produkcji.

Komisja Europejska przekonuje jednocześnie, że umowa zawiera mechanizmy ochronne. Od 1 maja obowiązuje specjalna klauzula zabezpieczająca, która pozwala przywrócić wyższe cła lub ograniczyć import, jeśli ceny produktów na rynku UE spadną o co najmniej 5 proc. wskutek zwiększonego napływu towarów z Mercosur.

Postępowanie przed TSUE może potrwać od kilkunastu miesięcy do nawet dwóch lat. Polska liczy jednak, że sąd podejmie wcześniej decyzję dotyczącą wniosku o zawieszenie tymczasowego stosowania umowy.

Do działań Warszawy dołączył również Parlament Europejski, który wcześniej skierował do TSUE własny wniosek o zbadanie zgodności porozumienia z unijnym prawem. Przeciwko umowie w Radzie UE opowiadały się wcześniej także m.in. Francja, Austria, Irlandia i Węgry.

Reklama
Reklama