Viktor Orbán podtrzymuje ostrą retorykę wobec Kijowa. Premier Węgier ponownie zapowiedział bezterminową blokadę unijnej pomocy finansowej dla Ukrainy o wartości 90 mld euro. Budapeszt uzależnia odblokowanie funduszy od przywrócenia pełnego tranzytu ropy rurociągiem „Przyjaźń”.

- Viktor Orbán zapowiedział bezterminową blokadę unijnej pomocy dla Ukrainy o wartości 90 mld euro. Uzależnia ją od wznowienia tranzytu ropy rurociągiem „Przyjaźń”. „Nie ma dostaw ropy? Nie ma pieniędzy” – napisał premier Węgier.
- Kryzys wywołało wstrzymanie dostaw po rosyjskim ataku z 27 stycznia 2026 r. na infrastrukturę w Ukrainie. Kijów deklaruje naprawę, ale Budapeszt oskarża go o celowe opóźnienia.
- Węgierska gospodarka odczuwa skutki kryzysu paliwowego. Rezerwy ropy spadły do najniższego poziomu w tej dekadzie, a na stacjach wprowadzono limity. Rząd utrzymał sztywne ceny paliw tylko dla pojazdów zarejestrowanych na Węgrzech.
– Stanowisko Węgier pozostaje niezmienne. Jeśli Zełenski chce dostać pieniądze z Brukseli, musi otworzyć rurociąg „Przyjaźń” – oświadczył Viktor Orbán w nagraniu wideo opublikowanym w mediach społecznościowych.
Plan Kremla na Węgry. Rosja chce pomóc Orbánowi wygrać wybory
Premier Węgier sformułował bezpośrednie ultimatum pod adresem prezydenta Wołodymyra Zełenskiego. „Nie ma dostaw ropy? Nie ma pieniędzy. To takie proste” – podpisał nagranie.
Awaria rurociągu „Przyjaźń”. Węgry podkreślają ultimatum
Sytuacja jest pokłosiem wstrzymania dostaw ropy przy pomocy rurociągu „Przyjaźń”, do którego doszło po zmasowanym rosyjskim ataku na infrastrukturę przesyłową w Ukrainie 27 stycznia 2026 roku. Choć Kijów deklaruje gotowość do napraw, Budapeszt utrzymuje, że strona ukraińska celowo opóźnia prace, traktując ropociąg jako narzędzie politycznego nacisku.
Polski polityk na wiecu Orbána. Sprzeciwia się „polityce wojennej”
Węgierski minister spraw zagranicznych Péter Szijjártó ostro skrytykował postawę Komisji Europejskiej. W odpowiedzi na deklaracje Ursuli von der Leyen o pomocy technicznej przy naprawie rurociągu, Szijjártó stwierdził na platformie X, że działania Brukseli to spóźniona „gra polityczna” uzgodniona z Kijowem.
Kryzys uderza bezpośrednio w węgierską gospodarkę. Krajowe rezerwy ropy naftowej spadły do najniższego poziomu w tej dekadzie. Na większości stacji benzynowych wprowadzono limity sprzedaży, a rząd utrzymał sztywne ceny paliw wyłącznie dla pojazdów zarejestrowanych na Węgrzech.
Ukraina odpiera zarzuty. Sikorski oferuje pomoc
Ukraiński Naftogaz odpiera zarzuty o sabotaż. W ubiegłą sobotę spółka zorganizowała briefing dla ambasadorów 31 państw, podczas którego przedstawiono dokumentację techniczną i zdjęcia satelitarne uszkodzonych odcinków. – Przywrócenie takiej infrastruktury to złożony proces technologiczny, który wymaga czasu i specjalistycznego sprzętu – tłumaczył prezes spółki Serhij Korecki.
Według danych Naftogazu od początku rosyjskiej inwazji obiekty spółki były celem ponad 400 ataków, z czego w samym 2026 r. miejsce miało 30 z nich. Kijów zadeklarował, że naprawa potrwa od miesiąca do półtora, a w międzyczasie zaproponował poszukiwanie alternatywnych tras dostaw ropy, która nie pochodzi z Rosji.
Swoją pomoc w mediacjach między Węgrami a Ukrainą zaproponował minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. Podczas posiedzenia Rady UE ds. Zagranicznych Sikorski zauważył, że sytuacja jest „bardzo nietypowa”, gdy kraj walczący o przetrwanie z agresorem jednocześnie umożliwia tranzyt jego surowców do państwa o „nieprzyjemnym” nastawieniu.
Orbán sugeruje, że blokada dostaw jest elementem kampanii przed wyborami parlamentarnymi na Węgrzech wyznaczonymi na 12 kwietnia. Premier oskarżył delegację ukraińską o uniemożliwienie przeprowadzenia inspekcji technicznej węgierskim ekspertom, którzy w ubiegłym tygodniu odwiedzili Kijów bez oficjalnego statusu dyplomatycznego.
