Sąd Okręgowy w Słupsku przedłużył areszt tymczasowy Alanowi G. oskarżonemu o zabójstwo i poćwiartowanie zwłok w Słupsku w listopadzie ubiegłego roku. Mężczyzna kolejne trzy miesiące spędzi pod obserwacją psychiatryczną. Jednorazowe badanie nie pozwoliło ocenić jego poczytalności.

- Sąd Okręgowy w Słupsku przedłużył areszt tymczasowy Alanowi G. oskarżonemu o brutalne zabójstwo i poćwiartowanie zwłok w Słupsku.
- Mężczyzna pozostanie pod obserwacją psychiatryczną przez trzy miesiące. Biegli psychiatrzy nie wydali dotąd jednoznacznej opinii o jego poczytalności.
- Podczas przesłuchania Alan G. przyznał się do zarzucanych mu czynów i twierdził, że rozumie stawiane mu zarzuty.
O dodatkową obserwację podejrzanego wnioskowała Prokuratura Okręgowa w Słupsku – informuje "Dziennik Bałtycki". Jak uzasadniał prokurator Paweł Wnuk, o konieczności takiego działania mówili biegli psychiatrzy. Wcześniej, po jednorazowym badaniu Alana G., nie wydali jednoznacznej opinii o jego poczytalności.
Sąd przychylił się do wniosku prokuratury i przedłużył tymczasowy areszt podejrzanego do 30 maja 2026 r.
Mężczyzna potwierdził, że przyznaje się do winy
Podczas posiedzenia sądu Alan G. podtrzymał wyjaśnienia złożone w prokuraturze. "Oświadczył także, że znana jest mu treść stawianych zarzutów, że są one dla niego zrozumiałe oraz że przyznaje się do ich popełnienia w całości" – przekazał prok. Wnuk (cytat za "Dziennikiem Bałtyckim").
Za zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem grozi nawet dożywotnie więzienie.
Makabryczne okoliczności zabójstwa w Słupsku
Do zabójstwa 31-letniego Mateusza D. doszło 24 listopada 2025 r. w Słupsku, w mieszkaniu, które mężczyzna wynajmował wspólnie z 19-letnim Alanem G.
Nastolatek miał zadać współlokatorowi pięć śmiertelnych ciosów w okolice serca, a później poćwiartować jego ciało. Szczątki miał przenieść w walizce do Parku Kultury i Wypoczynku w Słupsku i tam je zakopać. Rodzina i znajomi Mateusza D. zgłosili zaginięcie.
Jak wcześniej informował "Fakt", kilka dni po zabójstwie Alan G. miał posłużyć się telefonem należącym do współlokatora i wysłać do jego matki wiadomość z żądaniem okupu w wysokości 100 tys. zł w zamian za uwolnienie syna.
Alan G. sam zgłosił się na policję – miał mataczyć
W międzyczasie Alan G. próbował ponadto wprowadzić organy ścigania w błąd. 1 grudnia sam zgłosił się na komendę policji i zeznał, że padł ofiarą rozboju, którego miał dopuścić się na nim współlokator.
Policja zatrzymała wówczas 19-latka, a jeszcze tego samego dnia służbom udało się ustalić miejsce, w którym zostały ukryte zwłoki Mateusza D. Po policyjnych oględzinach telefonu podejrzanego okazało się, że Alan G. utrwalał zbrodnię na telefonie – były to zarówno zdjęcia, jak i filmy.
Nowe ustalenia służb. Zidentyfikowano szczątki znalezione w Słupsku
19-latek przyznaje się do winy
3 grudnia 2025 r. Alan G. usłyszał zarzuty zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem wraz ze zbezczeszczeniem zwłok, wymuszenia rozbójniczego oraz fałszywego zawiadomienia o przestępstwie.
Jak informowała wówczas prokuratura, już podczas przesłuchania podejrzany przyznał się do wszystkich zarzucanych mu czynów i złożył obszerne wyjaśnienia. Motywem zabójstwa był rabunek rzeczy należących do ofiary. Podejrzany nie był wcześniej karany i leczył się psychiatrycznie.