Reklama
Reklama
Reklama

Argentyński rząd fact-checkuje fact-checkerów. Trwa walka o wolność słowa i prawdę

TYLKO NA

Rząd Javiera Milei atakuje dziennikarzy popularnego serwisu fact-checkingowego Chequado. Sami dziennikarze mówią o manipulacjach i przypisywaniu im tez, których nigdy nie sformułowali. Zastrzegają, że nie chcą eskalacji. – Jeśli fact-checkerzy porzucą zasady, by przyłączyć się do logiki nieustannej wojny politycznej, nie pozostanie nikt, kto czuwałby na wspólnej płaszczyźnie faktów – mówi Zero.pl Matías Di Santi, jeden z dyrektorów Chequado.

Reforma Javiera Milei i wojna o fakty. Rząd Argentyny kontra niezależni fact-checkerzy.
Reforma Javiera Milei i wojna o fakty. Rząd Argentyny kontra niezależni fact-checkerzy. (fot. MATIAS MARTIN CAMPAYA / PAP / EPA)
  • W lutym 2026 r. rząd Javiera Milei przeprowadził planowaną od miesięcy reformę prawa pracy. Pracom nad jej wprowadzeniem towarzyszył silny opór związków zawodowych.
  • W gorącym okresie sporów o ustawę organizacja fact-checkingowa Chequeado opublikowała infografikę, która wyjaśniała jej najważniejsze założenia.
  • Publikację fact-checkowano na rządowym koncie, a dziennikarzom zarzucono nierzetelność. Zdaniem samych dziennikarzy – zupełnie bezpodstawnie.

Od kiedy doszedł do władzy, rząd Javiera Milei konsekwentnie zapowiadał głębokie zmiany prawa pracy. Dla prezydenta Argentyny i jego obozu była to jedna z najważniejszych reform strukturalnych – symbol „końca starego, sztywnego modelu peronistowskiego”. Milei chciał zwiększyć „elastyczność” rynku pracy i obniżyć koszty pracodawców. Przyjęcie reformy przez argentyński Kongres Narodowy w lutym tego roku było jego wielkim zwycięstwem nad opozycją.

Argentyna i Brazylia. Dwie skrajnie różne, gospodarcze rewolucje

Związki protestują

Dzięki wprowadzonym zmianom argentyńskie firmy mogą prościej i taniej zwalniać pracowników. Zmieniono sposób liczenia odpraw – nie wlicza się już do nich premii i trzynastki. Co więcej, stare umowy zakładów pracy ze związkami zawodowymi nie będą już automatycznie się przedłużały. Pracodawcy zyskali również możliwość wydłużania dnia pracy nawet do 12 godzin.

Reklama
Reklama

Pracom nad wprowadzeniem reformy towarzyszył silny opór związków zawodowych. Powszechna Konfederacja Pracy, największa i najbardziej wpływowa federacja w kraju, ogłosiła strajk generalny. Wokół Kongresu odbywały się protesty. Doszło do starć z policją.

Ogólnokrajową debatę relacjonowały media. Olbrzymi oddźwięk w sieci zanotowała infografika serwisu fact-checkingowego Chequeado. Dziennikarze nie oceniali reformy w kategoriach prawdy czy fałszu. Przygotowali neutralne, faktograficzne podsumowanie wprowadzanych zmian.

Reklama
Reklama

Rząd fact-checkuje fact-checkerów

Infografika ewidentnie nie spodobała się argentyńskiej administracji. Zareagowało na nią rządowe konto na X Oficina de Respuesta Oficial (Biuro Odpowiedzi Oficjalnych – ORO), a posta podał dalej sam prezydent Javier Milei. Administrator konta opublikował na platformie X posta z tytułem: „Sprawdzamy Chequeado. Fałsz”.

 

W treści posta pojawiły się m.in. zdania: „Urlop: Nieprawda, że zostanie skrócony”, „Nieprawda jest, że wprowadza się arbitralne 12-godzinne zmiany”, „Odszkodowanie z tytułu zwolnienia: nieprawdziwe jest twierdzenie, że zostaje ono zniesione lub zmniejszone”.

Reklama
Reklama

Tyle że rządowa krytyka trafiła jak kulą w płot. ORO przypisało Chequeado aż dziesięć twierdzeń, których w rzeczywistości organizacja nigdy nie sformułowała. Administrator ORO prawdopodobnie chciał przekonać odbiorców, że Chequado dopuściło się manipulacji. Niczego nie udowodnił, a do przestrzeni medialnej sam wprowadził fałsz. Podobne „weryfikacje” dotyczyły prawa do strajku, rozliczania nadgodzin i układów zbiorowych. Była to próba zdyskredytowania fact-checkerów.

Francja Jordana Bardelli. „Chcemy odzyskać kontrolę nad własnym losem” [WYWIAD]

 

Javier Milei i „g... kłamstwa”

Rządowy „fact-checking” i retweet prezydenta Milei wywołał silną polaryzację w sieci. W komentarzach pod postami ORO i Chequeado pojawiły się agresywne, czasem wulgarne komentarze. Część zwolenników rządu uznała infografikę za dezinformację i atakowała dziennikarzy. Mimo presji serwis Chequeado nie zrezygnował z weryfikowania wypowiedzi członków rządu i samego prezydenta.

