Reklama

Media: poważna luka w armii Trumpa. Muszą wycofać z Bliskiego Wschodu kluczową jednostkę

Reklama

Największy lotniskowiec na świecie, amerykański okręt Gerald R. Ford, musi zostać wycofany z Bliskiego Wschodu – donoszą amerykańskie media. Potężny okręt transportował m.in. samoloty używane do ataku na Iran.

Archiwum zagraniczne East News 2025-09
The world?s largest aircraft carrier USS Gerald R. Ford seen in the North Sea during NATO Neptune Strike 2025 exercise on September 24, 2025 in the North Sea. According to NATO, more than 10,000 sailors, soldiers, aviators and marines from 13 allied nations took part in the large-scale multinational enhanced Vigilance Activity, running from September 22 to 26, 2025 in an area spanning the Mediterranean, Adriatic, North and Baltic Seas. (Photo by Jonathan KLEIN / AFP) (fot. JONATHAN KLEIN / East News)
  • USS Gerald R. Ford odgrywał kluczową rolę w ataku USA na Iran.
  • Jak podają amerykańskie media, wycofanie okrętu będzie stanowiło poważną lukę dla wojsk USA przebywających na Bliskim Wschodzie.
  • Lotniskowiec ma zostać wycofany z powodu pożaru, do którego doszło na pokładzie w zeszłym tygodniu.

Reklama

USS Gerald R. Ford ma zostać wycofany po prawie dziewięciu miesiącach nieprzerwanej akcji. W ostatnim czasie okręt był wykorzystywany do ataku USA na Iran, a wcześniej przebywał m.in. na Karaibach, gdzie odbywało się przejęcie statków należących do wenezuelskiego przywódcy Nicolasa Maduro. Według amerykańskich mediów, wycofanie największego lotniskowca na świecie z Bliskiego Wschodu będzie stanowiło znaczną lukę w siłach USA w regionie.

„Dziesiątki samolotów bojowych, które przewozi USS Gerald R. Ford, brały udział w trwających ponad dwa tygodnie nalotach na Iran” - poinformował „New York Times”.

Ford ma zostać zastąpiony przez inny lotniskowiec – USS George H.W. Bush.


Reklama


Reklama

Największy lotniskowiec na świecie ma wycofać się z Bliskiego Wschodu. Awaria na pokładzie 

W zeszłym tygodniu na pokładzie pralni lotniskowca wybuchł pożar. Poparzeni zostali dwaj marynarze, spaliło się około stu łóżek. W komunikacie Dowództwa Centralnego Sił Morskich USA zapewniono, że napęd okrętu nie został uszkodzony, poszkodowani marynarze otrzymali pomoc, a obrażenia nie zagrażają ich życiu.

Jak podała agencja Reutera, po pożarze niemal 200 marynarzy wymagało pomocy w związku z zadymieniem. Walka z ogniem trwała przez kilka godzin. 

Lotniskowiec miał też inne problemy. Na początku roku załoga otrzymała wiadomość, że ich misja zostanie ponownie przedłużona. Okręt przepłynął w kierunku Morza Czerwonego, by wesprzeć amerykańskie naloty na Iran. Z powodu długiego przebywania na morzu, na statku dochodziło do awarii. Jak stwierdzono w raporcie amerykańskiego Urzędu ds. Odpowiedzialności Rządowej z 2020 r, toalety na okręcie stawały się coraz mniej sprawne. System kanalizacyjny okrętu był narażony na „nieoczekiwane i częste zatkania” i wymagał regularnego przepłukiwania kwasem w celu jego udrożnienia. Taki zabieg kosztuje jednorazowo ok. 400 tys. dolarów.


Reklama

Po wycofaniu z Morza Czerwonego, Gerald R. Ford ma zacumować w Grecji 


Reklama

USS Gerald R. Ford to największy lotniskowiec na świecie, a do tego pierwszy okręt klasy Ford. Tę nazwę nadano nowemu projektowi statków, który stopniowo zastępuje starsze okręty klasy „Nimitz”. „Ford” został oddany do służby przez Donalda Trumpa w 2017 r., kosztował 13 mld dol. a na pierwszą misję wyruszył w 2022 r.

Lotniskowiec ma długość ponad 335 metrów, czyli trzech boisk piłkarskich, jest napędzany dwoma reaktorami jądrowymi, ma wyporność 100 tys. ton przy pełnym załadunku i może pływać z prędkością ponad 55 km/h. Statek obsługuje ponad 4 tys. marynarzy, a na morzu towarzyszy mu kilka niszczycieli.


Reklama