Reklama
Reklama
Reklama

Kolejki na stacjach paliw. To ostatnia szansa, by zatankować taniej

Ostatni dzień CPN. Polacy szturmują stacje benzynowe
Ostatni dzień CPN. Polacy szturmują stacje benzynowe (fot. Olga Karaban / Zero.pl)

W poniedziałek na wielu stacjach paliw w całej Polsce ustawiają się długie kolejki kierowców, którzy chcą jeszcze skorzystać z niższych cen przed wygaśnięciem programu CPN. Od wtorku, 1 września, wraca 23-proc. VAT na paliwa, a eksperci prognozują podwyżki nawet o 90 groszy na litrze.

  • Na stacjach paliw w całej Polsce ustawiają się kolejki – kierowcy chcą zdążyć zatankować, zanim wygaśnie program CPN.
  • Od 1 września stawka VAT na benzynę i olej napędowy wraca z 8 do 23 proc., a ceny na stacjach mogą skoczyć o 60–90 groszy na litrze.
  • Ostatnia, dwutygodniowa odsłona programu kosztowała budżet państwa blisko 495 mln zł, a łączny koszt CPN od marca sięgnął już ok. 4,7 mld zł.

Gibała w opałach. Jest problem z podpisami

Na stacjach paliw w wielu miastach w Polsce od rana ustawiają się kolejki samochodów. Kierowcy chcą wykorzystać ostatnie godziny obowiązywania pakietu CPN, dzięki któremu tankowanie jest wyraźnie tańsze niż będzie od wtorku. Wielu z nich planuje napełnić bak „pod korek”, a część zabiera ze sobą także kanistry, by zapasy paliwa starczyły na dłużej.

Powód pośpiechu jest prosty – od 1 września przestaje obowiązywać obniżona, 8-procentowa stawka VAT na benzynę i olej napędowy, a wraz z nią znikają też maksymalne ceny paliw na stacjach. To dla kierowców ostatni dzień, w którym mogą liczyć na preferencyjne stawki wprowadzone w ramach rządowego programu.

Reklama
Reklama

Ile jeszcze można zapłacić za litr?

Do końca poniedziałku obowiązują jeszcze ceny maksymalne. Za litr benzyny Pb95 kierowcy nie zapłacą więcej niż 6,64 zł, a za Pb98 – nie więcej niż 7,46 zł. Maksymalna cena oleju napędowego wynosi obecnie 7,31 zł za litr. To właśnie te stawki – w połączeniu z niższym VAT-em – sprawiają, że przy dystrybutorach robi się tłoczno.

Od wtorku sytuacja zmieni się diametralnie. Powrót do 23-proc. stawki VAT automatycznie podniesie ceny paliw objętych dotąd pakietem. Analitycy rynku paliwowego szacują, że podwyżki na stacjach wyniosą od 60 do nawet 90 groszy na litrze – a to oznacza, że tankowanie pełnego baku może być odczuwalnie droższe już od pierwszych dni września.

Skąd wziął się program CPN?

Pakiet CPN nie jest nowością – to już druga jego odsłona w tym roku. Po raz pierwszy wprowadzono go pod koniec marca, w odpowiedzi na gwałtowny wzrost cen ropy naftowej wywołany konfliktem USA i Izraela z Iranem, który wybuchł 28 lutego. Wówczas obniżono VAT na paliwa, ustalono ceny maksymalne na stacjach, a dodatkowo czasowo obniżono akcyzę – ta ulga obowiązywała do połowy czerwca.

Cena maksymalna paliw wyliczana była według określonego wzoru, uwzględniającego średnią cenę hurtową na rynku krajowym, powiększoną o akcyzę, opłatę paliwową oraz marżę sprzedażową w wysokości 0,30 zł za litr, a także VAT. Sprzedawcom, którzy przekroczyliby dopuszczalny pułap cenowy, groziła kara do 1 mln zł.

Reklama
Reklama

Ile kosztował budżet program dla kierowców?

Pierwsza odsłona CPN obowiązywała do końca czerwca. Program wznowiono następnie na dwa ostatnie tygodnie sierpnia – od 17 sierpnia do 31 sierpnia. Ministerstwo Finansów szacuje, że sam ten, krótszy etap kosztował budżet państwa około 495 mln zł.

Łącznie, od marca, koszt funkcjonowania programu CPN sięgnął już blisko 4,7 mld zł. To pokazuje skalę wsparcia, jakie państwo przeznaczyło na łagodzenie skutków wzrostu cen paliw dla kierowców – wsparcia, które od wtorku definitywnie się kończy, a jego efekty kierowcy odczują już przy najbliższym tankowaniu.

Może Cię także zainteresować:

Reklama
Reklama