19-letni Lamine Yamal lub 39-letni Leo Messi – ktoś z nich sięgnie w niedzielę po mistrzostwo świata. Wschodząca gwiazda hiszpańskiej piłki może pomóc swojej drużynie sięgnąć po drugie mistrzostwo świata w historii. Dla Argentyńczyków może to być czwarte mundialowe trofeum.

- Hiszpania i Argentyna – dwie najlepsze drużyny rankingu FIFA i mistrzowie swoich kontynentów – powalczą w niedzielny wieczór o miano najlepszej piłkarskiej reprezentacji globu.
- Mecz numer 104 zwieńczy największy i najdłuższy w historii mundial.
- Początek o godz. 21. na stadionie w East Rutherford pod Nowym Jorkiem.
Hiszpania ma szanse na drugi tytuł w historii, po triumfie w 2010 r. Z kolei „Abicelestes” mogą zostać mistrzem świata po raz czwarty i zarazem zostać trzecią ekipą, której udało się powtórzyć sukces z poprzedniej edycji, podobnie jak Włochy w 1938 r. i Brazylia w 1962.
Poprowadzą drużyny w finale mundialu. Dobrze się znają. „Trenuje ich mój znajomy”
Mecz będzie jednocześnie pojedynkiem liderów obu reprezentacji, wywodzących się z dwóch różnych piłkarskich pokoleń – 19-letniego Lamine’a Yamala i jego wielkiego poprzednika w Barcelonie, 20 lat starszego Lionela Messiego, który w przypadku zwycięstwa zapewne po raz drugi zostanie najlepszym graczem mundialu i ma również szansę na tytuł króla strzelców.
Puchar wręczy Donald Trump
Poza emocjami na boisku, ciekawie będzie również na trybunach, na których zasiądzie Donald Trump. Będzie to pierwsza wizyta prezydenta USA na stadionie w trakcie trwającego od 11 czerwca turnieju w USA, Kanadzie i Meksyku.
Amerykański przywódca, zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, ma wraz z szefem FIFA Giannim Infantino wręczyć zwycięskiej drużynie główne trofeum – Puchar Świata.
Trump na finale mundialu. Na boisku Messi, na scenie Madonna i Bieber
W przerwie, która potrwa około pół godziny, po raz pierwszy zaplanowano show, na wzór Super Bowl, z udziałem gwiazd muzyki takich, jak Shakira, Madonna i Justin Bieber.
Starcie kontynentów
Będzie to 12. międzykontynentalny finał, który przyniesie 13. triumf ekipie z Europy, bądź 11. zespołowi z Ameryki Południowej.
Finał 23. edycji mundialu rozpocznie się o godz. 21 czasu polskiego. Arbitrem głównym będzie Słoweniec Slavko Vincić.
Tegoroczne mistrzostwa świata były pierwszymi organizowanymi przez trzy kraje i z udziałem 48 reprezentacji, trwały rekordowe 39 dni, a do wyłonienia triumfatora potrzebne były aż 104 spotkania.
Kolejny turniej odbędzie się w 2030 roku, a jego gospodarzami będą Hiszpania, Portugalia i Maroko, choć pierwsze trzy mecze zostaną rozegrane w Ameryce Płd. - w Urugwaju, Argentynie i Paragwaju, dla uczczenia setnej rocznicy pierwszego mundialu w historii.