W jednym z parków narodowych w Chile polski turysta postanowił zapalić papierosa. Po zwróceniu mu uwagi mężczyzna miał zachowywać się agresywnie. Chilijskie służby ukarały Polaka grzywną i zakazem wjazdu do kraju.

- Polak złamał zasady obowiązujące w jednym z chilijskich parków narodowych.
- Zapalił papierosa, mimo że stanowi to ryzyko pożaru. Kiedy pracowniczka parku zwróciła mu uwagę, ten zachowywał się agresywnie.
- Sąd wyznaczył mężczyźnie ponad 60 tys. zł grzywny i trzyletni zakaz wjazdu do Chile.
Polak zapalił papierosa w parku narodowym. Po zwróceniu uwagi stał się agresywny
Chilijski Park Narodowy Torres del Paine jest jednym z najczęściej odwiedzanych tego typu obiektów w kraju. W granicach parku obowiązuje bezwzględny zakaz palenia papierosów i używania ognia. Powodem takich zasad jest bardzo suchy klimat i porywiste wiatry, które stanowią idealne warunki do powstawania pożarów.
Zakaz postanowił zignorować polski turysta, który po zwróceniu mu uwagi przez pracowniczkę zareagował agresją. Według chilijskich mediów, mężczyzna miał dokonać napaści na pracowniczkę parku, gdy ta próbowała postawić go do pionu.
Lokalna policja szybko namierzyła i zatrzymała Polaka.
Palili lekarze. Palili sportowcy. Tak latami oszukiwał nas przemysł tytoniowy
Ponad 60 tys. zł grzywny za papierosa. Dodatkowo Polak przez trzy lata nie odwiedzi Chile
Sąd w Puerto Natales podjął decyzję w sprawie polskiego turysty, który złamał zasady parku narodowego. Oskarżono go o naruszenie przepisów ochrony środowiska i napaść fizyczną na urzędnika. Mężczyzna jest zobowiązany do zapłacenia 15 mln chilijskich pesos (ponad 60 tys. zł) na cele charytatywne. Poza tym władze nałożyły na Polaka trzyletni zakaz wjazdu do Chile.
Park Narodowy Torres Del Paine leży w chilijskiej Patagonii i słynie wśród podróżnych głównie z niezwykłych krajobrazów. Kraina obfituje w rozległe jeziora, z których najpiękniejszym według wielu jest Lago Pehoe. Akwen posiada specyficzną turkusową barwę.