
– Rozmawiamy, zapraszamy, te rozmowy trwają. Mam nadzieję, że dojdą do pozytywnego finału – powiedział w Kanale Zero Marcin Horała. Polityk pytany był przez Roberta Mazurka o transfer Pauliny Matysiak do Rozwoju Plus. W kwestii Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz stwierdził, że „nie powie, że zupełnie to wyklucza”.
- Poseł stowarzyszenia Rozwój Plus Marcin Horała był w poniedziałek gościem Porannych Rozmów Zero.
- Wicemarszałek Sejmu był pytany przez Roberta Mazurka o potencjalne transfery do ugrupowania.
- Padły nazwiska Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz i Pauliny Matysiak.
W ubiegłym tygodniu Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz złożyła rezygnację z funkcji ministry funduszy i polityki regionalnej oraz szefowej Polski 2050. W sobotę Rada Krajowa partii podjęła decyzję o wyrzuceniu polityczki.
Czy Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz pasowałaby do Rozwoju Plus? – Niezbyt, szczerze mówiąc, ale nie powiem, że zupełnie wykluczam – odparł. Jak dodał, „jest jednak czołowym politykiem rządu, wobec którego jesteśmy w opozycji”.
Tak Pełczyńska-Nałęcz dowiedziała się o wyrzuceniu z Polski 2050. Wszystko zostało nagrane
– Bardzo dużo polityk i decyzji tego rządu oceniamy bardzo negatywnie, a ona, powiedzmy, podzielała 5 proc. tych ocen, a w 95 proc. jednak szła po linii Donalda Tuska –kontynuował.
– Mamy tu daleko idącą różnicę wynikającą z oceny kierunku, w którym powinna zmierzać Polska. Ona jest, powiedzmy, nie zupełnie nieuzgadnialna, ale byłaby niezwykle trudna – dopowiedział.
Co z Pauliną Matysiak? Horała: Rozmawiamy, zapraszamy
Co z Pauliną Matysiak, posłanką niezależną, która w listopadzie 2025 r. została skreślona z listy członków partii Razem?
– Rozmawiamy, zapraszamy, te rozmowy trwają. Mam nadzieję, że dojdą do pozytywnego finału – skomentował Horała.
– Sama pani posłanka – bo pewnie tak by chciała, żeby o niej się zwracać – mówiła, że w nowym roku podejmie tę decyzję o swojej politycznej przyszłości – dodał.
„Krzyżyk na drogę”. Tusk o Pełczyńskiej-Nałęcz
– I co, będzie głosowała dalej za wolną aborcją, a wy będziecie głosowali przeciwko? – dopytał Robert Mazurek. – Tak – odpowiedział gość Kanału Zero.
– To jest sprzeczność, ale my nie spotkaliśmy się wokół kwestii światopoglądowych. Mamy swoje poglądy, nie wyrzekamy się ich. Każdy ma jakiś system wartości, z którego te decyzje wywodzi. Co więcej, on jest zasadniczo nieuzgadnialny – kontynuował.
– Ten spór będziemy toczyć i za dziesięć lat, i za dwadzieścia. Nawet jeżeli któraś ze stron wygra, to druga strona będzie chciała odwrócić tę decyzję. I tu zostajemy przy swoim, ale jednocześnie musimy zbudować CPK, elektrownie atomowe, dać w ogóle nowy impuls Polsce rozwojowy. I tym się powinien przede wszystkim zajmować przyszły rząd. I tutaj jest między nami zgodność – spuentował wicemarszałek Sejmu.
Cała rozmowa do obejrzenia poniżej: