Jan Frycz, jeden z najbardziej znanych i charakterystycznych aktorów polskiego kina, zmarł w wieku 72 lat – poinformował w poniedziałek Teatr Narodowy. Aktora pożegnali już ludzie kultury, aktorzy czy politycy.

- Jan Frycz, wybitny aktor filmowy i teatralny, w ostatnich latach zmagał się z ciężką chorobą, ale pozostawał aktywny zawodowo. Zmarł 15 sierpnia, otoczony przez najbliższych – poinformował Teatr Narodowy.
- Wybitnego aktora pożegnał już m.in. Jakub Żulczyk, autor „Ślepnąc od świateł”. Aktor zagrał jedną z głównych ról w ekranizacji tej powieści.
- „Panie Janku. To bardzo dziwne, że spotkaliśmy się raptem parę razy. Nie powiedziałem Panu w trakcie tych spotkań, ile Panu zawdzięczam” – napisał pisarz w Facebooku.
Informację o śmierci artysty opublikowano na profilu narodowej sceny na Facebooku.
„Jan Frycz był niezwykle ważnym członkiem naszego Zespołu – nie tylko wielkim artystą, ale i przyjacielem, a dla wielu z nas również mentorem. Będzie nam bardzo brakować jego charyzmy na próbach, jego śmiechu w kuluarach, długich rozmów i analiz. Przede wszystkim jednak będzie nam go brakować jako pięknego człowieka. Mieliśmy wielkie szczęście, mogąc spotykać się na co dzień” - czytamy.
Osobiste pożegnanie wybitnego aktora umieścił na Facebooku Jakub Żulczyk. To autor „Ślepnąc od świateł”, powieści, której ekranizacja stała się już kultowa. Duża w tym zasługa Jana Frycza, który wcielił się w rolę zdemoralizowanego gangstera, Daria.
„Panie Janku. To bardzo dziwne, że spotkaliśmy się raptem parę razy. Nie powiedziałem Panu w trakcie tych spotkań, ile Panu zawdzięczam. Byłem pewien, że spotkamy się jeszcze wielokrotnie. Nigdy nie można być pewnym. Wziął Pan sobie postać, którą napisałem i przekształcił ją, przemorfował w coś ponadczasowego. Dziękuję Panu. Nie zawiodę. Obiecuję” – czytamy na Facebooku Żulczyka.
Jan Frycz nie żyje. Pożegnanie wybitnego aktora
Aktora pożegnał także Bogdan Zdrojewski, były minister kultury i dziedzictwa narodowego. „Żal. Aktor wybitny, niezwykły, cierpliwy i ambitny. Jego role w spektaklach Lupy czy Jarockiego niezwykłe. Pamiętam także, jako skromnego, ale wymagającego człowieka. Umiał słuchać, ale też bronić własnego zdania” – napisał były szef resortu.
O wybitnym aktorze napisało też ministerstwo kultury.
„Z głębokim żalem przyjęliśmy wiadomość o śmierci Jana Frycza – wybitnego aktora teatralnego, filmowego i telewizyjnego. Stworzył niemal 200 kreacji aktorskich, zapisując się na trwałe w historii polskiego teatru i polskiej kultury. W 2015 roku został uhonorowany najwyższym odznaczeniem przyznawanym przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego – Złotym Medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”. Do ostatnich chwil pozostawał aktywny zawodowo i związany z Teatrem Narodowym w Warszawie. Polska kultura poniosła wielką stratę” – napisano na stronie resortu.
Wiceminister kultury Marek Krawczyk opisał Jana Frycza jako wybitnego aktora, którego kreacje nie zostaną zapomniane. „Dario w „Ślepnąc od świateł”, Andrzej Winkler w „Pręgach”, Jarek w „Wielkim Szu”. Dziesiątki świetnych ról w kinie, telewizji i teatrze. Straciliśmy jednego z Naszych najwybitniejszych aktorów” – napisał polityk na X, a Łukasz Jasina, krytyk filmowy i były rzecznik prasowy MSZ dodał: „Dał nam pół wieku ról wielu. Nigdy złych”.
Frycza pożegnał też jego niedawny kolega z planu, Kamil Nóżyński, który współpracował z nim na planie serialu „Ślepnąc od świateł”. „Janku! To zaszczyt, że mogłem razem z Tobą pracować” – napisał na Facebooku. Pisarka Katarzyna Grochola dodała: „Cudowny człowiek, wielki Aktor, który witał mnie słowami — tylko nie dramatyzuj… Ale jak to zrobić?…”.
Marta Cienkowska, minister kultury, stwierdziła, że „właśnie poznaje się wielkiego aktora – kiedy jego bohaterowie zaczynają żyć własnym życiem”. „I zostają z nami na lata. Frycz miał ten rzadki dar. Potrafił jednym spojrzeniem, głosem, pauzą nadać postaci życie” – napisała na portalu X, żegnając aktora.
Narodowy Stary Teatr im. Heleny Modrzejewskiej, w którym Jan Frycz występował, stwierdził, że był to „jeden z najwybitniejszych aktorów swojego pokolenia”. „Doskonały zarówno w rolach komediowych jak i dramatycznych, klasycznych jak i awangardowych. Jego uwaga i dociekliwość w pracy nad rolą, połączone z doskonałością warsztatu aktorskiego, pozwalają mu tworzyć kreacje, które na długo pozostają w pamięci widzów” – napisano na stronie teatru.
Jan Frycz nie żyje. Najważniejsze role aktora
Jan Frycz urodził się 15 maja 1954 r. w Krakowie. W 1978 r. został absolwentem Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej im. Ludwika Solskiego w Krakowie. W tym samym roku zadebiutował w „Damach i huzarach” wg Aleksandra Fredry w reż. Mikołaja Grabowskiego w Teatrze im. Juliusza Słowackiego w Krakowie.
Przez wiele lat był podporą Starego Teatru w Krakowie, grając m.in. w spektaklach Andrzeja Wajdy, Jerzego Jarockiego oraz Jerzego Grzegorzewskiego.
Najważniejsze kreacje - m.in. Iwana w „Braciach Karamazow” wg Dostojewskiego, Escha w obu częściach „Lunatyków” wg Brocha, Poncjusza Piłata w „Mistrzu i Małgorzacie” wg Bułhakowa, a później w „Wycince” wg Bernharda - stworzył w przedstawieniach Krystiana Lupy. Stał się jednym z jego emblematycznych aktorów. W ubiegłym sezonie, 12 lat po premierze, powrócił do roli Aktora Teatru Narodowego w „Wycince”, pierwotnie zrealizowanej w Teatrze Polskim we Wrocławiu, a wznowionej w Teatrze Polskim w Podziemiu. Miał zagrać ją jesienią na festiwalach teatralnych w Katowicach i Krakowie.