
Starosta, radna, przewodniczący koła KO trafili do rad nadzorczych szpitali w woj. zachodniopomorskim. Choć po aferze Szpitala Południowego w debacie publicznej głośno było o odpolitycznieniu placówek ochrony zdrowia, portal Zero.pl bez problemu odnalazł nazwiska polityków w zachodniopomorskich szpitalach.
- Po wybuchu afery Szpitala Południowego prezydent Warszawy zapowiedział odpolitycznienie miejskich spółek. Członkowie KO rzeczywiście pożegnali się z zarządami i radami nadzorczymi albo legitymacjami partii.
- Naczelna Izba Lekarska zaproponowała, by w ogóle rozdzielać przynależność partyjną od pełnienia funkcji kierowniczych w szpitalach. Jak ustalili dziennikarze Zero.pl, pomysł się nie przyjął.
- Sprawdziliśmy, jak to wygląda również w Zachodniopomorskiem. W tamtejszych szpitalach zasiadają samorządowcy KO.
Na terenie województwa znajduje się 26 publicznych szpitali. Siedem nadzorowanych przez samorząd wojewódzki i 12 przez władze powiatu. Znajdziemy tam także dwie placówki uniwersyteckie, cztery resortowe i jeden szpital miejski – Szpital Miejski im. Jana Garduły w Świnoujściu.
Gęsta sieć polityków wokół warszawskich szpitali. Mamy dane, Trzaskowski reaguje
Po wyborach samorządowych z 2024 r. w Sejmiku Województwa Zachodniopomorskiego większość mają radni Koalicji Obywatelskiej.
Samorządowcy KO w szpitalach
W radzie nadzorczej wojewódzkiej spółki Szpitale Zachodniopomorskie zasiada dwójka działaczy KO – Tomasz Marcin Stanisławski, starosta powiatu goleniowskiego oraz Ewa Dudar, starosta gryfińska i wiceprzewodnicząca rady.

Ewa Dudar (P) z Bartoszem Arłukowiczem, byłym ministrem zdrowia i ważnym politykiem KO. (fot. Facebook)
Spółka Szpitale Zachodniopomorskie to nowa struktura, powołana przez Sejmik Województwa Zachodniopomorskiego na przełomie 2025 i 2026 r. To narzędzie ratunkowe mające skoordynować zarządzanie.
Ma przeprowadzić głęboką konsolidację najbardziej zadłużonych placówek medycznych w regionie m.in. Zachodniopomorskiego Centrum Onkologii oraz Szpitala „Zdroje” w Szczecinie.
Jednak na razie problemy w tamtejszej służbie zdrowia, jak były, tak są.
Kryzys w szczecińskich szpitalach
W sierpniu 2026 r. media szeroko rozpisywały się o kryzysie płynności w szczecińskich szpitalach. Najgłośniejszy przypadek dotyczył podlegającego pod Ministerstwo Zdrowia Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego nr 1 (USK-1, dawniej SPSK-1) przy ul. Unii Lubelskiej.
Były też doniesienia o lekarzach milionerach zatrudnionych w regionie. Portal GS24.pl informował w sierpniu, że w Szczecinie wynagrodzenie 11 lekarzy w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym nr 2 na Pomorzanach przekroczyło tę magiczną kwotę. W szpitalu „Zdroje” najwyższe wynagrodzenie roczne brutto to: 1 520 367,61 zł. Otrzymał je lekarz specjalista z Oddziału Klinicznego Neurochirurgii Dziecięcej z Pododdziałem Neurochirurgii Dorosłych.
Sprawdziliśmy nie tylko Szczecin.
W Szczecinku, w radzie nadzorczej powiatowej spółki Szpital w Szczecinku zasiada Cezary Mariusz Klamka – działacz KO. Od 26 stycznia 2026 r. przewodniczący miejskiego koła KO, wcześniej członek zarządu i wiceprzewodniczący koła.
W 2024 r. kandydował z KO do rady powiatu w Szczecinku i nie uzyskał mandatu.
Na razie nie ma w BIP informacji, ile były radny Klamka zarabia w radzie szpitala. Wiadomo natomiast, ile zarabiał do 2024 r. jako również były już prezes TBS w Szczecinku. Jak czytamy w jego oświadczeniu majątkowym za 2023 r., jego dochód wyniósł ponad 200 tys. zł.
Dlaczego szukamy polityków w szpitalach?
Polityczne życiorysy osób zajmujących najważniejsze stanowiska w publicznych szpitalach znalazły się pod lupą po aferze Warszawskiego Szpitala Południowego. Publikacje Zero.pl miały konkretne konsekwencje: w stolicy doszło do zmian w organach miejskich spółek medycznych. Rafał Trzaskowski, uzasadniając te decyzje, wskazywał przede wszystkim na potrzebę zwiększenia przejrzystości i zaufania do publicznej ochrony zdrowia, a nie ocenę kwalifikacji poszczególnych menedżerów.
Sprawą zainteresował się także samorząd lekarski. Naczelna Izba Lekarska wystąpiła do ugrupowań politycznych o informacje na temat ich działaczy i członków pełniących funkcje w szpitalach. Partie, jak informowała NIL, pozostawiły te pytania bez odpowiedzi.
Zaczęliśmy więc szukać odpowiedzi na własną rękę. Trzy miesiące po wybuchu afery Szpitala Południowego w kolejnych regionach sprawdzamy nazwiska osób odpowiedzialnych za zarządzanie publicznymi placówkami medycznymi i zestawiamy je z ich działalnością polityczną oraz samorządową. Interesują nas dyrektorzy, członkowie zarządów i rad nadzorczych, którzy należą lub należeli do partii, startowali w wyborach albo sprawowali funkcje publiczne. W ten sposób próbujemy pokazać skalę politycznych powiązań w systemie, który dysponuje ogromnymi publicznymi pieniędzmi i w którym decyzje zarządzających mają bezpośrednie znaczenie dla funkcjonowania szpitali i ich pacjentów.
Sprawdź także inne województwa:
W szpitalu w twojej okolicy na stanowiskach są osoby z politycznego nadania? Daj nam znać, napisz na redakcja@zero.pl

