
W niedzielę czasowo wstrzymano pracę międzynarodowego lotniska w Wilnie po doniesieniach o możliwym pojawieniu się drona w litewskiej przestrzeni powietrznej. Alert został już odwołany.
- Lotnisko w Wilnie wstrzymało w niedzielę starty i lądowania. Powodem były doniesienia o możliwym dronie w przestrzeni powietrznej Litwy.
- NATO poderwało myśliwiec z bazy w Szawlach. Dyżurują tam samoloty sił powietrznych Włoch w ramach misji Baltic Air Policing.
- Alarm odwołano po niespełna godzinie.
Informację o potencjalnym zagrożeniu przekazało litewskie Narodowe Centrum Zarządzania Kryzysowego (NKVC). Zdecydowano o czasowym wstrzymaniu startów i lądowań samolotów na lotnisku w Wilnie.
Ukraina: Dron uderzył w lokomotywę pociągu Kijów–Warszawa
Żółty alert na Litwie
Alert bezpieczeństwa ogłoszono nie tylko w Wilnie, ale także w rejonach trockim i elektreńskim. Był to tzw. żółty alert, co oznacza, że nie było bezpośredniego zagrożenia.
Po niespełna godzinie alert odwołano. – Nie ma zagrożenia, ludzie mogą się uspokoić – powiedział szef NKVC Vilmantas Vitkauskas w rozmowie z litewskim radiem LRT.
W reakcji na potencjalne zagrożenie z bazy w Szawlach na północy kraju wystartował myśliwiec. W ramach misji NATO Baltic Air Policing stacjonują tam samoloty sił powietrznych Włoch.
W nocy Rosjanie atakowali Ukrainę
Rosyjska armia przeprowadzała w nocy ataki na zachodnią Ukrainę, również w obszarze bezpośrednio graniczącym z Polską. Wojsko Polskie po godz. 4 nad ranem poinformowało o rozpoczęciu operowania lotnictwa. Polskiej strefy powietrznej przez kilka godzin pilnowały samoloty F-16, śmigłowce i samolot rozpoznania powietrznego SAAB. Nie odnotowano naruszenia granicy RP - podało przed godz. 10 Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych, po zakończeniu działań.
Wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił, że nad ranem polskie systemy wykryły atak kilkunastu odrzutowych dronów Geran-5 w zachodniej Ukrainie. Jeden z nich uderzył 1 km od granicy z Polską, drugi 5 km.
Polska kupi chińskie kamery? Ekspertka tłumaczy zagrożenie
Bezzałogowiec uderzył w stację benzynową blisko granicy
Dron - jak przekazała PAP rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka - uderzył m.in. w stację benzynową w miejscowości Jagodzin w pobliżu granicy z Polską. Wskutek ataku zapaliły się dwie ciężarówki. Z pierwszych informacji Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej wynikało, że dron spadł ok. 800 metrów od przejścia granicznego Dorohusk-Jagodzin.
Bezzałogowiec uderzył też w pociąg relacji Kijów-Warszawa. Według ukraińskich kolei państwowych (Ukrzaliznycia), cytowanych przez agencję Ukrinform, w ataku nikt nie ucierpiał.