Reklama
Reklama
Reklama

Odwołane szefowe Szpitala Południowego dostały odprawy. Ratusz podał kwoty

Była prezeska i była dyrektor do spraw medycznych Szpitala Południowego, odwołane w czerwcu w związku z aferą wokół zarobków lekarza Dawida Kacprzyka, otrzymały odprawy w wysokości 66 i 63 tys. zł brutto. Kwoty ujawnił warszawski ratusz w odpowiedzi na interwencję posłów Prawa i Sprawiedliwości.

szpital-poludniowy-warszawa-6
Warszawski Szpital Południowy (fot. Zero.pl)
  • Anna Łukasik i Agata Kusz-Rynkun zostały odwołane z zarządu Szpitala Południowego w czerwcu, po ujawnieniu wysokich zarobków lekarza i radnego Dawida Kacprzyka.
  • Była prezeska dostała odprawę w wysokości 66 tys. zł brutto, a była dyrektor ds. medycznych – 63 tys. zł brutto; pieniądze wypłacono 22 czerwca.
  • Ratusz tłumaczy, że odprawa to trzykrotność miesięcznego wynagrodzenia, a przepisy nie przewidują dodatkowych rekompensat za samo odwołanie z funkcji.

Śledź z nami DZIEŃ NA ŻYWO

Zarząd Szpitala Południowego na Ursynowie został odwołany w czerwcu, gdy portal Zero.pl ujawnił zarobki lekarza-milionera Dawida Kacprzyka, koordynatora Szpitalnego Oddziału Ratunkowego i radnego Koalicji Obywatelskiej. W ubiegłym roku miał on zarobić łącznie 1,6 mln zł, głównie w Szpitalu Południowym.

Dziennikarze ujawnili także, że na SOR-ze funkcjonował tzw. salonik VIP – pokój, w którym na badania oczekiwali działacze Koalicji Obywatelskiej. Z kolei w prosektorium szpitala prowadzony był biznes pogrzebowy.

Reklama
Reklama

 

Po publikacjach Zero.pl stanowiska straciły prezeska Anna Łukasik oraz dyrektorka do spraw medycznych Agata Kusz-Rynkun, odpowiedzialna między innymi za zatwierdzanie grafików Kacprzyka i wystawianych przez niego faktur. Teraz okazuje się, że mimo odwołania obie panie nie odeszły z pustymi rękami.

Afera w Szpitalu Południowym. Trzykrotność pensji

Informacje o wypłatach ujawnił warszawski ratusz w piśmie do posłów PiS Anity Czerwińskiej i Jarosława Krajewskiego, które trafiło do nich 23 lipca. Podpisał je wiceprezydent Warszawy Tomasz Mencina, nadzorujący miejskie spółki. Jak wyjaśnił, byłym członkiniom zarządu wypłacono odprawy zgodnie z zapisami zawartych z nimi umów o świadczenie usług zarządzania.

Była prezeska otrzymała 66 tys. zł brutto, a była dyrektor do spraw medycznych – 63 tys. zł brutto. Pieniądze trafiły na konta obu pań 22 czerwca, czyli zaledwie trzy dni po tym, jak prezydent Rafał Trzaskowski ogłosił na konferencji prasowej personalne konsekwencje afery w szpitalu.

Reklama
Reklama

Odwołany zarząd Szpitala Południowego. Bez dodatkowych świadczeń

Z pisma ratusza wynika, że podstawą wyliczenia odprawy jest trzykrotność miesięcznego wynagrodzenia stałego brutto. To pozwala oszacować wcześniejsze zarobki obu urzędniczek – jeśli odprawa odpowiada trzem pensjom, była prezeska mogła zarabiać w spółce około 22 tys. zł brutto miesięcznie, a była dyrektor ds. medycznych – około 21 tys. zł.

Ratusz zastrzega jednocześnie, że na wypłaconych kwotach lista świadczeń się kończy. Jak podkreślił wiceprezydent Mencina, zasady kształtowania wynagrodzeń członków zarządu szpitala nie przewidują wypłat o charakterze odszkodowawczym czy kompensacyjnym z tytułu odwołania z funkcji.

 

Reklama
Reklama