Posłanka Koalicji Obywatelskiej Małgorzata Pępek wepchnęła się w szpitalu w Żywcu na badania poza kolejką. Dzięki pomocy osoby pracującej w szpitalu, również należącej do KO, polityk czekała na badanie trzy tygodnie. Osoby, które takich znajomości nie mają, muszą uzbroić się w cierpliwość. Czas oczekiwania w normalnym trybie to ponad dwa lata.

- Małgorzata Pępek to posłanka Koalicji Obywatelskiej z powiatu żywieckiego, przewodnicząca żywieckich struktur partii. W lutym 2025 r. w lokalnym szpitalu wykonano jej badanie poza kolejką.
- Władze szpitala o tym nie wiedziały. Gdy się dowiedziały, poinformowały Pępek, że wepchnęła się przed kolejkę i że placówka nie jest w stanie jej badania rozliczyć z Narodowym Funduszem Zdrowia.
- Pępek do lutego 2025 r. apelowała o wsparcie rządowe dla szpitala w Żywcu. Od dnia otrzymania pisma napisała już trzy interpelacje poselskie, w których krytykuje władze szpitala.
- Pępek mówi Zero.pl, że płaci składki zdrowotne i ma prawo korzystać ze świadczeń medycznych. I że mocno żałuje, że nie poszła prywatnie, bo teraz nie miałaby nieprzyjemności.
22 lutego 2025 r. posłanka Koalicji Obywatelskiej Małgorzata Pępek stawiła się w szpitalu w Żywcu. Wykonano jej specjalistyczne badanie (wiemy jakie, ale nie podajemy szczegółów ze względu na prywatność parlamentarzystki), na które zapisała się – jak sama twierdzi – trzy tygodnie wcześniej.
Szkopuł w tym, że czas oczekiwania na to badanie wynosi ponad 23 miesiące (w 2024 r. wynosił w Żywcu niewiele krócej, ok. półtora roku). Pępek „wyprzedziła” wielu pacjentów, którzy zapisali się na takie samo badanie przed nią. Dodatkowo nie było powodu, aby wykonać je u niej szybciej niż u innych pacjentów.
Procedury kontrolne żywieckiego szpitala zadziałały. Pracownicy lecznicy ustalili, że posłanka wepchnęła się w kolejkę. W związku z tym w ogóle nie wysłano rozliczenia tego konkretnego badania do Narodowego Funduszu Zdrowia.
Placówka poinformowała posłankę o sytuacji. Władze szpitala przesłały do niej pismo, adresując korespondencję na jej biuro poselskie. Czytamy w nim:
Zgodnie z zasadą równego traktowania i dostępu do świadczeń zdrowotnych, każdy pacjent powinien zostać zarejestrowany i przebadany zgodnie z kolejką oczekujących, a o ewentualnym przyspieszeniu terminu badania/zabiegu może zdecydować wyłącznie lekarz na podstawie stanu zdrowia pacjenta co nie miało miejsca w przedmiotowej sytuacji.
Szpital nie chciał od Małgorzaty Pępek zwrotu pieniędzy. Po prostu ją poinformował, by w przyszłości nie wpychała się w kolejkę. Dodatkowo placówka podkreśliła, że zasady równego traktowania zostaną przypomniane personelowi szpitala.
Czytaj także: Szpital Południowy odesłał Kacprzykowi pół miliona. Teraz lekarz ma problem
Pomogła koleżanka z partii
W jaki sposób Małgorzata Pępek dostała się do szpitala w ekspresowym trybie?
– Zostałam zapisana na [tutaj padła nazwa specjalistycznego badania] przez osobę pracującą na oddziale położnictwa, będącą w strukturach Koalicji Obywatelskiej. Zrobiła mi przysługę, bo z powodu obowiązków zawodowych nie miałam czasu przyjść sama zarejestrować się w szpitalu – przyznaje Małgorzata Pępek w rozmowie z Zero.pl.
I kontynuuje, że po kilku tygodniach oczekiwania dostała informację, że zwolniło się miejsce.
– Pani położna była potem wzywana przez dyrekcję szpitala do złożenia wyjaśnień – tylko dlatego, że jest członkinią partii – uważa Pępek.
Przyznaje, że dostała informację ze szpitala o tym, że wepchnęła się w kolejkę, ale ją zignorowała. Bo, jak wskazuje, płaci składki, więc badanie w szpitalu jej się należało.
Dodajmy: gdy pierwszy raz zadzwoniliśmy do Pępek, powiedziała, że oddzwoni. Nie rozłączyła się jednak i zanim my się rozłączyliśmy, zapytała jakiegoś mężczyznę o to, co ma powiedzieć. Ten doradził, żeby do niczego się nie przyznawała. W kolejnej rozmowie, gdy spytaliśmy o tożsamość mężczyzny, stwierdziła, że był to przypadkowy petent.
Zemsta posłanki
Nasze źródła wskazują, że równie bulwersujące jak wykorzystanie politycznych wpływów do uzyskania szybszego badania było to, jak posłanka Pępek zachowała się po otrzymaniu pisma ze szpitala.
– Zaczęła zasypywać władze szpitala szeregiem pism z pytaniami. Paraliżowała pracę, ewidentnie chciała się zemścić – słyszymy.
Sama Pępek odpowiada, że zawsze interesowała się losami żywieckiego szpitala i chciała dowiedzieć się możliwie najwięcej.
Dostrzegalna jest także zmiana podejścia parlamentarzystki, gdy spojrzymy w interpelacje poselskie, które kierowała do różnych ministrów.
Jeszcze w 2024 r. apelowała do ministra zdrowia o dodatkowe środki dla szpitala w Żywcu i jego problemy finansowe wiązała z niewystarczającymi wycenami Narodowego Funduszu Zdrowia (tak np. w interpelacjach „w sprawie konieczności systemowego wsparcia szpitali, w tym Szpitala Żywiec” oraz "w sprawie apelu Rady Powiatu w Żywcu dotyczącego Szpitala Żywiec”).
W interpelacji z 16 maja 2024 r. chwaliła władze szpitala, które „starają się nie ograniczać pacjentom świadczeń nielimitowanych, a także zabezpieczać dostępność do świadczeń priorytetowych”, pomimo trudności finansowych.
Podejście Małgorzaty Pępek zmieniło się po otrzymaniu pisma o nadużyciu, którego się dopuściła. W serii interpelacji Pępek wskazała na wypaczenia w działalności zarządu szpitala.
W czerwcu 2025 r. spytała ministra zdrowia, czy przygląda się działaniom dyrekcji szpitala w Żywcu i zaznaczyła, że jego problemy wynikają ze złego zarządzania placówką.
W maju 2026 r. posłanka w innej interpelacji wskazała, że żywiecka lecznica niesłusznie krytykuje NFZ, bo przecież ma możliwość dorabiania na prywatnych świadczeniach. Czyli zajęła stanowisko wprost przeciwne do swojego własnego przekazywanego jeszcze w 2024 r. Parlamentarzystka Koalicji Obywatelskiej zauważyła w interpelacji:
W ocenie części opinii publicznej oraz w świetle zgłaszanych wątpliwości istotne pytania budzi sposób zarządzania placówką oraz przejrzystość rozliczeń finansowych, zwłaszcza w kontekście równoległego wykonywania świadczeń komercyjnych.
Szpital w Żywcu w odpowiedzi na nasze pytania nie zaprzeczył informacji o wepchnięciu się posłanki w kolejkę. Wskazał, że nie będzie komentować indywidualnych spraw, a wszystkie nieprawidłowości są identyfikowane.

