Reklama
REKLAMA
Reklama

Wojna o Trybunał. Kosiniak-Kamysz podał szczegóły resetu

Władysław Kosiniak-Kamysz podczas Kongresu Polskiego Samorządu
Władysław Kosiniak-Kamysz podczas Kongresu Polskiego Samorządu (fot. PSL/YouTube)
Dodaj do ulubionych źródeł w Google

W czwartek Władysław Kosiniak-Kamysz podczas Kongres Polskiego Samorządu wystąpił z projektem resetu konstytucyjnego. Celem ma być zakończenie sporu wokół Trybunału Konstytucyjnego. Szef PSL podkreślił, że wszystkie proponowane zmiany muszą odbyć się „za uprzednią zgodą Prezydenta Rzeczypospolitej”. O pomyśle PSL wcześniej w sceptyczny sposób wypowiadał się marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty.

  • O godz. 12 w Warszawie wystartował Kongres Polskiego Samorządu. Podczas wystąpienia wicepremiera i szefa PSL Władysława Kosiniaka-Kamysza padła propozycja PSL na temat nowego rozdania wokół TK.
  • – Na mocy tej ustawy wyłonimy nowy, jednorazowy skład Trybunału Konstytucyjnego. Będzie na określone kadencje trzech, pięciu i dziewięciu lat – powiedział Kosiniak-Kamysz podczas spotkania. 
  • O pomyśle partii mówił wcześniej w ciągu dnia marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty. – Ja jestem sceptyczny co do zmiany konstytucji, jeżeli chodzi o tę kadencję – mówił polityk. 

Czytaj także: Nowe rozdanie w TK? Śledź naszą REALCJĘ z Sejmu

– Ostatnie dni poświęciliśmy na pracę z ekspertami, żeby wypracować rozwiązanie, które umożliwi zatrzymanie niepokojów, ale i przywrócenie wszystkich zasad, które są nam bliskie. Pozwoli ono podkreślić prawidłowość wyboru sędziów, którzy dzisiaj też starają się naprawiać sytuację i uszanować tych, którzy mają wątpliwości. Którzy nie próbują zmonetyzować protestu, ale którzy naprawdę martwią się w polskich domach o to, co będzie jutro – powiedział Władysław Kosiniak-Kamysz podczas Kongresu Polskiego Samorządu. 

Jak wspomniał dalej, PSL przygotował projekt, który ma doprowadzić do spokoju i pokoju społecznego. – Przygotowaliśmy nadzwyczajne odnowienie składu Trybunału Konstytucyjnego. Na mocy zmiany konstytucji stworzenia nowego paragrafu do tych związanych z Trybunałem Konstytucyjnym. To wszystko będzie opublikowane – powiedział. 

Polityk zdradził, jak ma wyglądać reset. – [Dojdzie] do wygaszenia mandatu urzędujących sędziów i nadania im statusu sędziów Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku. Wszyscy ci sędziowie, którzy dzisiaj w aktywny sposób uczestniczą, są sędziami Trybunału Konstytucyjnego. Ale to też jest otwarcie nowej dyskusji i zaproszenie wszystkich stron do współpracy. Na mocy tej ustawy wyłonimy nowy, jednorazowy skład Trybunału Konstytucyjnego. Taki naprawczy. Będzie na określone kadencje trzech, pięciu i dziewięciu lat. Później wrócimy do sposobu wyłaniania już dzisiaj opisanego w konstytucji lub lepszego. Jeżeli będzie taka większość. Ale my nie chcemy naprawić całego świata. Myślę, że oczekiwane jest uspokojenie tej sytuacji i naprawienie jej na najbliższy czas – oznajmił. 

REKLAMA
Reklama

Kosiniak-Kamysz opublikował także wpis na platformie X, do którego dołączono ustawę PSL. Co istotne, polityk zrobił ukłon stronę opozycji, która nie uznaje sędziów TK wybranych przez Sejm, ale niezaprzysiężonych przez prezydenta Karola Nawrockiego. „Nowi sędziowie powinni zostać wybrani przez Zgromadzenie Narodowe, na wniosek Marszałka Sejmu wskazującego kandydatów, po zasięgnięciu opinii Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego, Prezesa Naczelnego Sądu Administracyjnego oraz ogólnokrajowych organów samorządów prawniczych, za uprzednią zgodą Prezydenta Rzeczypospolitej” – napisał. 

Czytaj także: Tusk w butach Kaczyńskiego. „Hodował radykałów. Są żądni krwi, rozliczeń, przemocy, pałek”

Czarzasty o szansach na reset

Już w czwartek rano marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty przekazał, że szef PSL będzie wnosił projekt resetu. Koalicja była o tym informowana wczoraj na spotkaniu koalicjantów. Zobaczymy, co zaproponuje Kosiniak-Kamysz. Ja jestem sceptyczny co do zmiany konstytucji, jeżeli chodzi o tę kadencję. Po pierwsze, nie uważam za stosowne rozmawianie z tymi, którzy tę konstytucję łamią, mówię o PiS i stronie prawicowej. Po drugie, nie uważam, że jest to realne, jeżeli chodzi o zebranie odpowiedniej większości. Nie wiem, czy temat znajdzie kulminację do końca tej kadencji, bo do końca tej kadencji jest rok – powiedział polityk.

REKLAMA
Reklama

Dodał także, że w tej chwili następuje "uzdrowienie TK", a sędziowie prawidłowo wybrani przez Sejm przeszli do pracy. – Ja nie będę w żaden sposób, w ogóle nigdy nie miałem takiej chęci i nie mam chęci ingerowania w pracę TK i na tym polega jego niezależność. Nie zgadzam się w związku z tym z opinią PiS-u co do uzurpatorów. Jedynym uzurpatorem, który był w TK przez pięć godzin, był pan prezydent Nawrocki – stwierdził.

Może cię także zainteresować:

REKLAMA
Reklama