
Podczas wizyty w Irlandii Donald Trump zaapelował, by Ukraina zaprzestała ataków na rosyjskie rafinerie, bo – jego zdaniem – powodują one niedobory oleju napędowego na świecie. Prezydent USA mówił też o wojnie z Iranem, cenach ropy, sztucznej inteligencji i zjednoczeniu Irlandii.
- Trump oświadczył, że Zełenski powinien zaprzestać ataków na rosyjskie rafinerie, bo uderzenia te winduje globalne ceny oleju napędowego; przekazał to już stronie ukraińskiej.
- Prezydent USA liczy na zakończenie konfliktu z Iranem jeszcze w tym roku, co miałoby obniżyć ceny ropy, oraz podtrzymał obietnicę wypłaty 5 tys. dolarów Amerykanom po ewentualnym zwycięstwie Republikanów.
- Trump zbagatelizował obawy dotyczące ryzyk związanych ze sztuczną inteligencją i podtrzymał swoje poparcie dla zjednoczenia Irlandii, unikając komentarza w sprawie Szkocji.
Prezydent na dożynkach: Będę strażnikiem i rzecznikiem polskiej wsi
Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump powiedział w niedzielę, że Ukraina powinna zaprzestać ataków na rosyjskie rafinerie i infrastrukturę związaną z olejem napędowym. Rozmawiając z dziennikarzami podczas wizyty w Irlandii, przyznał, że temat ten poruszał już wcześniej w rozmowie z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim.
Jak relacjonował Trump podczas spotkania z mediami w hrabstwie Clare, ukraiński przywódca powinien skoncentrować się na innych celach militarnych, ponieważ uderzenia w rosyjskie rafinerie przekładają się na niedobory oleju napędowego w skali globalnej. Zaznaczył przy tym, że problem ten nie wynika z sytuacji na Bliskim Wschodzie, lecz bezpośrednio z przebiegu wojny rosyjsko-ukraińskiej.
Prezydent USA dodał, że temat był już przedmiotem jego rozmowy z Zełenskim, a same ataki na rafinerie – w jego ocenie – szkodzą całej światowej gospodarce, nie tylko stronom konfliktu.
Iran, ceny ropy i obietnica 5 tys. dol.
Trump powtórzył również swoje wcześniejsze zapowiedzi, że konflikt z Iranem powinien zakończyć się jeszcze w tym roku, co – jego zdaniem – doprowadziłoby do wyraźnego spadku cen ropy naftowej na światowych rynkach. Ocenił, że władze w Teheranie są zainteresowane porozumieniem i utrzymują w tej sprawie stały kontakt z Waszyngtonem. Zaznaczył, że do zakończenia konfliktu mogłoby dojść po listopadowych wyborach uzupełniających do Kongresu.
Zapytany o środową zapowiedź wypłaty 5 tys. dolarów każdemu dorosłemu Amerykaninowi w przypadku utrzymania większości Republikanów w Kongresie, Trump zapewnił, że jego administracja będzie w stanie zrealizować tę obietnicę bez trudności. Dodał, że w jego opinii Demokraci nie mogliby złożyć podobnej deklaracji, ponieważ – jak twierdził – doprowadziliby gospodarkę USA do głębokiego kryzysu.
Prezydent nie sprecyzował, z jakiego źródła miałyby pochodzić środki na realizację tej obietnicy ani jak miałaby ona zostać wdrożona technicznie.
AI bez paniki i poparcie dla zjednoczenia Irlandii
Pytany o obawy związane z rozwojem sztucznej inteligencji, Trump ocenił, że część najbardziej pesymistycznych scenariuszy jest nierealna. Przyznał, że możliwe byłoby wprowadzenie dodatkowych zabezpieczeń, ale jednocześnie zarzucił niektórym środowiskom nagłaśnianie zagrożeń, które – jego zdaniem – nigdy się nie zmaterializują. Podkreślił przy tym, że Stany Zjednoczone wyprzedzają obecnie Chiny w wyścigu technologicznym związanym z AI i zależy mu na utrzymaniu tej przewagi.
Prezydent nie wycofał się także z wypowiedzianej dzień wcześniej deklaracji, że chciałby widzieć zjednoczenie Irlandii Północnej z Irlandią, określając taki scenariusz jako „naturalny” i podkreślając, że wielu ludzi podziela ten pogląd. Unikał jednak odpowiedzi na pytanie, czy podobny proces powinien objąć również Szkocję i jej relacje ze Zjednoczonym Królestwem.
Na sobotnią deklarację Trumpa zareagowała kancelaria brytyjskiego premiera Keira Starmera, przypominając, że idea zjednoczenia Irlandii nie cieszy się obecnie wystarczająco szerokim poparciem, które – zgodnie z zapisami Porozumienia Wielkopiątkowego regulującego status regionu – umożliwiłoby zorganizowanie referendum w tej sprawie.
Trump przebywa w Irlandii do niedzielnego wieczora. W sobotę spotkał się z premierem i prezydentem tego kraju, natomiast drugi dzień wizyty ma głównie charakter prywatny i wiąże się z turniejem Irish Open, rozgrywanym w ośrodku należącym do amerykańskiego prezydenta.
„Przynajmniej są u siebie”. Dlaczego uchodźcy wracają do zrujnowanych domów?
Obejrzyj także: