W delegaturze Krajowego Biura Wyborczego złożono wniosek o rejestrację komitetu referendalnego, który dąży do odwołania prezydenta Krzysztofa Matyjaszczyka oraz rady miasta. Prezydent Częstochowy zmaga się z zarzutami korupcyjnymi i prokuratorskim zakazem pracy.

- Ponadpartyjny komitet referendalny, składający się z lokalnych działaczy i byłych kandydatów m.in. Trzeciej Drogi, oficjalnie rozpoczął procedurę zmierzającą do odwołania władz Częstochowy.
- Krzysztof Matyjaszczyk (Lewica), rządzący miastem od 2010 r., usłyszał w lutym zarzuty korupcyjne i ma sądowy zakaz pełnienia funkcji oraz wstępu do Urzędu Miasta.
- Wcześniejsze próby rozpisania referendum przez prawicowych aktywistów (brak podpisów) oraz radnych PiS (brak poparcia ze strony KO) zakończyły się niepowodzeniem.
Wniosek o rejestrację komitetu referendalnego w Częstochowie to odpowiedź na głęboki kryzys wizerunkowy i prawny, w jakim znalazło się to 200-tysięczne miasto. Na czele inicjatywy stanął Marcin Nocoń, radny dzielnicowy i szef Obywatelskiej Inicjatywy Uchwałodawczej. W składzie grupy znaleźli się m.in. lokalni przedsiębiorcy oraz działacze powiązani w ostatnich wyborach z Trzecią Drogą oraz miejskim ruchem „Wybieram Częstochowę!”.
Jednym z członków jest Marek Drygas, który w 2009 r. doprowadził do skutecznego odwołania poprzedniego prezydenta, Tadeusza Wrony, torując wówczas drogę do władzy Matyjaszczykowi.
Krzysztof Matyjaszczyk z prokuratorskimi zarzutami
Krzysztof Matyjaszczyk, który reprezentuje Lewicę i rządzi Częstochową od 16 lat, w lutym usłyszał poważne zarzuty korupcyjne. Prokuratura nałożyła na niego środek zapobiegawczy w postaci zakazu pełnienia obowiązków służbowych oraz zakazu wchodzenia do budynku Urzędu Miasta. Stery w mieście przejął jego pierwszy zastępca, Zdzisław Wolski. Mimo nacisków ze strony opozycji i apeli klubu PiS, zawieszony prezydent stanowczo odmówił podania się do dymisji.
Dotychczasowe próby rozwiązania kryzysu na drodze instytucjonalnej zawiodły. Pod koniec kwietnia radni Prawa i Sprawiedliwości złożyli projekt uchwały o referendum, co ominęłoby konieczność zbierania podpisów mieszkańców. Inicjatywa jednak upadła, ponieważ radni Koalicji Obywatelskiej – współrządzący miastem w koalicji z Lewicą – wstrzymali się od głosu, czekając na decyzję sądu w sprawie zażalenia obrońców prezydenta na prokuratorskie sankcje.
Polityczny pat w cieniu prokuratorskich zarzutów
Sąd ostatecznie odrzucił zażalenie obrony, co oznacza, że Krzysztof Matyjaszczyk nadal nie może sprawować swojej funkcji. Sam samorządowiec konsekwentnie nie przyznaje się do winy i walczy o dobre imię w mediach społecznościowych. Na początku czerwca opublikował fragmenty uzasadnienia Sądu Okręgowego w Katowicach, który odmówił jego tymczasowego aresztowania. Z przedstawionych dokumentów wynika, że ciążące na nim zarzuty przyjmowania korzyści majątkowych mogą opierać się wyłącznie na pomówieniach.
Bliski Wschód nad przepaścią. Czy USA wreszcie odetną pępowinę Izraelowi?
Warto przypomnieć, że nie jest to pierwsza próba odwołania włodarza Częstochowy. W sierpniu 2025 r. podobną akcję zorganizował prawicowy aktywista Dariusz Goliszek, wspierany przez sympatyków Konfederacji i PiS, jednak zakończyła się ona fiaskiem z powodu niezebrania wymaganej liczby podpisów mieszkańców.