Reklama

KPO i luka w CIT pod lupą Najwyższej Izby Kontroli

Reklama

W połowie lipca Najwyższa Izba Kontroli planuje przekazać Sejmowi wyniki kontroli podatku CIT. Jak przyznaje prezes NIK Mariusz Haładyj, Izba podjęła próbę własnego oszacowania luki. Trwa także sprawdzanie środków wydawanych w ramach KPO.

Najwyższa Izba Kontroli.
Siedziba Najwyższej Izby Kontroli w Warszawie (fot. PawelCebo / Shutterstock)
  • Najwyższa Izba Kontroli bada pobór podatku dochodowego od osób prawnych. Instytucja podjęła próbę własnego oszacowania luki w CIT przy wsparciu zewnętrznego eksperta.
  • Wyniki analiz trafią do Sejmu w połowie lipca 2026 r. Publikacja raportu nastąpi równolegle z analizą wykonania budżetu państwa.
  • Obecnie dane są jeszcze weryfikowane, dlatego nie zostały upublicznione.

Reklama

O próbach policzenia luki w CIT prezes NIK mówił w wywiadzie dla WNP.pl. – Prowadzimy kontrolę dotyczącą poboru podatku dochodowego od osób prawnych. Jednym z jej elementów jest właśnie kwestia luki w CIT – przyznał Haładyj.

Fala bezpłatnych urlopów w NIK. Izba odpowiada na nowe doniesienia

Autorska metoda wyliczenia luki w CIT

By ją oszacować, Izba musiała stworzyć własną metodologię liczenia, ponieważ CIT nie jest podatkiem zharmonizowanym na poziomie Unii Europejskiej i nie ma ogólnie przyjętych narzędzi analitycznych.


Reklama

– Izba – przy wsparciu zewnętrznego eksperta – podjęła próbę własnego oszacowania luki. Wyniki są jednak wciąż weryfikowane, dlatego na razie nie możemy ich publikować – powiedział prezes NIK.


Reklama

Haładyj uściślił, że wyniki powinny trafić do Sejmu w połowie lipca, równolegle z analizą wykonania budżetu.

NIK kontroluje KPO

Szef NIK w rozmowie z WNP.pl opowiedział także o kontroli wykorzystania środków z Krajowego Planu Odbudowy (KPO). Nadzór prowadzony jest w sposób zdecentralizowany.


Reklama

– Program obejmuje wiele obszarów państwa i jest podzielony na różne komponenty, powiązane z konkretnymi kamieniami milowymi i wskaźnikami. Dlatego kontrole prowadzą wyspecjalizowane w swoich dziedzinach departamenty izby – tłumaczył Haładyj.


Reklama

Co dokładnie będzie sprawdzane w 2026 roku? - Analizujemy realizację inwestycji m.in. w ramach komponentu środowiskowego, infrastrukturalnego i obronnościowego, a w drugiej połowie roku podejmiemy np. kontrolę przedsięwzięć onkologicznych finansowanych z KPO – wyjaśnił prezes.

Haładyj przyznał także, że część inwestycji z KPO rozpoczęła się później, niż zakładano. – Około 90 proc. środków wykorzystano do zarządzania płynnością. Wynikało to głównie z opóźnień w realizacji programów – uściślił.

Ocenił jednak, że „nie jest to automatycznie powód do krytyki”. – Część wydatków została wcześniej prefinansowana np. przez Polski Fundusz Rozwoju (PFR). W takiej sytuacji środki z KPO pełnią rolę rozliczeniową – wracają do instytucji, które wcześniej wyłożyły pieniądze – tłumaczył.


Reklama


Reklama

Plany NIK na najbliższe lata

Haładyj zadeklarował także, że w najbliższych latach izba skupi się na klasycznych kontrolach budżetowych oraz rezultatach i efektywności wydatkowania środków publicznych m.in. w ramach zamówień publicznych.

Prezes NIK przyznał, że izba rozważa także włączenie do zakresu kontroli kwestii zawiązanych z tzw. local content, czyli udziału firm krajowych w przedsięwzięciach. Sprawa ta jest brana pod uwagę zwłaszcza w obszarze obronności.


Reklama