
Prokuratura Krajowa wszczęła śledztwo w sprawie pożaru w zakładzie WB Electronics w Skarżysku-Kamiennej. Śledczy badają, czy doszło do działania na rzecz obcego wywiadu i przestępstwa o charakterze terrorystycznym. Według śledczych ogień mógł zostać celowo wywołany poprzez podłożenie ładunku z materiałami łatwopalnymi, a straty wynoszą co najmniej 15 mln zł.
- Prokuratura Krajowa zakwalifikowała sprawę pożaru w zakładzie WB Electronics jako postępowanie dotyczące potencjalnie wyjątkowo poważnych przestępstw, w tym działalności obcego wywiadu i aktu terrorystycznego.
- Według śledczych ogień mógł zostać celowo wywołany poprzez podłożenie ładunku z materiałami łatwopalnymi, a zniszczenia oszacowano na minimum 15 mln zł.
- Sprawę prowadzą wspólnie PK, ABW i policja, na razie nikomu nie przedstawiono zarzutów.
Prokuratura Krajowa poinformowała w poniedziałek o wszczęciu śledztwa w sprawie pożaru, do którego doszło na terenie przedsiębiorstwa WB Electronics S.A. w Skarżysku-Kamiennej. Postępowanie przejął Małopolski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Krakowie.
Zakres śledztwa jest znacznie poważniejszy niż standardowe postępowanie dotyczące przyczyn pożaru. Prokurator prowadzi je w kierunku brania udziału w działalności obcego wywiadu przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej oraz dopuszczenia się przestępstwa o charakterze terrorystycznym.
Według prokuratury chodzi o celowe wywołanie pożaru poprzez podłożenie ładunku zawierającego materiały łatwopalne. W wyniku zdarzenia zniszczeniu uległy pomieszczenia magazynowe. Prokuratura szacuje wartość wyrządzonej szkody na co najmniej 15 mln zł.
Postępowanie prowadzone jest w kierunku przestępstwa z art. 130 § 1 i 7 Kodeksu karnego w związku z art. 163 § 1 pkt 1 i 3 Kodeksu karnego. Jak wskazuje PK, zagrożeniem za te czyny jest nawet kara dożywotniego pozbawienia wolności.
Początkowo czynności na miejscu prowadzili prokuratorzy z Prokuratury Rejonowej w Skarżysku-Kamiennej oraz Prokuratury Okręgowej w Kielcach. Następnie postępowanie zostało przejęte przez Małopolski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Krakowie. Obecnie śledztwo prowadzone jest wspólnie z funkcjonariuszami Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach.
Prokuratura podkreśla przy tym, że postępowanie znajduje się na etapie prowadzonym „w sprawie”. Dotychczas nikomu nie przedstawiono zarzutów.
Pożar wybuchł po północy
Pożar wybuchł po północy w hali o charakterze magazynowo-produkcyjnym. Z informacji przekazanych wcześniej przez MSWiA wynikało, że zgłoszenie wpłynęło od ochrony zakładów, a informacja trafiła do Centrum Powiadamiania Ratunkowego. Na miejsce natychmiast skierowano straż pożarną. Opanowanie ognia trwało około dwóch godzin.
Po zakończeniu działań gaśniczych wykorzystano kamerę termowizyjną. Jak informowała rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka, kontrola nie wykazała obecności substancji chemicznych. W momencie pożaru w hali magazynowej nie było pracowników i nikt nie ucierpiał.
Wcześniej Grupa WB, do której należy zakład w Skarżysku-Kamiennej, określiła zdarzenie jako „niewielki pożar”. Firma przekazała, że wszystkie procedury i systemy zadziałały prawidłowo, a ogień został szybko ugaszony.
Firma podkreślała również rolę straży pożarnej i pracowników, którzy podjęli działania ratownicze. Zapowiadała wznowienie działalności zakładu po zakończeniu formalności.