Reklama
Reklama
Reklama

„Powinniśmy dochować większej staranności”. Gibała tłumaczy się z błędów przy zbiórce podpisów

gibala
(fot. Kanał Zero / Kanał Zero)

– Nie mam wątpliwości, że zaniesiemy tyle podpisów, ile trzeba. Ludzie masowo przychodzą do nas – zapewnił Łukasz Gibała w Porannych Rozmowach Zero. Polityk ma czas do czwartku, by złożyć w Miejskiej Komisji Wyborczej brakujące sygnatury, po tym, jak część z nich została odrzucona z powodu błędu formalnego.

  • Łukasz Gibała zapowiedział, że zbierze wymaganą liczbę podpisów pod kandydaturą i wystartuje w wyborach na prezydenta Krakowa.
  • Miejska Komisja Wyborcza zakwestionowała część podpisów pod listami poparcia Gibały. Z ponad 5,4 tys. złożonych podpisów błędy formalne były w ponad 3,8 tys. 
  • Jak zapewniał Gibała, jeśli wygra wybory, będzie chciał przeprowadzić przegląd kadr w krakowskim magistracie. – W ciągu dwóch lat rządów Aleksandra Miszalskiego utworzono ponad 200 stanowisk w urzędzie miasta, drugie tyle w spółkach – zapowiadał. 

– MKW zakwestionowała znaczną część zebranych przez Pana podpisów. Musi Pan uzbierać jeszcze 1400. Ilu brakuje? – zaczął rozmowę Jacek Prusinowski.

– Nie mam dokładnych liczb, ale mogę powiedzieć, że jest znakomicie. Ludzie masowo przychodzą do nas. Przekroczyliśmy 1000, być może nawet 1400 podpisów. Jutro do godz. 16 mamy je złożyć, a jest ogromny odzew społeczny – odparł Łukasz Gibała. 

Komisja wyborcza podała, że na sprawdzoną ogólną liczbę 5449 podpisów pod listami wyborczymi Łukasza Gibały w toku weryfikacji stwierdzono 3836 nieprawidłowych oraz 1613 prawidłowych podpisów. Renata Ropska ze sztabu wyborczego Łukasza Gibały powiedziała, że nieprawidłowość wynikała z braku słowa „Kraków” przy adresie mieszkańca składającego podpis. Do rejestracji kandydatury przez komisję miejską potrzeba co najmniej 3 tys. prawidłowych podpisów. Oznacza to, że środowisko Gibały do czwartku musi zebrać jeszcze 1387 podpisów.

– Jest Pan pewny rejestracji? – dopytywał Jacek Prusinowski, na co Gibała odparł: Nie mam wątpliwości, że zaniesiemy tyle przepisów, że wystarczy. Mam prośbę do wyborców o mobilizację. 

Reklama
Reklama

– Część Pana zwolenników odebrało to jako brudną grę. Pan również, czy jednak uważa, że „twarde prawo, ale prawo”? – kontynuował temat prowadzący Poranne Rozmowy Zero.

To drugie. Każdy może wierzyć, w co chce, ale powinniśmy dochować większej staranności. Skoro są takie przepisy, dozbieramy podpisy – odpowiedział kandydat na prezydenta Krakowa. 

Gibała zapowiada czystki w krakowskim urzędzie. „Mieszkańcy na to zasługują”

Jacek Prusinowski zapytał jeszcze, jak Łukasz Gibała traktował sprawę błędów przy podpisach. – Czy nie odbiera ona Panu powagi? W takiej prostej sprawie Pan oraz współpracownicy się potknęliście, a zaraz, co bardzo prawdopodobne, będziecie rządzili wielkim miastem – stwierdził prowadzący Poranne Rozmowy Zero. 

Reklama
Reklama

Wyborcy sami ocenią. A odzew jest bardzo miły: ludzie wyrażają zrozumienie. Najważniejsze, żeby nie było konsekwencji – odparł Gibała i dodał, jakimi kwestiami chciałby się zająć, jeśli wygra wybory. 

– W Krakowie mieliśmy do czynienia z epidemią kolesiostwa. Człowiek bez matury został doradcą zarządu krakowskiej spółki i zarabiał kilkanaście tysięcy złotych miesięcznie. Żona jednego z posłów Platformy została wiceprezesem instytucji odpowiedzialnej za walkę przeciwpowodziową, choć ma wykształcenie plastyczne. W ciągu dwóch lat rządów Aleksandra Miszalskiego utworzono ponad 200 stanowisk w urzędzie miasta, drugie tyle w spółkach, a do tego część została obsadzona, bo ktoś poszedł na emeryturę – zapowiedział Gibała. 

– Będą wielkie czystki, przegląd kadr? – dopytał Prusinowski. – Tak, mieszkańcy na to zasługują. Po to szli do referendum. Rozpatrzymy, czy ktoś został zatrudniony ze względu na legitymację czy kwestie merytoryczne – zapewniał Gibała. 

Komitety wyborcze zamierzające wystawić swoich kandydatów w wyborach na prezydenta Krakowa na złożenie w miejskiej komisji wyborczej minimum 3 tys. podpisów poparcia od mieszkańców mają czas do 3 września, do godz. 16.

 

Reklama
Reklama