Reklama
Reklama
Reklama

Znany dziennikarz w areszcie. Śledczy wyjaśniają

Nie milkną echa głośnego aresztowania znanego dziennikarza Leszka K., który usłyszał zarzuty dotyczące nielegalnego posiadania broni gazowej i amunicji oraz kierowania gróźb karalnych wobec komendanta policji w Piasecznie. Sprawa wzbudziła kontrowersje, ponieważ dziennikarz w ostatnich miesiącach publikował materiały dotyczące m.in. afery Polnordu i działalności Romana Giertycha

red-1
Znany dziennikarz Leszek K. trafił do aresztu (fot. Inne)
  • Sąd Rejonowy w Piasecznie zdecydował o zastosowaniu trzymiesięcznego aresztu wobec dziennikarza śledczego Leszka Kraskowskiego.
  • Decyzja wywołała falę reakcji w środowisku medialnym, a część dziennikarzy zaapelowała o transparentne wyjaśnienie sprawy.
  • Śledczy wydali oświadczenie, w którym tłumaczą powody wniosku o aresztowanie.

Według informacji przekazanych przez prokuraturę, Leszek K. usłyszał zarzuty dotyczące nielegalnego posiadania broni gazowej i amunicji oraz kierowania gróźb karalnych wobec komendanta policji w Piasecznie.

Huczna impreza u Trumpa. Na liście gości Nawrocki

Oświadczenie prokuratury

Śledczy uznali, że istnieją przesłanki do zastosowania tymczasowego aresztowania, a sąd przychylił się do tego wniosku. Sprawa wzbudziła jednak kontrowersje, ponieważ dziennikarz w ostatnich miesiącach publikował materiały dotyczące m.in. afery Polnordu i działalności Romana Giertycha, co skłoniło część środowiska medialnego do stawiania pytań o motywy działań organów ścigania.

Reklama
Reklama

Kaczyński na przesłuchaniu. Tłumaczy się z głośnej sprawy

Prokuratura Okręgowa w Warszawie, po licznych reakcjach środowiska dziennikarskiego, przekazała oświadczenie, w którym tłumaczy powody aresztowania.

Prokuratura uznała, iż zgromadzony materiał dowodowy wskazuje na duże prawdopodobieństwo popełnienia przez podejrzanego zarzucanych mu czynów zabronionych. Spełniona została więc przesłanka ogólna aresztowania.

– Oceniając dotychczas zebrany w sprawie materiał dowodowy, uznano, że w przedmiotowej sprawie zachodziły przesłanki szczególne zastosowania tymczasowego aresztowania określone w art. 258 § 1 pkt 1 i 2 oraz § 2 k.p.k., a jednocześnie zachodzi konieczność zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania przygotowawczego oraz wykonania kolejnych czynności procesowych – przekazał rzecznik prokuratury Antoni Piotr Skiba. 

Reklama
Reklama

Rzecznik dodał, że podejrzany często opuszcza granice kraju, a więc może również unikać kontaktu z organami ścigania. 

Dodał również, że ze do sprawy został dołączony nowy wątek i on również miał wpływ na czynności prokuratury.

Dodatkowy wątek w sprawie

– Pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Piasecznie prowadzone było postępowanie w sprawie znęcania się nad najbliższymi. Sprawa ta pozostawała zawieszona, bo podejrzany nie stawiał się na wezwania i nie można było z nim przeprowadzić czynności. Spełniona zatem była przesłanka dotycząca obawy ukrywania się przed wymiarem sprawiedliwości - tłumaczy rzecznik. 

W zakresie posiadania broni odmówił składania wyjaśnień zaś w zakresie kierowania gróźb karalnych w stosunku do Komendanta Powiatowego Policji w Piasecznie również odmówił składania wyjaśnień i przedstawił własną wersję zdarzenia wskazując, że to nie on jest sprawcą przestępstwa, lecz osoba, która miała mu grozić nożem w innej sprawie” - poinformował prok. Skiba.

Reklama
Reklama

Prok. Skiba zaznaczył ponadto, że w aktach sprawy znajdują się informacje o tym, że Leszek K. może dopuszczać się czynów z użyciem przemocy – posiada on liczne rejestracje w bazach policyjnych, jak również postawiono mu zarzut dotyczący znęcania się nad własną rodziną.

– Podejrzanemu za przestępstwo z art. 263 par. 2 kk grozi surowa kara pozbawienia wolności, tj. od 6 miesięcy do 8 lat. Nadto, z uwagi na postawę oskarżonego, jego dotychczasowy sposób życia i inne toczące się postępowanie karne, można przyjąć, że kara ta będzie karą bezwzględnego pozbawienia wolności. Z tego powodu obawa, że podejrzany podejmie kroki nakierowane na matactwo, w tym że ucieknie albo będzie się ukrywał, jest tym bardziej uzasadniona – wskazał prok. Skiba.

Reakcja środowiska

Sprawa zatrzymania dziennikarza wzbudziła jednak kontrowersje, ponieważ Leszek K. w ostatnich miesiącach publikował materiały dotyczące m.in. afery Polnordu i działalności Romana Giertycha, co skłoniło część środowiska medialnego do stawiania pytań o motywy działań organów ścigania.

Reklama
Reklama