Jak donosi Al Jazeera, w Islamabadzie rozpoczęły się negocjacje pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Iranem. To pierwsze takie rozmowy od ponad czterech dekad.

- W stolicy Pakistanu rozpoczęły się negocjacje pomiędzy USA a Iranem.
- Na czele amerykańskiego delegacji stoi wiceprezydent USA J. D. Vance, a irańskiej – Mohammad Bagher Ghalibaf, przewodniczący parlamentu.
- Negocjacje to kolejny krok w przywróceniu pokoju na Bliskim Wschodzie po wtorkowym zawieszeniu broni.
Al Jazeera poinformowała nieoficjalnie o rozpoczęciu negocjacji pomiędzy Iranem a Stanami Zjednoczonymi.
Negocjacje w Pakistanie. J. D. Vance na czele delegacji USA
Delegacje obu krajów przybyły w sobotę do stolicy Pakistanu, Islamabadu, gdzie najpierw spotkały się z premierem kraju – Shehbazem Sharifem.
Jako pierwsza do Pakistanu przybyła 71-osobowa delegacja Iranu. Na jej czele stoi Mohammad Bagher Ghalibaf – spiker irańskiego parlamentu, były burmistrz Teheranu i członek Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej w młodości. W skład zespołu negocjacyjnego wchodzi również Abbas Aragczi, minister spraw zagranicznych.
Amerykanie płacą cenę za wojnę. Coraz drożej w całym kraju
Delegacji Stanów Zjednoczonych przewodniczy J. D. Vance – wiceprezydent USA.
Krótko przed rozpoczęciem negocjacji rzeczniczka irańskiego rządu powiedziała, że wysłanie delegacji do Pakistanu to wyraz determinacji Teheranu w procesie negocjacyjnym. Ostrzegła jednak, że Iran będzie „nadal trzymać palec na spuście”. Fatemeh Mohajerani dodała, że jej kraj „nie pójdzie na kompromis ani nie wycofa się ze swoich suwerennych praw”.
„Wierzymy w dialog i jesteśmy racjonalni, ale nie ufamy Stanom Zjednoczonym, a irańska delegacja uczestniczy w tych negocjacjach z najwyższą precyzją” – podsumowała, cytowana przez irańską agencję Mehr.
Dwutygodniowe zawieszenie broni. Negocjacje w Pakistanie
Sobotnie negocjacje to kolejny etap konfliktu rozpoczętego 28 lutego 2026 r., kiedy to Izrael i Stany Zjednoczone zaatakowały Iran. Teheran odpowiedział atakami na kraje Bliskiego Wschodu i znajdujące się w nich amerykańskie bazy oraz blokadą Cieśniny Ormuz.
We wtorek doszło do zawieszenia broni. Wcześniej prezydent USA Donald Trump zagroził w mediach społecznościowych, że „tej nocy zginie cała cywilizacja i nigdy się nie odrodzi”. Przed upływem ultimatum ogłoszono dwutygodniowe zawieszenie broni obejmujące Bliski Wschód.
Paradoks „epickiej furii”: Nowa elita w Teheranie i stare dylematy
Zapowiedziano dalsze rozmowy mające odbywać się w stolicy Pakistanu.
Kilkanaście godzin później zawieszenie broni zostało złamane przez Izrael, który w zmasowanych atakach na Liban zabił kilkaset osób.