Reklama
Reklama
Reklama

Nowy podatek u progu. Wiceminister ujawnia strategię rządu

Jeszcze w lipcu ruszy rządowa machina w sprawie prac nad nową daniną. Projekt ustawy o podatku cyfrowym wchodzi w fazę konsultacji, o czym poinformował wiceszef resortu cyfryzacji Dariusz Standerski na łamach money.pl. Zapewnił jednocześnie, że regulacje mają charakter ogólny i nie dyskryminują żadnego kraju, ale amerykańscy giganci technologicznie także zostaną nimi objęci.

Wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski zabrał głos ws. podatku cyfrowego
Wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski zabrał głos ws. podatku cyfrowego (fot. Leszek Szymański / PAP)
  • Podatek cyfrowy jest coraz bliżej. Wiceminister Dariusz Standerski zapowiedział start konsultacji nad nową ustawą jeszcze w lipcu.
  • Danina ma być neutralna geograficznie, ale obejmie m.in. firmy z USA.
  • Wśród podmiotów objętych podatkiem znajdą się m.in. platformy społecznościowe, platformy typu marketplace i firmy sprzedające dane użytkowników.

Dariusz Standerski, pytany o to, czy Polska jest już bliżej wprowadzenia podatku cyfrowego, zapewnił, że wszystko przebiega według planu.

„Od początku zapowiadaliśmy, że prace potrwają kilka miesięcy, bo to zbyt ważny projekt” – podkreślił. „Ostatnie tygodnie poświęciliśmy na konsultacje, warsztaty i wypracowanie najlepszych rozwiązań. Sztuką jest stworzyć takie narzędzie, które z jednej strony będzie spełniać cele fiskalne, a z drugiej nie będzie uciążliwe pod kątem procedur dla przedsiębiorców”.

Ceny paliw skoczyły. Jakie auto wybrać, by jeździć tanio? (nowe, ale nie elektryczne)

Reklama
Reklama

Podatek cyfrowy puka do drzwi

Według zapowiedzi Standerskiego już w lipcu projekt wejdzie w fazę „konsultacji, uzgodnień i opiniowania na poziomie rządowym”. Jednocześnie dodał, że nowe prawo nie będzie pisane w pośpiechu, w związku z czym „każdy zainteresowany projektem będzie miał czas na przedstawienie swojego stanowiska”.

Wiceszef resortu cyfryzacji zapewnił, że projekt ma poparcie rządu, ponieważ na początku roku wpisano go do oficjalnego planu prac legislacyjnych, a minister finansów go zaakceptował. Dariusz Standerski dodał, że jego ministerstwo czeka na uwagi resortu Andrzeja Domańskiego dotyczące sposobu ściągania nowego podatku.

Ile zyska budżet na nowym podatku?

Pytany o zyski dla budżetu państwa z nowej daniny, Standerski podał konkretne kwoty. Nowy podatek ma przynieść 1,7 mld zł w pierwszym roku funkcjonowania i około 2 mld zł w drugim. W kolejnych latach wpływy mogą sięgnąć nawet 3 mld zł.

Polityk Nowej Lewicy zaznaczył, że podatek cyfrowy nie jest wymierzony w konkretne państwa, choć obejmie duże firmy z USA. Jak wyjaśnił, danina ma obciążyć podmioty generujące wysokie zyski w Polsce przy minimalnej obecności fizycznej i braku wkładu w krajową gospodarkę.

Reklama
Reklama

Podatek cyfrowy – kto zapłaci?

Przypomnijmy, że wpisany w marcu br. do rządowego wykazu prac projekt tzw. podatku cyfrowego zakłada stawkę do 3 proc. od przychodów wielkich firm technologicznych działających w Polsce. Nowa danina obejmie grupy o globalnych obrotach powyżej 1 mld euro i krajowych wpływach przekraczających 25 mln zł, niezależnie od ich siedziby.

Pocisk za pociskiem. Rosja wysłała 40 rakiet na Kijów

Podatek zapłacą platformy zarabiające na reklamach personalizowanych, serwisy społecznościowe, internetowe platformy handlowe (typu marketplace) oraz firmy sprzedające dane użytkowników.

Według dokumentów, do których dotarł serwis money.pl, firmy będą mogły obniżyć 3-proc. stawkę podatku dzięki wydatkom na rozwój i innowacje.

Reklama
Reklama