Reklama
Reklama
Reklama

Małgorzata Pępek bez konsekwencji. Poseł KO: Może personel szpitala był zbyt nadgorliwy?

TYLKO NA

Władze klubu KO zdecydowały, że posłanka Małgorzata Pępek która – jak ujawniliśmy w Zero.pl – wepchnęła się do kolejki i przeszła badania w ekspresowym tempie, nie poniesie konsekwencji. – To raczej była nadgorliwość personelu szpitalnego, który, jak im się zwolniło miejsce, to stwierdził: a to damy je pani poseł – komentuje poseł KO Artur Łącki. – Dziwię się, że Tusk akceptuje taką patologię – mówi europoseł PiS Jacek Ozdoba.

Małgorzata Pępek
Posłanka KO Małgorzata Pępek. (fot. Marcin Obara / PAP)
  • Klub parlamentarny Koalicji Obywatelskiej nie wyciągnie konsekwencji wobec posłanki Małgorzaty Pępek po doniesieniach Zero.pl o wykonaniu badań poza kolejnością w szpitalu w Żywcu.
  • Władze klubu poinformowały, że po wysłuchaniu wyjaśnień parlamentarzystki nie potwierdziły obrazu sprawy przedstawianego w części publikacji, zaznaczając jednocześnie, że ze względu na kwestie zdrowotne nie ujawnią szczegółów.
  • Decyzja wywołała odmienne reakcje polityków – przedstawiciel KO bronił posłanki, wskazując m.in. na nadgorliwość personelu i problemy systemowe, natomiast polityk PiS skrytykował brak sankcji.

Dziennikarze portalu Zero.pl Patryk Słowik i Jakub Styczyński kilka dni temu ujawnili, że posłanka Koalicji Obywatelskiej Małgorzata Pępek w lutym 2025 r. wykonała specjalistyczne badanie w szpitalu w Żywcu, omijając kolejkę.

Badanie zorganizowała jej koleżanka z partii zatrudniona w tej placówce. Gdy dyrekcja szpitala wykryła nieprawidłowość, poinformowała posłankę, że badanie nie zostanie rozliczone z Narodowym Funduszem Zdrowia. Pępek zignorowała to pismo.

Po otrzymaniu pisma ze szpitala posłanka zmieniła radykalnie ton wobec placówki. Wcześniej apelowała o rządowe wsparcie finansowe dla żywieckiego szpitala i chwaliła jego władze. Po incydencie zaczęła kierować do ministrów interpelacje krytykujące zarząd lecznicy, wskazując na rzekome wypaczenia w jej działalności.

Reklama
Reklama

– Jeśli tak rzeczywiście było, to jest to sytuacja niedopuszczalna i na pewno konsekwencje muszą być wyciągnięte – komentowała wówczas ustalenia Zero.pl wiceprzewodnicząca klubu KO Monika Rosa zapowiadając, że sprawą zajmie się kierownictwo klubu.

Tak też się stało. W środę kolegium klubu zdecydowało, że Pępek nie poniesie konsekwencji w związku z informacjami ujawnionymi przez Zero.pl.

– Kolegium Klubu Parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej podczas swojego cyklicznego posiedzenia zajęło się m.in. doniesieniami medialnymi dotyczącymi posłanki Małgorzaty Pępek. Członkowie Kolegium wysłuchali wyczerpujących wyjaśnień pani poseł. Przedstawione informacje nie potwierdzają obrazu sytuacji przedstawianego w części publikacji medialnych – przekazała Wirtualnej Polsce rzeczniczka klubu KO Dorota Łoboda.

Reklama
Reklama

Dodała, że „ze względu na to, że sprawa dotyczy kwestii zdrowotnych pani poseł, Kolegium nie może ujawniać szczegółów”.

Łącki: Dobrze ją znam, jest niewinna

Decyzję klubu ws. Małgorzaty Pępek skomentował poseł KO Artur Łącki. Parlamentarzysta w rozmowie z Zero.p wskazał, że dobrze zna się z poseł Pępek.

– Nie wydaje mi się, żeby ona próbowała cokolwiek sama sobie załatwić. To raczej była nadgorliwość personelu szpitalnego, który, jak im się zwolniło miejsce, to stwierdził: a to damy je pani poseł. Myślę, że to tak wyglądało – ocenił.

– Mówią: mamy tutaj taką znajomą panią poseł, to jej to damy. Może kiedyś coś nam ona pomoże. Tak ludzie też kombinują. Nie wydaje mi się, żeby to ona naciskała – dopowiedział poseł KO.

Reklama
Reklama

Dopytywany, czy nie znajduje w tej sprawie winy posłanki, odparł, że znajduje ją tylko w systemie, który każe tak długo oczekiwać na badania.

Jacek Ozdoba: Dziwię się Tuskowi

Inaczej decyzję klubu KO ocenił europoseł PiS Jacek Ozdoba. – Jeżeli dla partii rządzącej wpychanie się przed kolejkę, celowe robienie problemów szpitalowi i brak możliwości rozliczenia finansowego wizyty posła na Sejm jest czymś do akceptowania, no to niektórym się wydaje, że są po prostu pępkiem świata – powiedział Zero.pl.

Dodał, że „ryba psuje się od głowy” i wyraził zdziwienie, że Donald Tusk „akceptuje taką patologię”.

Pytany, co klub powinien więc zrobić z panią Pępek, stwierdził, że gdyby chciała wyjść z tej afery z twarzą, to powinna zostać zawieszona i wpłacić na rzecz jakiejś organizacji zajmującej się opieką zdrowotną równowartość kosztów tego zabiegu lub też wpłacić na rzecz tego szpitala.

Źródło: Zero.pl
Filip Baczkura
Filip BaczkuraDziennikarz
Reklama
Reklama