Reklama
Reklama
Reklama

Posłanka chce dymisji ministra. „Potrzeba było ludzkiego życia?”

TYLKO NA
miejsce wykolejenia pociągu
Prace w miejscu wykolejenia pociągu w miejscowości Sokolniki Suche. (fot. Piotr Nowak / PAP)

„Naprawdę potrzeba było ludzkiego życia, żebyście chcieli wrócić do tego zapisu?” – pyta Paulina Matysiak, komentując zapowiedź ministra dot. zaostrzenia kar dla kierowców na przejazdach kolejowych. Posłanka przypomina, że podobne rozwiązania były już w rządowym projekcie rok temu, ale zostały z niego usunięte. – Te przepisy mogłyby już funkcjonować! – podkreśla w rozmowie z Zero.pl.

  • Paulina Matysiak poparła pomysł odbierania prawa jazdy kierowcom, którzy świadomie wjeżdżają na przejazd kolejowy przy czerwonym świetle, ale jednocześnie skrytykowała ministra Dariusza Klimczaka za przedstawianie zmian dopiero po tragedii pod Przysuchą.
  • Posłanka przypomniała, że podobne przepisy znajdowały się w projekcie rządowej ustawy rok wcześniej, lecz zostały z niego usunięte.
  • Jej zdaniem oprócz surowszych kar potrzebne są skuteczniejsze kontrole, większa liczba urządzeń automatycznego nadzoru oraz lepsze szkolenie kierowców.

Po katastrofie pociągu na przejeździe kolejowym w Sokolnikach Suchych minister infrastruktury Dariusz Klimczak zapowiedział zaostrzenie przepisów dotyczących kierowców, którzy łamią zasady bezpieczeństwa na przejazdach kolejowo-drogowych. Jak przekazał, kierowca, który wjedzie na przejazd przy czerwonym świetle, ma tracić prawo jazdy na trzy miesiące.

Minister poinformował również, że resort infrastruktury współpracuje z Ministerstwem Sprawiedliwości nad zmianami w Kodeksie karnym. Mają one dotyczyć kierowców powodujących zagrożenie lub katastrofę w ruchu lądowym.

Według zapowiedzi Klimczaka, w takich przypadkach mają obowiązywać znacznie surowsze kary, w tym kara więzienia oraz zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych na okres dłuższy niż trzy lata. Projekt zmian ma być gotowy na najbliższe posiedzenie Rady Ministrów.

Reklama
Reklama

 „Te przepisy mogłyby już funkcjonować”

Do zapowiedzi ministra odniosła się w mediach społecznościowych Paulina Matysiak. Posłanka zwróciła uwagę, że podobne rozwiązanie (utrata prawa jazdy na trzy miesiące za przejazd przy czerwonym świetle) znajdowało się w projekcie ustawy przygotowywanym rok wcześniej, ale ostatecznie zostało z niego usunięte.

„Rok temu przepis, o którym mówi minister Klimczak wyleciał z projektu ustawy. Naprawdę panie ministrze potrzeba było ludzkiego życia, żebyście chcieli wrócić do tego zapisu? Do dymisji” – napisała.

W rozmowie z Zero.pl posłanka niezrzeszona podkreśliła, że kierowca świadomie ignorujący czerwone światło na przejeździe kolejowym stwarza zagrożenie nie tylko dla siebie.

– Kierowca, który świadomie wjeżdża na przejazd przy czerwonym świetle, igra nie tylko ze swoim życiem, ale również z życiem setek pasażerów pociągu. Swoją bezmyślnością może przyczynić się do ogromnej tragedii – powiedziała Matysiak portalowi Zero.pl.

„W kategorii terrorysty”

Dodała, że jej zdaniem w takiej sytuacji można rozważać bardzo surową ocenę zachowania kierowcy.

Wcale nie byłabym daleko od tego, aby taką osobę postrzegać nawet w kategorii terrorysty. Odebranie prawa jazdy w takiej sytuacji uważam za uzasadnione – stwierdziła.

Jednocześnie Matysiak krytycznie oceniła moment przedstawienia przez ministra nowych propozycji.

Reklama
Reklama

– Chciałabym jednak zobaczyć u ministra Klimczaka coś więcej niż kolejny przepis ogłoszony po tragedii. Zwłaszcza, że minister opowiada o przepisach, które były zaplanowane w rządowym projekcie w ubiegłym roku i zostały z niego wyrzucone. Te przepisy mogłyby już funkcjonować! – podkreśliła.

Matysiak: potrzebne są także kontrole i szkolenia

Posłanka uważa, że samo zaostrzenie przepisów nie rozwiąże problemu bezpieczeństwa na przejazdach kolejowo-drogowych. Wskazała także na konieczność skuteczniejszego egzekwowania już obowiązujących zasad.

– A czego dziś potrzebujemy? Z pewnością skutecznego egzekwowania prawa, większej liczby urządzeń automatycznego nadzoru i kar wymierzonych w kierowców, którzy nie zatrzymują się na czerwonym świetle przed przejazdem kolejowo-drogowym, lepszego szkolenia kierowców – wyliczyła Matysiak.

Zapowiedzi resortu infrastruktury są reakcją na środowy wypadek w Sokolnikach Suchych koło Przysuchy. Samochód ciężarowy zderzył się tam z pociągiem osobowym relacji Lublin–Szczecin. W wyniku odniesionych obrażeń zmarła jedna z pasażerek podróżujących w pierwszym wagonie.

Według informacji przekazanych przez służby w wypadku poszkodowanych zostało 20 osób. Wśród czterech najciężej rannych byli m.in. maszynista, kierowca ciężarówki oraz dwie pasażerki.

Reklama
Reklama

Po wypadku premier Donald Tusk podkreślił, że tragedia pokazuje konieczność pilnego i radykalnego zaostrzenia przepisów wobec osób, które wjeżdżają na przejazdy kolejowe mimo obowiązujących zakazów. Klimczak przekazał z kolei, że zmiany ustawowe są przygotowywane w trybie pilnym.

Źródło: Zero.pl
Filip Baczkura
Filip BaczkuraDziennikarz
Reklama
Reklama