
Robot Gopher rozpoczął badania podziemnych struktur w rejonie góry Ararat w Turcji. Naukowcy chcą sprawdzić anomalie wykryte przez radary w formacji Durupınar, której kształt przypomina kadłub statku. Od lat pojawia się hipoteza, że może mieć ona związek z biblijną Arką Noego, ale dotąd nie potwierdzono jej naukowo.
- Robot Gopher rozpoczął badania podziemnych struktur w rejonie góry Ararat.
- Wiertło uszkodziło się podczas odwiertu. Naukowcy postanowili wykorzystać specjalistyczną maszynę.
- Badacze chcą sprawdzić anomalie wykryte przez radary w formacji Durupınar.
- Struktura przypominająca kadłub statku od lat jest łączona z hipotezą o Arce Noego.
Badania w rejonie góry Ararat wkroczyły w kolejny etap. Zespół realizujący projekt Noah's Ark Discovery wykorzystuje niewielkiego robota do eksploracji przestrzeni pod powierzchnią ziemi. Urządzenie ma umożliwić sprawdzenie anomalii wykrytych wcześniej za pomocą radarów i zebranie danych z miejsc, do których naukowcy nie mają bezpośredniego dostępu.
Impulsem do wykorzystania maszyny był problem podczas wrześniowych prac terenowych. W trakcie wykonywania głębokich, pionowych odwiertów jedno z wierteł uderzyło w bardzo twardą warstwę i pękło. Badacze zdecydowali wówczas, że do otworu zostanie wprowadzony robot Gopher.
Gopher zbada podziemne struktury
Urządzenie zaprojektował dr Robert Ross z australijskiego Uniwersytetu La Trobe. Robot jest wyposażony w wodoszczelne kamery szerokokątne oraz czujniki, które pozwalają zbierać informacje w trudno dostępnych przestrzeniach. Według jego twórców może pracować nawet 25 metrów pod powierzchnią.
Gopher jest mniejszą wersją robota WomBot. Podobne rozwiązania wykorzystywano wcześniej w Australii między innymi do badania nor i tuneli tworzonych przez zwierzęta. Tym razem technologia ma wesprzeć międzynarodowy zespół prowadzący badania geologiczne w Turcji.
Szczególne znaczenie mają anomalie wskazane podczas wcześniejszych pomiarów radarowych. Badacze chcą sprawdzić, czy pod powierzchnią znajdują się puste przestrzenie, które mogłyby przypominać pomieszczenia lub korytarze. Samo wykrycie takich struktur nie przesądza jednak o ich pochodzeniu ani o tym, że mają związek z biblijną opowieścią.
Do sieci trafiły już nagrania przedstawiające robota poruszającego się w wydrążonym tunelu. Kolejnym krokiem będzie analiza zebranych materiałów. Zgodnie z zapowiedziami zespołu w miesiącach zimowych badacze skoncentrują się na interpretacji wyników.
Formacja Durupınar od lat budzi zainteresowanie
Miejscem badań jest formacja Durupınar, położona w pobliżu góry Ararat we wschodniej Turcji. Jej charakterystyczny, wydłużony kształt przypomina kadłub statku. To właśnie podobieństwo sprawiło, że struktura stała się przedmiotem zainteresowania osób poszukujących śladów Arki Noego.
Formację dostrzeżono na zdjęciach lotniczych w 1959 r. Wykonał je turecki kapitan i kartograf İlhan Durupınar podczas prac prowadzonych na zlecenie NATO. Od tego czasu miejsce wielokrotnie analizowano, próbując ustalić jego pochodzenie i budowę.
Ararat, najwyższy szczyt Turcji, od dawna pojawia się w opowieściach związanych z biblijną arką. Dotychczas nie przedstawiono jednak rozstrzygających dowodów naukowych, które potwierdzałyby, że formacja Durupınar jest pozostałością statku opisanego w Biblii.
W ramach najnowszych prac wykonano głębokie odwierty rdzeniowe. Ich wyniki, podobnie jak dane zebrane przez robota, mają pomóc w dokładniejszym poznaniu struktury geologicznej tego obszaru. Dopiero analiza materiałów pozwoli ocenić, co rzeczywiście kryje się pod powierzchnią.
„To mogłoby być archeologiczne odkrycie stulecia”
Projekt przyciąga uwagę nie tylko ze względu na hipotezę dotyczącą Arki Noego, lecz także z powodu zastosowanej technologii. Uniwersytet La Trobe podkreślił w komunikacie, że przedsięwzięcie pokazuje, w jaki sposób australijskie rozwiązania techniczne mogą wspierać międzynarodowe badania.
– To mogłoby być archeologiczne odkrycie stulecia, ale niezależnie od tego, czy to miejsce okaże się Arką Noego, czy czymś zupełnie innym, cieszymy się, że nasza technologia pomaga naukowcom badać i lepiej zrozumieć, co się tam znajduje – powiedział dr Robert Ross.