Reklama
Reklama
Reklama

Rośnie liczba ofiar lawiny w Nepalu. Ponad tysiąc ofiar

Devastation in aftermath of deadly Nepal-Tibet flash floods
Powódz i lawina w Nepalu. Dostawca: PAP/EPA. (fot. NARENDRA SHRESTHA / PAP)

Kataklizm na granicy chińsko-nepalskiej spowodował śmierć ponad 1000 osób – poinformowały we wtorek służby z Nepalu. Wciąż jest także wielu zaginionych: ratownicy poszukują przynajmniej ponad 3900 poszkodowanych przez żywioł.

  • W minioną środę, 26 w graniczącym z Chinami nepalskim dystrykcie Rasuwa zeszła wielka lawina błotna w wyniku zerwania się fragmentu lodowca na jednej z himalajskich rzek.
  • Amerykańska służba geologiczna USGS podała, że osuwisko wywołało wstrząs sejsmiczny o magnitudzie 5,2 oraz powodzie błyskawiczne, które spłynęły dolinami zarówno po nepalskiej, jak i chińskiej stronie granicy.

Po kataklizmie tylko w Nepalu służby poszukują pod osuwiskami, błotem czy gruzem 3916 osób. W Chinach media państwowe podają, że zaginionych jest 546 osób, co zwiększa łączną liczbę zaginionych do 4 462.

Wśród zaginionych w Nepalu znajduje się 583 obcokrajowców z ponad 30 krajów. Według danych z New Delhi wśród zaginionych obcokrajowców największą grupę stanowią Hindusi – w Nepalu zaginęło 275 obywateli Indii oraz kolejne 128 osób pochodzenia indyjskiego. Służby szukają też 85 obywateli USA.

Według doniesień, w tym zarówno nepalskiej organizacji turystycznej, jak i ambasad, zaginęło również 62 Ukraińców, 51 Malezyjczyków, 42 Australijczyków i 33 obywateli brytyjskich.

Lawina w Nepalu. Ponad 1 tys. ofiar, prawie 4 tys. zaginionych 

W Indiach władze stanu Uttar Pradesh poinformowały, że wyłowiono z rzek płynących z Nepalu 17 ciał, które prawdopodobnie należą do ofiar powodzi. Władze indyjskie próbują zidentyfikować te osoby, a ich liczby nie uwzględniono w oficjalnym bilansie ofiar.

Reklama
Reklama

Z uwagi na rosnące zagrożenie epidemiologiczne i przepełnienie lokalnych kostnic, nepalskie władze rozpoczęły masowe pochówki nieznanych z nazwiska ofiar. Jak podała agencja Reutera, ciała trafiają do zbiorowych grobów w lesie Devghat w dystrykcie Ćitwan, blisko 200 km od zrównanej z ziemią doliny Rasuwa. Przed złożeniem ciał w ziemi nepalskie służby, wspierane przez specjalistyczny zespół medycyny sądowej z Indii, pobierają próbki DNA i szczegółowo katalogują lokalizację każdego grobu. Ma to umożliwić późniejszą identyfikację ciał przez rodziny, które zjeżdżają z dalekich dystryktów w poszukiwaniu swoich bliskich.

Dotychczas w całym kraju zdołano uratować 10 451 poszkodowanych osób. Wśród ocalałych znalazła się pięcioletnia Manisha, która przetrwała pod gruzami zawalonego domu w dystrykcie Rasuwa przez ponad 60 godzin. Ratownicy – jak relacjonują lokalne media – początkowo myśleli, że słyszą uwięzionego kota. Po trwającej dwie godziny akcji wydobyli wycieńczoną dziewczynkę, która z urazami twarzy i pleców powoli wraca do zdrowia w szpitalu w stolicy kraju, Katmandu.

Do akcji poszukiwawczo-ratunkowej zaangażowano blisko 21 tys. funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa i wojskowych, wspieranych przez specjalistów ds. ratownictwa tunelowego z sąsiednich Indii i Chin.

Źródła: Zero.pl, PAP
Tagi: Nepal
Reklama
Reklama