Reklama
Reklama
Reklama

Sikorski w Kijowie: bezpieczeństwo Polski i Ukrainy nierozerwalnie związane

Radosław Sikorski, Andrij Sybiha
Sikorski w Kijowie: bezpieczeństwo Polski i Ukrainy nierozerwalnie związane (fot. SERGEY DOLZHENKO / PAP / EPA)

W niedzielę rano rosyjskie drony Geran-5 uderzyły 1 i 5 km od granicy z Polską, trafiając m.in. w pociąg relacji Kijów-Warszawa. Wojsko poderwało myśliwce. W Kijowie szef MSZ Radosław Sikorski podkreślił nierozerwalny związek bezpieczeństwa obu krajów, a premier Tusk zwołał pilną odprawę służb.

  • Rosyjskie drony Geran-5 uderzyły 1 km i 5 km od polskiej granicy; jeden trafił w pociąg Kijów-Warszawa, granica RP nie została naruszona.
  • Szefowie MSZ Polski i Ukrainy, Radosław Sikorski i Andrij Sybiha, wezwali do twardszej postawy wobec Rosji, w tym zakazu wjazdu dla rosyjskich kombatantów.
  • Prezydent Nawrocki jest na bieżąco informowany o sytuacji, a premier Tusk zwołał na niedzielę wieczór specjalną odprawę z udziałem ministrów i służb.

Nad ranem w niedzielę polskie systemy wykryły atak kilkunastu rosyjskich dronów odrzutowych typu Geran-5 na zachodnią Ukrainę. Jeden z nich uderzył zaledwie kilometr od granicy z Polską, drugi – pięć kilometrów dalej. W reakcji polskie wojsko poderwało myśliwce, a służby ostrzegały mieszkańców regionów przygranicznych przed zagrożeniem.

Jeden z rosyjskich dronów trafił w pociąg relacji Kijów-Warszawa, jeszcze przed granicą z Polską. Kolejny spadł w pobliżu przejścia granicznego Dorohusk-Jagodzin. Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało po zakończeniu działań, że nie doszło do naruszenia granicy Rzeczypospolitej Polskiej.

Sprawa natychmiast znalazła się w centrum uwagi polskiej dyplomacji. Przebywający z wizytą w Kijowie wicepremier i szef MSZ Radosław Sikorski podczas wspólnej konferencji prasowej z ukraińskim ministrem spraw zagranicznych Andrijem Sybihą podkreślił, że bombardowania odbywające się dosłownie kilkaset metrów od polskiej granicy bezpośrednio wpływają na bezpieczeństwo Polaków.

Reklama
Reklama

Sikorski: solidarność ponad podziałami

Szef polskiej dyplomacji zaapelował, by ostatnie wydarzenia stały się ostatecznym dowodem na to, że bezpieczeństwo Polski i Ukrainy są ze sobą nierozerwalnie związane. Wezwał do okazywania solidarności zarówno całej Ukrainie, jak i każdemu Ukraińcowi z osobna – zarówno tym, którzy mieszkają już w Polsce, jak i tym, którzy dopiero chcą do niej przyjechać.

Sikorski ocenił, że rosyjski terroryzm nie tyle puka do drzwi Europy, co już przez nie przeszedł, a hybrydowa wojna toczy się obecnie w sposób kinetyczny. Odniósł się także do procesu integracji europejskiej Ukrainy, zapowiadając, że Polska nie będzie blokować otwierania klastrów negocjacyjnych, choć – jak zastrzegł – same negocjacje akcesyjne nie będą łatwe, podobnie jak nie były łatwe w przypadku Polski.

Minister zwrócił również uwagę na ideologiczny wymiar wojny prowadzonej przez Władimira Putina. Jego zdaniem rosyjskiemu przywódcy chodzi o przyznanie Rosji statusu szczególnego państwa, uprawnionego do dominacji nad innymi krajami. Polska i Ukraina – jak podkreślił Sikorski – konsekwentnie odmawiają Rosji tego prawa.

Sybiha: Europa jest już w stanie wojny

Andrij Sybiha ocenił z kolei, że Rosja de facto prowadzi już wojnę ze strefą euroatlantycką, podejmując wobec niej różnego rodzaju wrogie działania. Jak zauważył, Europa może próbować uspokajać samą siebie twierdzeniem, że nie jest w stanie konfliktu z Moskwą, jednak strona rosyjska ocenia sytuację zupełnie inaczej.

Reklama
Reklama

Ukraiński minister ponownie zaapelował o wprowadzenie zakazu wjazdu do Unii Europejskiej dla rosyjskich kombatantów, wskazując, że stanowią oni realne zagrożenie dla bezpieczeństwa. Wezwał także do zamknięcia wszystkich rosyjskich ośrodków we wszystkich europejskich stolicach, przywołując przy tym niedawny przypadek rosyjskiego sabotażu w Lipsku.

Sybiha podkreślił, że tego rodzaju placówki, określane jako ośrodki „ruskiego miru”, stanowią bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa europejskich państw i ich obywateli. Jego zdaniem każdy przejaw słabości ze strony Zachodu zachęca Rosję do podejmowania kolejnych, coraz bardziej agresywnych działań.

Reakcja władz w Warszawie

Rzecznik prezydenta RP Rafał Leśkiewicz poinformował, że prezydent Karol Nawrocki jest na bieżąco informowany o wszystkich incydentach związanych z bezpieczeństwem kraju przez Dyżurną Służbę Operacyjną działającą w ramach Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Służba ta pozostaje w stałym kontakcie z Rządowym Centrum Bezpieczeństwa oraz innymi instytucjami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo państwa.

Z inicjatywy premiera Donalda Tuska zwołano w siedzibie Rządowego Centrum Bezpieczeństwa specjalną odprawę z udziałem ministrów i przedstawicieli służb.

Reklama
Reklama

Obejrzyj także:

Reklama
Reklama