Warszawski ratusz kwestionuje doniesienia, według których prezydent stolicy miał otrzymać formalne zawiadomienie o nieprawidłowościach w Szpitalu Południowym. Urzędnicy podkreślają, że do miasta nie wpłynęło żadne oficjalne pismo, a sam Rafał Trzaskowski wskazuje, że prywatne wiadomości nie są właściwą drogą zgłaszania takich spraw.

- Ratusz twierdzi, że do urzędu ani do prezydenta Warszawy nie wpłynęło oficjalne pismo od byłego ordynatora.
- Według ustaleń Zero.pl lekarz miał informować o nieprawidłowościach najpierw zarząd szpitala, a później Rafała Trzaskowskiego.
- Prezydent stolicy przekonuje, że o możliwych naruszeniach należy zawiadamiać poprzez formalne procedury. Trzaskowski wystosował własną odpowiedź za pośrednictwem portalu X.
Warszawski ratusz odniósł się do informacji opublikowanych przez portal Zero.pl dotyczących zawiadomienia o nieprawidłowościach w Szpitalu Południowym. Jak przekazała zastępca rzeczniczki miasta Marzena Gawkowska, do Urzędu m.st. Warszawy ani do prezydenta stolicy nie wpłynęło żadne oficjalne pismo w tej sprawie.
Stanowski do Trzaskowskiego: Znokautował was portal Zero.pl
Urzędnicy odpowiadają
W ocenie urzędników publikacja może sugerować, że taki dokument został formalnie złożony, co – jak podkreślono – nie miało miejsca. „Artykuł sugeruje, jakoby takie pismo oficjalne wpłynęło do prezydenta Warszawy. Tymczasem taki dokument ani do Urzędu m.st. Warszawy, ani do prezydenta Warszawy nie wpłynął. To nieprawdziwa informacja, wprowadzająca w błąd odbiorców” – napisała Gawkowska.
Do sprawy odniósł się prezydent Rafał Trzaskowski. „Nieprawdą jest, że od 19 lipca 2025 r. wiedziałem o nieprawidłowościach w Szpitalu Południowym. Fakt, że ktoś wysłał wiadomość na komunikatorze internetowym, w zalewie setek innych nieprzeczytanych wiadomości, nie jest równoznaczny z tym, że wiadomość została przeczytana przez adresata. Dlatego tak ważna jest droga formalna” – napisał na portalu X włodarz Warszawy.
„Panie Prezydencie, a kto poprosił..”
„Panie Prezydencie, a kto poprosił o przekazanie szczegółów na WhatsAppie?” – odpowiedział Patryk Słowik z Zero.pl.
Sprawa dotyczy doniesień o działaniach byłego ordynatora chirurgii w Szpitalu Południowym, który miał sygnalizować nieprawidłowości związane z funkcjonowaniem szpitalnego oddziału ratunkowego oraz działalnością jego ówczesnego koordynatora, Dawida Kacprzyka. Według ustaleń Zero.pl lekarz informował o swoich zastrzeżeniach najpierw zarząd placówki i radę nadzorczą, a następnie – w lipcu 2025 r. – również prezydenta Warszawy.
Z naszych informacji wynika, że kontakt z Rafałem Trzaskowskim miał odbywać się za pośrednictwem komunikatora internetowego. Po otrzymaniu wiadomości prezydent miał poprosić o przedstawienie sprawy na piśmie. Lekarz miał następnie przekazać dokument zawierający zarzuty dotyczące sposobu funkcjonowania SOR-u, w tym kwestii związanych z kompetencjami i zakresem wykonywanych procedur przez koordynatora oddziału.
Kilka miesięcy później ordynator stracił stanowisko. Według informacji przywoływanych przez portal Zero.pl powodem miały być m.in. nieprawidłowości związane ze sprawozdawczością wobec NFZ, skargi pacjentów oraz zagubienie depozytu należącego do jednego z chorych.
W tle sprawy pozostają również publikacje dotyczące działalności Dawida Kacprzyka, który – poza funkcją koordynatora SOR-u – pełnił mandat radnego warszawskiego Ursusa.
W reakcji na narastające kontrowersje władze miasta zdecydowały o zmianach personalnych w Szpitalu Południowym. Najpierw odwołano zarząd placówki, a następnie również jej radę nadzorczą.