Reklama
Reklama

W połowie maja dziennikarze wzięli na warsztat słowa Milei z wywiadu dla kanału Carajo działającego w serwisie YouTube. Dowodzili, że prezydent w nieuprawniony sposób łączy znaczny spadek wskaźnika urodzeń w Argentynie z wcześniejszą polityką aborcyjną państwa.

Fact-check skomentował na X sam Javier Milei. Odpowiedział na posta Sebastiána Schuffa, prezesa organizacji Global Center for Human Rights (Globalne Centrum Praw Człowieka) i znanego działacza ruchu pro-life. Schuff polemizował z Chequeado, zarzucając dziennikarzom popełnienie błędu metodologicznego.

„Nie spodziewaj się, że te g... kłamstwa Chequeado będą intelektualnie uczciwe” – brzmiał wpis prezydenta.

Reklama
Reklama

W ślad za Trumpem

Konto Oficina de Respuesta Oficial utworzono na początku lutego 2026 r. na polecenie prezydenta Javiera Milei. Pierwowzorem jest konto amerykańskiej administracji „Rapid Response 47” uruchomione tuż po zaprzysiężeniu Donalda Trumpa na prezydenta w styczniu 2025 r.

Argentyńskim projektem zarządza Juan Pablo Carreira – w sieci znany szerzej pod pseudonimem „Juan Doe”. To argentyński aktywista i influencer. Aktualnie urzędnik administracji prezydenta.

Ukraina chce do UE. Trudne rozmowy i konkurencja pewniaków z Północy

Oficjalnym celem administratorów konta jest dementowanie fałszywych informacji, a także „ujawnianie operacji mediów i politycznej kasty”. Według administratorów konta nie chodzi o cenzurę, a o walkę z dezinformacją poprzez „udostępnienie większej ilości informacji”.

Reklama
Reklama

– ORO przypisało serwisowi Chequeado dziesięć stwierdzeń, których nigdy nie wygłosiliśmy. Dziesięć fałszywych twierdzeń, które nigdzie nie pojawiły się w naszej oryginalnej infografice – mówi Zero.pl Matías Di Santi, dyrektor ds. mediów serwisu Chequeado. – A zatem urząd utworzony „w celu zwalczania dezinformacji” odpowiedział dezinformacją – dodaje.

Chequeado to niezależna organizacja fact-checkingowa działająca na zasadzie non-profit. Jest certyfikowana przez The International Fact-Checking Network (Międzynarodową Sieć Fact-Checkingu – IFCN), który z kolei działa w ramach amerykańskiego Poynter Institute promującego najwyższe standardy bezstronności, transparentności oraz rzetelności w dziennikarstwie.

Rządy biorą się za pracę NGOsów? To ogólnoświatowy trend

Z Matíasem Di Santim rozmawiamy podczas dorocznej konferencji organizacji fact-checkingowych Global Fact, organizowanej przez IFCN – w tym roku odbywającej się w Wilnie. W panelu dyskusyjnym poprowadzonym przez Di Santiego pojawiło się kilka głosów o podobnych praktykach przejmowania przez rządy roli „fact-checkerów”, roli realizowanej przez sektor pozarządowy i dziennikarzy.

 

Reklama
Reklama

Jeden z dziennikarzy obecnych na wydarzeniu (celowo nie ujawniamy nazwiska) opowiedział o sytuacji prasy w Indiach. Od listopada 2019 r. w tym kraju działa zespół PIB Fact Check Unit podlegający pod indyjskie Ministerstwo Informacji oraz Radiofonii i Telewizji. Również ta organizacja wchodzi w buty fact-checkerów i zajmuje się „weryfikowaniem” rozsyłanych publicznie informacji dotyczących rządu centralnego, jego polityk czy programów.

Według analiz samych fact-checkerów – między innymi indyjskiej organizacji Alt News – rządowej organizacji zdarzało się selektywnie podchodzić do fact-checkingu. Przykładem mogą być publikacje z okresu tzw. Operacji Sindoor, przeprowadzonej w maju 2025 r. serii precyzyjnych ataków odwetowych Indii na obozy islamskich terrorystów w Pakistanie. Jak przekonują dziennikarze Alt News, zignorowano wówczas wprost fałszywe twierdzenia mainstreamowych prorządowych mediów, a aktywnie weryfikowano inne narracje.

USA wycofują część oddziałów z sił NATO. „Ze skutkiem natychmiastowym”

Czuwać „na wspólnej płaszczyźnie faktów”

W rozmowie z Zero.pl Matías Di Santi mówi o wnioskach dziennikarzy Chequeado po ataku administracji własnego państwa. – Pośród całego tego zgiełku, presji i polaryzacji naszym zadaniem było dalsze uprawianie weryfikowalnego dziennikarstwa. W oparciu o dokumenty i dowody – podkreśla.

Reklama
Reklama

Di Santi przekonuje, że najsilniejszą obroną przed atakami politycznymi jest spójność metodologiczna. – Jeśli fact-checkerzy porzucą zasady, by przyłączyć się do logiki nieustannej wojny politycznej, nie pozostanie nikt, kto czuwałby na wspólnej płaszczyźnie faktów – argumentuje.

– Nawet jeśli ta płaszczyzna jest obecnie krucha i niedoskonała, spójność metodologiczna pozostaje niezwykle ważna dla każdej demokracji, czy to w Argentynie, czy gdziekolwiek indziej na świecie – podsumowuje dyrektor w Chequeado.

Źródło: Zero.pl
Reklama
Reklama