Może prokuratura jest jak Jurand ze Spychowa – ślepa i nie dostrzega, co się wokół niej dzieje? – ocenił w Godzinie Zero mecenas Jacek Dubois. Prawnik skomentował decyzję śledczych o umorzeniu postępowania ws. „dwóch wież”. Bronił też prokurator Ewy Wrzosek.

- Prokuratura Okręgowa w Warszawie umorzyła śledztwo w sprawie tzw. dwóch wież, uznając, że nie doszło do popełnienia przestępstwa, a pełnomocnik austriackiego biznesmena Geralda Birgfellnera zapowiedział złożenie zażalenia na tę decyzję.
- Mecenas Jacek Dubois ocenił, że jest rozczarowany postawą prokuratury, sugerując, że sprawa nie została właściwie oceniona.
- W rozmowie poruszono również kwestię przesłuchania Barbary Skrzypek – Dubois wskazał, że obowiązujące przepisy ograniczają możliwość udziału pełnomocnika świadka i powinny zostać zmienione.
We wtorek Prokuratura Okręgowa w Warszawie poinformowała, że wobec stwierdzenia braku znamion czynu zabronionego, umorzone zostało wszczęte 10 lutego ub.r. śledztwo w sprawie tzw. dwóch wież.
Sprawa związana była z niedoszłymi planami wybudowania dwóch wieżowców na należącej do powiązanej z PiS spółki Srebrna, działce w Warszawie. Decyzję o umorzeniu podjęła prok. Małgorzata Szeroczyńska – zastępca Prokuratora Okręgowego w Warszawie. Początkowo śledztwo prowadziła prok. Ewa Wrzosek.
Pełnomocnik pokrzywdzonego w tej sprawie austriackiego biznesmena Geralda Birgfellnera, mec. Roman Giertych, zapowiedział złożenie zażalenia na decyzję prokuratury o umorzeniu śledztwa.
Według niego, „znamienne jest też to, że Prokuratura Okręgowa w Warszawie odsunęła od prowadzenia tej sprawy prokurator Ewę Wrzosek tylko dlatego, że PiS wykorzystało śmierć Barbary Skrzypek do oskarżeń wobec prokuratora i pełnomocników pokrzywdzonego”.
„Jestem zawiedziony prokuraturą”
O sprawę umorzenia śledztwa dot. „dwóch wież” Robert Mazurek pytał swojego gościa mecenasa Jacka Dubisa w Godzinie Zero. – Czy nie jest pan zawiedziony postawą prokuratury, która właśnie umorzyła śledztwo w sprawie dwóch wież? Pański austriacki klient musi być niepocieszony – mówił dziennikarz.
Prawnik przyznał, że postawą prokuratury jest zawiedziony od lat. – Natomiast przyzwyczaiłem się do tego, że prokuratura może po wygranej bitwie przegrać wojnę, a my – ją wygrać. I bardzo często tak się zdarza, że prokuratura z jakichś powodów nie chce czegoś prowadzić. Myślę, że tutaj mamy do czynienia z podobną sytuacją – przekonywał.
Mazurek odparł na to, że może po prostu nie było tam żadnego przestępstwa. – A może prokuratura jest jak Jurand ze Spychowa? Ślepa i nie dostrzega, co się wokół niej dzieje – odparł mecenas.
Gospodarz Godziny Zero zapytał też swojego gościa o sprawę Barbary Skrzypek, współpracownicy prezesa PiS, która zmarła kilka dni po przesłuchaniu w śledztwie dot. „dwóch wież”. Dlaczego prokurator Ewa Wrzosek nie dopuściła do przesłuchania pełnomocnika Barbary Skrzypek?
Według Duboisa stało się tak dlatego, że istnieje „głupi przepis”. – Przepis mówi w ten sposób, że można dopuścić, żeby świadek miał prawo skorzystania z pełnomocnika, jeżeli ma w tym interes prawny. Pan mecenas nie potrafił wykazać tego interesu, a pani Skrzypek w tej sprawie nie miała żadnego zagrożenia. I ja od lat apeluję o to, żeby zmienić przepis, żeby każdy świadek miał taką możliwość – wskazał.
