Reklama
Reklama
Reklama

Dramatyczne wydarzenia w Łodzi. Jest akt oskarżenia

37-letni mężczyzna przez trzy dni był więziony w mieszkaniu w Łodzi i brutalnie torturowany przez znajomych, którzy żądali od niego pieniędzy. Ofiara zdołała uciec, wyskakując z okna. Prokuratura właśnie skierowała do sądu akt oskarżenia.

Policja wraca do sprawy zaginionej w 2000 r. Kasi Domerackiej
Pięć osób obejmuje akt oskarżenia w sprawie uwięzienia 37-letniego mężczyzny w mieszkaniu przy ul. Piotrkowskiej w Łodzi (fot. Shutterstock / Shutterstock)
  • Pięć osób usłyszało zarzuty po dramatycznych wydarzeniach w Łodzi. Prokuratura skierowała już akt oskarżenia do sądu.
  • Sprawa dotyczy uwięzienia, brutalnego torturowania oraz próby wymuszenia pieniędzy od 37-letniego mężczyzny.
  • Pokrzywdzony był przetrzymywany wbrew własnej woli przez blisko trzy dni.

Polska mówi „nie” przymusowym elektrykom w firmach. Mamy mniejszość blokującą

Skierowany do Sądu Rejonowego dla Łodzi-Śródmieścia akt oskarżenia jest efektem zakończonego właśnie śledztwa prowadzonego przez Prokuraturę Rejonową Łódź-Śródmieście.

Chodzi o głośną sprawę z listopada ubiegłego roku. Przez okno jednego z mieszkań znajdujących się przy ul. Piotrkowskiej wyskoczył mężczyzna, który z licznymi obrażeniami ciała trafił do szpitala.

Reklama
Reklama

– Przed udzieleniem mu pomocy medycznej zdążył poinformować funkcjonariuszy, że był przetrzymywany wbrew swojej woli w lokalu. Pokrzywdzony posiadał na całym ciele obrażenia, w szczególności na twarzy – poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi prok. Paweł Jasiak.

Pięć osób oskarżonych ws. uwięzienia 37-latka

Dodał, że w mieszkaniu odnaleziono m.in. fotel z przewiązaną taśmą. W trakcie prowadzonego śledztwa ustalono, że 37-latek został zaproszony do środka przez znajomych, którzy zaoferowali mu wspólne spożywanie alkoholu. Następnie jedna z tych osób zażądała od niego pieniędzy. Gdy pokrzywdzonemu nie udało się pozyskać środków, 36-letni oskarżony, razem z kolejnymi sprawcami – 25-letnim mężczyzną oraz 21-letnią kobietą – przywiązali ręce ofiary do krzesła.

– Następnie 21-latka dźgnęła 37-latka nożem oraz podjęła próbę ucięcia mu palca. Z uwagi na niepowodzenie, kolejną próbę odcięcia palca podjął 25-latek. W trakcie zdarzenia, które trwało łącznie blisko trzy dni, pokrzywdzonemu wielokrotnie grożono oraz uderzano go różnymi przedmiotami. Gdy 37-latek usłyszał, że podejrzani planują przypalanie go palnikiem, wykorzystał chwilę ich nieuwagi i wyskoczył przez okno na ulicę – relacjonował prok. Jasiak.

Reklama
Reklama

Trojgu napastnikom przedstawiono zarzuty pozbawienia wolności, usiłowania wymuszenia rozbójniczego i spowodowania obrażeń ciała. Grozi im do 10 lat więzienia.

Akt oskarżenia obejmuje też dwóch kolejnych mężczyzn w wieku 35 i 29 lat, którzy byli świadkami zdarzenia, lecz nie poinformowali o tym organów ścigania. Grozi im kara do 3 lat więzienia. 

Źródła: Zero.pl, PAP
Tagi: Łódź
Reklama
Reklama