Zbigniew Ziobro i Marcin Romanowski z naganami. Sejmowa komisja regulaminowa ukarała posłów za konsekwentne nieuczestniczenie w posiedzeniach. Wniosek w tej sprawie już wcześniej zapowiedział marszałek Włodzimierz Czarzasty.

- Posłowie komisji regulaminowej ukarali naganami Zbigniewa Ziobrę i Marcina Romanowskiego.
- Decyzję poprzedziła burzliwa dyskusja m.in. o jakości pracy innych posłów.
- W ostatnich tygodniach politycy nie uczestniczyli w posiedzeniach Sejmu – wystąpili o azyl na Węgrzech.
O ukaraniu posłów Prawa i Sprawiedliwości zdecydowali we wtorek członkowie komisji regulaminowej, spraw poselskich i immunitetowych. Zbigniew Ziobro i Marcin Romanowski nie stawiają się na posiedzeniach Sejmu – przebywają na Węgrzech, gdzie wystąpili o azyl polityczny. Obaj są podejrzewani przez prokuraturę o nieprawidłowości przy zarządzaniu środkami z Funduszu Sprawiedliwości.
Jak posłowie głosowali w sprawie Ziobry i Romanowskiego?
Wniosek o ukaranie posłów naganą już 16 stycznia zapowiedział marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty. Wcześniej wszczął procedurę potrącania za nieobecności z uposażeń i diet. Regulamin Sejmu uprawnia komisję regulaminową do karania posłów, którzy nie wykonują obowiązków – w tym trwale i bez usprawiedliwienia nie uczestniczą w posiedzeniach. Komisja może podjąć uchwałę o zwróceniu posłowi uwagi, udzieleniu upomnienia, albo nagany.
Zbigniew Ziobro nie uczestniczył w pracach Sejmu od 17 października ubiegłego roku Według danych na koniec stycznia, było to 20 kolejnych dni posiedzeń. Marcin Romanowski nie pojawił się w Sejmie od 8 lipca ubiegłego roku – przez 41 kolejnych dni pracy posłów.
Ostatecznie we wtorek za udzieleniem nagany Ziobrze głosowało dziewięcioro posłów komisji, a sześcioro było przeciw. Takim samym stosunkiem głosów przegłosowano wniosek ws. Romanowskiego.
Posłanka KO: „Płacę podatki na to, abyśmy tu wszyscy siedzieli”
Dyskusję o udzieleniu posłom nagan poprzedziła zacięta dyskusja. – To ja płacę podatki na to, abyśmy tu wszyscy siedzieli. I my dostajemy pensję – mówiła Maria Koźlakiewicz, posłanka Koalicji Obywatelskiej.
Odniosła się ona również do wcześniejszych wypowiedzi Kazimierza Smolińskiego z PiS, który argumentował, że poseł Marcin Romanowski pracuje, pisząc interpelacje poselskie. – Ja nie wyobrażam sobie, żebyśmy płacili w przedsiębiorstwach ludziom za to, że siedzą w domu i za przeproszeniem wyślą do mnie maila – powiedziała.
– Chciałam zwrócić państwa uwagę na fakt, że pan poseł Romanowski, który w aktywności poselskiej, jeśli chodzi o udział w głosowaniach, jest na 463. miejscu, jest tylko sześć miejsc za osobą, która jest na 457. miejscu, mianowicie premierem Donaldem Tuskiem – kontrowała posłanka PiS Anna Paluch.
– Jeżeli państwo macie zamiar być konsekwentni, to zwróćcie uwagę swojemu kierownikowi, żeby nie lekceważył Sejmu – podsumowała.
Jakie zarzuty ciążą nad Ziobrą i Romanowskim?
Prokuratura postawiła Zbigniewowi Ziobrze 26 zarzutów. Najpoważniejszy dotyczy defraudacji środków z Funduszu Sprawiedliwości. Śledczy przekonują, że to właśnie były minister sprawiedliwości był mózgiem wykorzystania funduszu w celach politycznych – miał decydować m.in. w sprawie milionowej dotacji dla fundacji Profeto na stworzenie ośrodka dla pokrzywdzonych przestępstwami w Warszawie.
Najpoważniejsze zarzuty wobec Marcina Romanowskiego również dotyczą Funduszu Sprawiedliwości. Polityk stał na czele departamentu ministerstwa, które nim dysponowało.
Ziobro i Romanowski wyjechali na Węgry i wystąpili o azyl polityczny. Jak przekonują, w Polsce nie mogą liczyć na uczciwy proces.