Reklama
Reklama
Reklama

Iga Świątek mistrzynią WTA w Toronto. Pokonała Rybakinę w finale

Iga Świątek wygrała turniej WTA w Toronto. W finale Polka pokonała drugą rakietę świata Jelenę Rybakinę 6:2, 6:3, kontrolując przebieg spotkania niemal od pierwszego gema. To kolejny ważny tytuł w karierze Raszynianki i potwierdzenie jej znakomitej formy przed kolejnymi turniejami sezonu.

Iga Świątek
Iga Świątek mistrzynią WTA w Toronto. (fot. Eyepix/ABACA / PAP)
  • Iga Świątek wygrała finał turnieju WTA w Toronto z Jeleną Rybakiną 6:2, 6:3.
  • Polka przełamywała rywalkę wielokrotnie w obu setach, wykorzystując m.in. problemy serwisowe Kazaszki.
  • Mecz zakończył się piłką meczową wygraną efektownym winnerem z forhendu Igi Świątek.

Iga Świątek sięgnęła po tytuł mistrzyni turnieju WTA w Toronto, pokonując w finale Jelenę Rybakinę 6:2, 6:3. Polka od pierwszych minut narzuciła rywalce swój rytm gry i już w otwierającym gemie meczu wykorzystała problemy serwisowe Kazaszki.

To Rybakina wygrała losowanie i rozpoczynała spotkanie własnym podaniem, jednak dwa kolejne podwójne błędy pozwoliły Świątek na przełamanie na samym starcie. Polka nie zwalniała tempa, systematycznie punktując z forhendu i pewnie utrzymując swoje gemy serwisowe.

Kontrola w pierwszym secie

W dalszej części pierwszej partii Rybakina próbowała nawiązać walkę, broniąc kilku break pointów i notując udane gemy serwisowe do zera. Mimo to Świątek konsekwentnie budowała przewagę, doprowadzając do kolejnego przełamania rywalki przy stanie 4:2.

Reklama
Reklama

Seta zamknęła skutecznym podaniem w kierunku środka kortu, po którym Kazaszka nie zdołała utrzymać wymiany. Wynik 6:2 dał Polce komfortową przewagę przed drugą partią i psychologiczną przewagę nad rywalką.

Wyrównana walka w drugiej odsłonie

Druga część finału zaczęła się bardziej wyrównaną wymianą gemów – obie zawodniczki pewnie utrzymywały własne podania, a Rybakina skutecznie broniła się przed kolejnym przełamaniem na otwarciu seta. W połowie partii Świątek ponownie znalazła sposób na return rywalki, odskakując najpierw na 3:2, a chwilę później na 4:2.

Choć Kazaszka próbowała odrabiać straty efektownymi wolejami i precyzyjnymi bekhendami przy liniach kortu, Polka nie pozwoliła sobie wydrzeć inicjatywy. Przy stanie 5:3 Świątek serwowała po tytuł i wykorzystała drugą piłkę meczową w tym gemie, kończąc pojedynek efektownym winnerem z forhendu.

Kolejny duży tytuł w karierze

Świątek wywalczyła 26. tytuł w karierze, a 12. w turniejach rangi WTA 1000, które randze ustępują tylko Wielkim Szlemom. To był jednak dopiero jej pierwszy finał w obecnym sezonie. Z Rybakiną mierzyła się po raz 13. i odniosła siódme zwycięstwo.

Reklama
Reklama

W najbliższym notowaniu rankingu Polka awansuje na piąte miejsce. Rybakina nadal będzie druga, z niewielką stratą do prowadzącej Bialorusinki Aryny Sabalenki.

Reklama
Reklama