Reklama
Reklama
Reklama

Macierewicz ma problem. Prokuratura idzie do sądu po jego słowach w Sejmie

Prokuratura Regionalna w Warszawie skierowała do Sądu Rejonowego dla Warszawy–Śródmieścia akt oskarżenia przeciwko Antoniemu Macierewiczowi, posłowi na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej – poinformował rzecznik pro. Mateusz Martyniuk. Ruch śledczych to pokłosie wystąpienia polityka PiS, który miał publicznego znieważyć, poprzez nazwanie agentami rosyjskimi, kierownictwo Służby Kontrwywiadu Wojskowego.

Antoni Macierewicz, Mateusz Kurzejewski
Prokuratura Regionalna w Warszawie skierowała akt oskarżenia wobec Antoniego Macierewicza (L). (fot. Paweł Supernak / PAP)
  • Na początku czerwca Antoni Macierewicz usłyszał zarzut publicznego znieważenia kierownictwa Służby Kontrwywiadu Wojskowego oraz pomówienia o zachowanie, które mogło poniżyć te osoby w opinii publicznej i narazić na utratę zaufania
  • Polityk nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i odmówił składania wyjaśnień.
  • W czwartek Prokuratura Regionalna w Warszawie skierowała do Sądu Rejonowego dla Warszawy–Śródmieścia akt oskarżenia przeciw politykowi PiS.

Działania śledczych ws. Antoniego Macierewicza prowadzone jest na podstawie zawiadomienia złożonego przez kierownictwo Służby Kontrwywiadu Wojskowego. W sprawie chodzi o publiczne znieważenie kierownictwa SKW podczas i w związku z wykonywaniem obowiązków służbowych oraz pomówienie o zachowanie, które mogło poniżyć te osoby w opinii publicznej i narazić na utratę zaufania potrzebnego dla pełnienia stanowisk.

Jak przypomina w komunikacie prokuratura, Macierewicz miał znieważyć funkcjonariuszy publicznych: szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego gen. bryg. dr Jarosława Stróżyka oraz jego zastępców: płk Krzysztofa Duszę i płk Artura Pluto – z powodu zajmowanych  przez nich stanowisk – nazywając ich rosyjskimi agentami.

Reklama
Reklama

Kontrowersyjne słowa Macierewicza w Sejmie

Zgodnie z zapisem sejmowego stenogramu poseł PiS mówił wtedy: – To nie był przypadek, nie było to doraźne działanie, to był początek wojny. Otóż tę wojnę możemy wygrać, ale jeżeli szefostwo Służby Kontrwywiadu Wojskowego nadal będzie się składało z agentów rosyjskich, których pan Donald Tusk mianował w 2011 r. (...).

Zdanie to nie zostało dokończone, gdyż - jak zaznaczono w adnotacji w stenogramie - wywołało ono „poruszenie na sali”.

Macierewicz dodał: – Oni teraz znowu są szefami Służby Kontrwywiadu Wojskowego, czyli formacji, która ma największą wiedzę o armii i wie najwięcej o tym, co armia realizuje.

Reklama
Reklama

–A to są ludzie, którzy współpracowali z rosyjskimi służbami specjalnymi. Jak długo będzie pan ich tolerował? Jak długo będzie pan ich wspierał? – zapisano pytanie Macierewicza w stenogramie.

Zawiadomienie do prokuratury złożyło kierownictwo SKW.

Antoni Macierewicz nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i odmówił składania wyjaśnień. Jeden z czynów zagrożony jest karą pozbawienia wolności do lat trzech, natomiast pozostałe - karą grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

 

Reklama
Reklama