Reklama

Następczyni Kim Dzong Una ma dziś 13 lat. Koreą Płn. pokieruje córka dyktatora

Reklama

Według południowokoreańskiego wywiadu Kim Dzong Un w najbliższym czasie ogłosi, kto zostanie jego następcą. Choć w tym przypadku lepiej pasuje określenie "następczyni", chodzi bowiem o 13-letnią córkę Kima. – Ostatnio odwiedziła z rodzicami mauzoleum w Kŭmsusan, była też w zeszłym roku z wizytą w Chinach – mówi Zero.pl dr Marceli Burdelski, który naukowo zajmuje się Koreą Północną.

Archiwum zagraniczne East News 2025-12
Kim Jong Un z córką Ju Ae prowadzą inspekcję hotelu w prowincji Ryanggang. Zdjęcie wykonane i upublicznione przez KCNA. 20.12.2025. (fot. AFP PHOTO/KCNA VIA KNS / Getty Images)
  • Południowokoreański wywiad (NIS) przewiduje ogłoszenie przyszłego przywódcy KRLD w najbliższym czasie.
  • Kim Dzong Un prawdopodobnie szykuje na następczynię swoją córkę Dzu Ae.
  • – Jest jeszcze wiele czasu, ale bardzo możliwe, że przygotowywana jest sukcesja, która będzie trwała wiele lat – uważa dr. Marceli Burdelski, wiceprzewodniczący Towarzystwa Azji i Pacyfiku. 

Reklama

Jak ustaliło Associated Press przedstawiciele Narodowej Służby Wywiadu (NIS) poinformowali władze Korei Południowej, że spodziewają się ogłoszenia przyszłego przywódcy Korei Północnej w najbliższym czasie. 

Tajemnicza córka Kim Dzong Una

Jak przekazał poseł Lee Seong Kweun, uczestniczący w zamkniętym spotkaniu z przedstawicielami wywiadu, NIS ze szczególną uwagą przygląda się nadchodzącemu kongresowi Koreańskiej Partii Pracy. IX Zjazd Partii odbędzie się pod koniec lutego. 

Według NIS przywódca Korei Północnej szykuje na swoją następczynię i kontynuatorkę dynastii Kimów córkę, która w ostatnich latach towarzyszy mu we wszystkich ważnych wydarzeniach politycznych. 


Reklama

O to, czy Kim Dzong Un ogłosi córkę swoją następczynią na najbliższym zjeździe partii, Zero.pl spytało dr. Marcelego Burdelskiego, wiceprzewodniczącego Towarzystwa Azji i Pacyfiku i naukowca Uniwersytetu Wrocławskiego.


Reklama

– To bardzo możliwe. Co prawda, to jest bardzo młoda dziewczyna, urodziła się w 2013 r., ale pokazuje się na wszystkich oficjalnych wydarzeniach obok mamy i taty. Ostatnio odwiedziła z rodzicami mauzoleum w Kŭmsusan, była też w zeszłym roku z wizytą w Chinach – wyjaśnił ekspert.

– IX Zjazd jest rzeczywiście ważnym wydarzeniem, bo nastąpią zmiany w kierownictwie północnokoreańskim. Są nawet pogłoski, że może oficjalnie zostać prezydentem Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej, a pamiętajmy, że ciągle wiecznym prezydentem jest nieżyjący Kim Il Sung – dodał rozmówca Zero.pl.

O potencjalnej następczyni Kima niewiele wiadomo. Z informacji przekazanych przez Lee wynika, że południowokoreański wywiad przypuszcza, iż urodziła się w 2013 r. i nosi imię Dzu Ae. Nawet ta informacja nie została jednak oficjalnie potwierdzona. Media z Korei Północnej nigdy nie podają jej imienia, określając ją jedynie jako „ukochaną córkę” Kima. 


Reklama

Czwarte pokolenie dynastii Kimów

Zdjęcia dziewczynki po raz pierwszy pojawiły się w oficjalnych materiałach prasowych w październiku 2022 r., gdy wraz z ojcem wzięła udział w testach rakiet dalekiego zasięgu. Od tego czasu pojawia się u jego boku coraz częściej. 


Reklama

Ostatnio paliwem dla spekulacji na temat jej politycznej przyszłości stała się wizyta w Pałacu Kŭmsusan, którą złożyła w styczniu wraz z rodzicami. Pałac Kŭmsusan w Pjongjangu to mauzoleum rodziny, gdzie spoczywają zabalsamowane ciała Kim Ir Sena oraz jego syna i następcy, Kim Dzong Ila. Zdaniem niektórych ekspertów, na których powołuje się AP, wizyta stanowi „najwyraźniejszy jak dotąd znak, że jest ona następczynią swojego 42-letniego ojca”.

Jak informuje AP, południowokoreański wywiad początkowo podawał w wątpliwość, że córka Kima jest przygotowywana do roli nowej przywódczyni KRLD, wskazując na północnokoreański konserwatyzm i utrwalony model męskiego przywództwa.


Reklama

O tę sprawę Zero.pl również zapytało dr. Burdelskiego. – W kierownictwie KRLD jest wiele kobiet, w tym na przykład pani Choe – minister spraw zagranicznych. W Korei Północnej również zachodzą zmiany. Jednak czy Ju Ae rzeczywiście zostanie następnym przywódcą, to się dopiero okaże – wyjaśnił ekspert.

Jest jeszcze wiele czasu, ale bardzo możliwe, że przygotowywana jest sukcesja, która będzie trwała wiele lat – dodał. – Mówi się o „dynastii Kimów”, o trzech pokoleniach. No, razem z panią Kim to już by było czwarte. Natomiast co się tak naprawdę wydarzy, tego do końca nie wiemy – ostrzegał dr Burdelski w rozmowie z Zero.pl.


Reklama