– Składam w Sejmie projekt uchwały, która wzywa premiera Donalda Tuska, by przedstawił w ciągu 14 dni plan wyjścia z ETS-u – zapowiedział Przemysław Czarnek. Kandydat PiS na przyszłego premiera przekonywał, że pozwoli to natychmiast zmniejszyć rachunki za energię o kilkadziesiąt proc. Polityk zadeklarował także, kiedy zdemontuje panele fotowoltaiczne ze swojego domu.

- Przemysław Czarnek składa w Sejmie projekt uchwały wzywającej premiera do porzucenia systemu ETS.
- Polityk domaga się przedstawienia planu wyjścia z unijnego mechanizmu w ciągu 14 dni.
- Wyjście z europejskiego systemu handlu emisjami ma przynieść natychmiastowe skutki dla portfeli Polaków.
ETS to europejski system handlu emisjami CO2 i główny instrument polityki klimatycznej Wspólnoty. Opiera się na zasadzie opłat za każdą tonę wyemitowanego CO2, co ma wymusić ich ograniczanie.
Firma Roberta Lewandowskiego ma długi. „Faktury nieopłacone od pół roku”
Przemysław Czarnek chce wyjścia z ETS-u
Do unijnego instrumentu na poniedziałkowej konferencji prasowej odniósł się Przemysław Czarnek, były minister edukacji w rządzie PiS, a teraz jej kandydat na premiera.
– By wrócić do niższych rachunków za energię, trzeba powiedzieć – precz z ETS-em! Precz z tym brukselskim szwindlem! – mówił polityk i przekonywał, że system jest w Polsce niezgodny z prawem.
Zdaniem Czarnka świadczy o tym fakt, że unijna decyzja o ETS nie została podjęta jednomyślnie, ale „niezgodnie z traktatami, większością kwalifikowaną”. Miał to potwierdzić wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 10 czerwca 2025 roku.
Trzęsienie ziemi w spółce od Izery. Konflikt, brak decyzji i rezygnacja prezesa
By zmusić rząd do wyjścia z systemu ETS, Przemysław Czarnek zapowiedział złożenie specjalnej uchwały w Sejmie.
– W tej uchwale Sejm wzywa premiera Tuska, by przedstawił w ciągu 14 dni plan wyjścia z ETS-u. Przede wszystkim wzywamy do podjęcia wszelkich działań zmierzających do wyjścia z ETS-u, czyli w pierwszej kolejności opublikowania wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 10 czerwca 2025. Ten wyrok daje podstawę do dalszych działań – zapowiedział polityk PiS.
– Żądam od większości sejmowej podjęcia tej uchwały, bo oznacza ona obniżenie rachunków za energię o kilkadziesiąt proc. i to natychmiast po wyjściu z ETSu-u– obiecywał Czarnek.
Kandydat PiS na premiera przypomniał, że polska energetyka bazuje na węglu, dlatego „handel uprawnieniami do emisji CO2 prowadzi do wyzysku Polaków”. – Nie może być tak, że Polacy to bankomaty polityki klimatycznej Unii – mówił.
Kiedy Przemysław Czarnek zdemontuje fotowoltaikę?
Podczas konferencji prasowej Czarnek odpowiedział także na zarzuty, że jego partia dąży do polexitu.
- Nie wychodzimy z UE – podkreślił. – Ale UE musimy traktować tak, jak Niemcy, którzy wykorzystują ją do własnych interesów. Dlaczego Polska miałaby jej nie wykorzystywać dla swoich polskich interesów? My będziemy to robić – zapowiedział.
Czarnek odniósł się także do zamieszania wokół jego instalacji fotowoltaicznej. Członkowie koalicji rządzącej wytknęli mu, że krytykuje politykę klimatyczną UE, a tymczasem sam ma zamontowane na dachu domu panele.
Kandydat PiS na premiera przekonywał, że „gdyby prąd był dziś dwa razy tańszy, to nikt by się na wiatraki i fotowoltaikę nie decydował”.
Czy sam zamierza zrezygnować ze swojej instalacji fotowoltaicznej? – Zdemontuję to świństwo, jak tylko mi się zwróci i gdy tylko wyjdę, w zasadzie nie ja, tylko moja żona, z okresu trwałości projektu – zadeklarował.