Reklama
Reklama
Reklama

Tusk krytykuje Nawrockiego. Poszło o nowy podatek od paliw

Prezydent Karol Nawrocki zablokował ustawę, która pozwalała opodatkować gigantyczne zyski koncernów paliwowych, dzięki czemu można było sfinansować tańsze paliwa na stacjach. Pamiętajcie o tym przy dystrybutorach - napisał w sobotę na platformie X premier Donald Tusk.

white-5
Karol Nawrocki i Donald Tusk (fot. Shutterstock / Shutterstock)
  • W piątek prezydent Karol Nawrocki skierował do Trybunału Konstytucyjnego (TK) w trybie kontroli prewencyjnej ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych.
  • W ocenie Nawrockiego jej przepisy łamią zasadę, zgodnie z którą prawo nie działa wstecz.
  • Decyzję prezydenta skrytykował Donald Tusk i Andrzej Domański, minister finansów.

„Szokująca decyzja prezydenta Karola Nawrockiego. Zablokował ustawę, która pozwalała opodatkować gigantyczne zyski koncernów paliwowych, dzięki czemu można było sfinansować tańsze paliwa na naszych stacjach (program CPN). Pamiętajcie o tym przy dystrybutorach” - napisał premier.

Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański podkreślił w piątek, że skierowanie przez prezydenta ustawy do TK zablokowało 4 mld zł dla budżetu państwa, które miały trafić na pakiet chroniący przed wysokimi cenami paliw.

„Prezydent Nawrocki zablokował kolejne 4 mld zł dla budżetu Polski. To środki, które miały sfinansować pakiet CPN chroniący Polaków przed wysokimi cenami paliw” - napisał we wpisie na platformie X szef resortu finansów.

Reklama
Reklama

Ustawa od zysków firm paliwowych. Rząd chciał wprowadzić nowy podatek

Ustawa o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych miała wprowadzić „podatek od nadzwyczajnych zysków osiągniętych przez firmy paliwowe ze zbycia paliw ciekłych (głównie benzyny i oleju napędowego)”. Chodzi o okres od marca do grudnia 2026 r.

Tę daninę miały zapłacić firmy prowadzące w Polsce działalność w zakresie wytwarzania paliw ciekłych oraz obrotu paliwami ciekłymi z zagranicą (import lub nabycie wewnątrzwspólnotowe), obejmując zarówno duże koncerny, jak i mikro-, małych i średnich przedsiębiorców. Szacunkowo było to ok. 20–30 podmiotów, z czego największym płatnikiem miał być Orlen.

Podatek miał objąć przychody ze zbycia paliw ciekłych, a w praktyce były to głównie benzyny silnikowe i oleje napędowe. Wolne od tej opłaty miały być m.in. oleje opałowe czy procesy mieszania paliw. Wpływy z podatku miały być dochodem budżetu państwa (ustawa nie wskazywała ich konkretnego przeznaczenia), choć politycznie prezentowano je jako źródło finansowania pakietu chroniącego przed wysokimi cenami paliw, tzw. pakiet CPN – „Ceny Paliwa Niżej”.

Reklama
Reklama

Ustawa od zysków firm paliwowych. Dlatego Nawrocki przekazał ją do Trybunału Konstytucyjnego

Prezydent Nawrocki skierował ustawę do Trybunału Konstytucyjnego. Jego główny zarzut do dokumentu dotyczył naruszenia zasady niedziałania prawa wstecz (łac. *lex retro non agit). Prawo miało wejść w życie w sierpniu 2026 r., ale podatek obejmowałby dochody uzyskiwane już od początku marca – co prezydent ocenił jako próbę opodatkowania działalności z mocą wsteczną.

Dodatkowo prezydent zwrócił uwagę na kontekst cen paliw: po wygaśnięciu wcześniejszych działań osłonowych (CPN) kierowcy już odczuli, jego zdaniem, wzrost cen paliw. Branża paliwowa (Polska Grupa Paliwowa) wcześniej apelowała właśnie o odrzucenie ustawy, argumentując, że problemem nie jest sama wysokość daniny, lecz to, że ustawa działa wstecz – a złamany raz zakaz retroakcji może w przyszłości uderzyć w każdego podatnika.

 

Reklama
Reklama