Reklama
Reklama
Reklama

Pobili Ukraińca za narodowość. Akt oskarżenia wobec trzech osób

Trzy osoby usłyszały zarzuty w sprawie brutalnego pobicia obywatela Ukrainy w Radomiu. Wśród oskarżonych jest były zawodnik MMA Aleks R., który – według śledczych – zaatakował mężczyznę z powodu jego narodowości. Proces toczy się przed Sądem Okręgowym w Radomiu.

Budynek prokuratury w Radomiu
Budynek prokuratury w Radomiu. (fot. Robson90 / Shutterstock)
  • Do sądu trafił akt oskarżenia przeciwko trzem osobom w sprawie pobicia 41-letniego Ukraińca w Radomiu 19 grudnia 2025 r.
  • Były zawodnik MMA Aleks R. przyznał się do winy; grozi mu od 3 do 20 lat więzienia za pobicie na tle narodowościowym.
  • Dwie sprzedawczynie oskarżono o wymuszenie ponad 500 zł od pokrzywdzonego pod groźbą zawiadomienia policji.

Prokuratura Okręgowa w Radomiu skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko trzem osobom w związku z brutalnym pobiciem obywatela Ukrainy. Jak potwierdziła PAP rzeczniczka prokuratury Aneta Góźdź, dokument trafił do sądu jeszcze w kwietniu, choć instytucja nie informowała wcześniej oficjalnie o zakończeniu śledztwa.

Przed Sądem Okręgowym w Radomiu toczy się już proces przeciwko oskarżonym – powiedziała prok. Góźdź. Wśród oskarżonych znalazł się Aleks R., były zawodnik MMA, który według śledczych zaatakował Ukraińca z powodu jego przynależności narodowej.

Kradzież piwa i samosąd sprzedawczyń

Sprawa dotyczy zdarzeń z 19 grudnia 2025 r. 41-letni Jurij L. miał ukraść piwo w jednym ze sklepów w Radomiu. Sprzedawczynie zamknęły go wewnątrz lokalu i zażądały zadośćuczynienia, a o sprawie opowiedziały znajomemu. Ten skrzyknął kolegów, którzy zaatakowali Ukraińca na jednym z osiedli.

Jak przekazała rzeczniczka prokuratury, w trakcie ataku napastnicy wykrzykiwali, że „Polska jest dla Polaków i żeby wracał na Ukrainę, walczyć na wojnie”. Aleks R. miał bić i kopać pokrzywdzonego, narażając go na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

Reklama
Reklama

Poważne obrażenia i tymczasowy areszt

W wyniku pobicia Jurij L. doznał poważnych obrażeń głowy. Dwa dni później, wobec pogarszającego się stanu zdrowia, trafił do szpitala w Radomiu, gdzie przeszedł operację, a następnie w stanie ciężkim przebywał na oddziale intensywnej terapii.

Aleksowi R. zarzucono udział w pobiciu z powodu przynależności narodowej pokrzywdzonego. Oskarżony przyznał się do winy i na etapie postępowania prokuratorskiego był tymczasowo aresztowany. Grozi mu kara od 3 do 20 lat pozbawienia wolności. Śledczym nie udało się ustalić tożsamości pozostałych sprawców pobicia.

Zarzuty dla sprzedawczyń i reakcja ambasadora

W tej samej sprawie oskarżono dwie sprzedawczynie, Martę U. i Annę H. Według prokuratury kobiety zamknęły Ukraińca w sklepie i zażądały tysiąca złotych w zamian za odstąpienie od zawiadomienia policji o rzekomej kradzieży. W efekcie zmusiły go do zapłaty ponad 500 zł. Obie przyznały się do winy – grozi im do 5 lat więzienia.

Reklama
Reklama

O ataku wkrótce po zdarzeniu poinformował w mediach społecznościowych ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar, podkreślając, że obywatele Ukrainy mają prawo do poszanowania godności i bezpieczeństwa niezależnie od kraju pobytu, a przejawy przemocy i mowy nienawiści są niedopuszczalne.

Reklama
Reklama