Straż Graniczna interweniowała na lotnisku Poznań-Ławica wobec grupy mężczyzn lecących na wieczór kawalerski do Tirany – jeden z nich zgłosił rzekomy ładunek wybuchowy. Służby potraktowały zgłoszenie z pełną powagą.

- Na lotnisku w Poznaniu funkcjonariusze Straży Granicznej interweniowali wobec grupy mężczyzn przebranych za funkcjonariuszy SWAT i policję, inscenizujących „konwój” pana młodego.
- Jeden z podróżnych zażartował, że posiada materiał wybuchowy – dostał mandat i nie został wpuszczony na pokład samolotu.
- Dwa tygodnie wcześniej we Wrocławiu z samolotu do Zadaru usunięto pięć uczestniczek wieczoru panieńskiego.
Funkcjonariusze Placówki Straży Granicznej Poznań-Ławica zostali wezwani do grupy pasażerów odlatujących do Albanii. Jak przekazała Straż Graniczna, powodem interwencji było zachowanie kilku mężczyzn, które zmusiło służby do uruchomienia procedur bezpieczeństwa.
Mężczyźni wybierali się na wieczór kawalerski do Tirany. Ubrani w kamizelki z napisem „SWAT” oraz czapki z napisem „Police”, podczas przejścia do samolotu odgrywali inscenizację konwoju pana młodego, który miał na sobie strój przypominający ubranie więzienne.
Wieczór kawalerski w Albanii. Zgłoszenie o materiale wybuchowym
Sytuacja skomplikowała się, gdy podczas wejścia na pokład jeden z podróżnych oświadczył, że w swoim bagażu przewozi materiał wybuchowy. Informacja została potraktowana zgodnie z obowiązującymi procedurami bezpieczeństwa, co oznaczało konieczność przeprowadzenia dodatkowych czynności sprawdzających.
Po ich zakończeniu potwierdzono, że zgłoszenie nie stanowiło realnego zagrożenia. Za wywołanie fałszywego alarmu 34-letni obywatel Polski otrzymał mandat karny, a decyzją dowódcy statku powietrznego nie został dopuszczony do lotu.
Wieczór panieński w Chorwacji. Pijane Polki wyrzucone z samolotu
Dwa tygodnie wcześniej do podobnej sytuacji doszło na lotnisku we Wrocławiu, skąd grupa kobiet planowała lecieć do chorwackiego Zadaru na wieczór panieński. Będąc już na pokładzie, pięć pasażerek nie stosowało się do poleceń personelu, zakłócało porządek i wdawało się w kłótnie z innymi osobami.
Na miejsce skierowano funkcjonariuszy Zespołu Interwencji Specjalnych Straży Granicznej, a wszystkie kobiety zostały wyprowadzone z pokładu w asyście mundurowych.
Alkohol i mandaty dla pasażerek
Zachowanie kobiet wzbudziło podejrzenie, że wcześniej mogły spożywać alkohol. Przeprowadzone badanie potwierdziło, że trzy spośród pięciu pasażerek znajdowały się pod jego wpływem. Wszystkie zostały ukarane mandatami, a kapitan samolotu odmówił ich przewozu – kobiety skreślono z listy pasażerów i nie odleciały do Chorwacji.
Nagrania z interwencji szybko trafiły do mediów społecznościowych. Jak relacjonowały osoby obecne na miejscu, napięta atmosfera miała panować jeszcze przed wejściem pasażerek do samolotu.