Długotrwałe fale upałów oraz brak opadów doprowadziły do drastycznego spadku poziomu wody w Dunaju. Sytuacja spowodowała sparaliżowanie kluczowych obiektów energetycznych w Europie Środkowo-Wschodniej. Na Węgrzech zaplanowano wyłączenie jedynej elektrowni jądrowej, z kolei w Serbii rekordowo spadła produkcja w elektrowniach wodnych.

- Z powodu rekordowo niskiego poziomu Dunaju całkowicie zatrzymana zostanie jedyna węgierska elektrownia jądrowa. Obiekt odpowiada za blisko połowę energii na Węgrzech.
- Elektrownie wodne Djerdap w Serbii pracują na poziomie 20–30 proc. możliwości. Przepływ rzeki spadł do poziomu niespotykanego od 2003 r.
- Problemy mogą dotknąć także kolejne kraje.
Najbliższe pięć dni będzie okresem krytycznym dla węgierskiego systemu energetycznego. Ze względu na falę upałów i niski poziom wody w Dunaju w niedzielę nastąpi wstrzymanie pracy elektrowni jądrowej w Paksu. – Sieć energetyczna i usługi publiczne zostaną w najbliższych dniach poddane ogromnemu obciążeniu – poinformował szef węgierskiego rządu Peter Magyar w nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych.
Wyłączenie obiektu z powodu niskiego stanu wody w Dunaju nastąpi po raz pierwszy od 44 lat. Obiekt, chłodzony wodą z rzeki, odpowiada za blisko połowę energii elektrycznej wytwarzanej na Węgrzech. Cztery bloki elektrowni posiadają łączną moc wynoszącą około 2000 MW.
Aktualnie siłownia pracuje na poziomie nieco ponad 10 proc. swoich możliwości. Redukcja mocy postępowała stopniowo od początku tygodnia. Moc bloku nr 1 obniżono o 254 MW, bloku nr 3 o 237 MW (po czym został tymczasowo wyłączony), a moc bloku nr 2 zredukowano o połowę. Według szefa rządu obiekt może pozostać zamknięty przez kilka tygodni.
W odpowiedzi na kryzys weszło w życie rządowe rozporządzenie pozwalające operatorowi na odłączanie od sieci dużych odbiorców przemysłowych, jeśli ci nie wywiążą się z nakazu ograniczenia zużycia energii w godzinach wieczornego szczytu. – Gospodarstwa domowe znajdują się na końcu łańcucha ograniczeń – zapewnił premier Magyar.
Dodał, że ciężar ograniczeń poniosą w pierwszej kolejności państwo, zakłady przemysłowe oraz duże firmy. – Operator systemu zdecyduje się na odcięcie prądu w węgierskich domach dopiero wtedy, gdy wyczerpane zostaną wszelkie inne możliwości – zaznaczył.
Problemy energetyczne nie tylko na Węgrzech
Trudna sytuacja panuje również w Serbii. Serbska minister górnictwa i energetyki Dubravka Djedović Handanović poinformowała w niedzielę, że niski poziom Dunaju wywołał spadek produkcji w elektrowniach wodnych Djerdap do poziomu najniższego od momentu ich uruchomienia.
– Elektrownia Djerdap I pracuje na poziomie 20 proc. swoich możliwości, a Djerdap II na 30 procent. Przepływ wody wynosi 1500 metrów sześciennych na sekundę – przekazała Djedović Handanović. Podobny przepływ wody odnotowano ostatnio w 2003 r., a wcześniej w 1985 r.
Dwie elektrownie z kompleksu Djerdap, położone około 240 km na południowy wschód od Belgradu na granicy z Rumunią, wytwarzają około 18 proc. rocznej energii elektrycznej w Serbii. Obiekty te uruchomiono w latach 1972 i 1985 jako wspólne przedsięwzięcie z Rumunią, gdzie funkcjonują pod nazwą Żelazne Wrota.
– Wszystko to świadczy o sytuacji nadzwyczajnej, która wymaga stałego monitorowania. Pracownicy sektora energetycznego są w pełni zaangażowani w działania mające na celu przetrwanie tego trudnego okresu suszy i ekstremalnych upałów – podkreśliła minister, apelując do obywateli o oszczędzanie prądu.
Problemy z energetyką mogą występować także w Rumunii i Bułgarii.