
Prezydent Karol Nawrocki z Westerplatte zwrócił się do kanclerza Niemiec i narodu niemieckiego, aby załatwić sprawę reparacji i zadośćuczynienia po II wojnie światowej. Zaapelował m.in. do rządu i innych polityków o wspólne działanie w tej sprawie.
- – Apeluję stąd, z Westerplatte, do kanclerza Niemiec, do narodu niemieckiego: załatwmy sprawę reparacji i zadośćuczynienia z myślą o sprawiedliwości historycznej, ale i z myślą o przyszłości – powiedział Nawrocki we wtorek podczas obchodów rocznicy wybuchu II wojny światowej.
- Nawrocki stwierdził, że „prawdziwa, twarda, sojusznicza deklaracja wobec Polski wymaga tego, aby nasi sojusznicy z Berlina i nasi sąsiedzi wypłacili nam zadośćuczynienie, które Polska przekaże na polskie siły zbrojne, na polski przemysł zbrojeniowy”.
- Według oficjalnego raportu zaprezentowanego 1 września 2022 roku, straty poniesione przez Polskę w wyniku niemieckiej agresji i okupacji w czasie II wojny światowej wyceniono na 6 bilionów 220 miliardów 609 milionów złotych (6,22 bln zł).
– Niech nasi sojusznicy wypłacą odszkodowanie, żebyśmy nie musieli brać zachodnich kredytów; abyśmy dostali to, co nam się należy – mówił Karol Nawrocki w trakcie przemówienia w Westerplatte.
Prezydent, wraz z m.in. premierem Donaldem Tuskiem i wicepremierem, szefem MON, wziął udział we wtorek rano w obchodach 87. rocznicy wybuchu II wojny światowej na Westerplatte. – Pamięć o 1 września wymaga od nas prawdy i odpowiedzialności – powiedział podczas wystąpienia.
Jak podkreślił, Westerplatte to jeden z kluczowych symboli II wojny światowej, symbol walki i oporu przed przeważającym wrogiem. - Tu, na Westerplatte wykuwał się archetyp polskich postaw w czasie całej II wojny światowej, na wszystkich szerokościach geograficznych – powiedział prezydent.
Karol Nawrocki o reparacjach. „Zwracam się do wszystkich stronnictw. Bądźmy w tym razem”
Nawrocki przypomniał, że podczas gdy Westerplatte jest symbolem walki, to symbolem „niezasłużonego cierpienia jest Wieluń, miasto zbombardowane przez Niemców nad ranem 1 września 1939 roku”. – Trzeba pamiętać, że 1 września rozpoczęła się hekatomba i pandemonium narodu polskiego – podkreślił.
Potem podkreślił, że według niego ważne jest, by Polska domagała się reparacji od Niemiec. – Wzywam też z Westerplatte, z serca się zwracam, do pana premiera, do pana ministra, do pana marszałka, do wszystkich stronnictw w polskim parlamencie, do narodu polskiego. Bądźmy razem w tym dziele – mówił prezydent.
Prezydent przypomniał, że w trakcie II wojny zginęło ok. 6 mln polskich obywateli, czyli ok. 17 proc. przedwojennej ludności Polski; w niemal 90 proc. byli to cywile. – O tym nie możemy zapomnieć (...) Prawda i odpowiedzialność wymaga z jednej strony ich powtarzania, ale z drugiej - wymaga od dziś rządzących także świadomości, że istnieje prawda o II wojnie światowej, która jest słabo słyszalna u naszych zachodnich sąsiadów, u naszych sojuszników, w Berlinie – podkreślił.
Józefaciuk: Nauczyciele dostali kompas, ale bez mapy. Nie tak powinna wyglądać reforma
Reparacje wojenne dla Polski. Zespół wyliczył kwotę odszkodowania od Niemiec
Według oficjalnego raportu zaprezentowanego 1 września 2022 roku, straty poniesione przez Polskę w wyniku niemieckiej agresji i okupacji w czasie II wojny światowej wyceniono na 6 bilionów 220 miliardów 609 milionów złotych (6,22 bln zł). W momencie publikacji dokumentu kwota ta stanowiła równowartość około 1,5 biliona dolarów lub 1,3 biliona euro.
Zespół parlamentarny i ekspertów Instytutu Strat Wojennych im. Jana Karskiego wyliczył, że na tę sumę składają się straty osobowe (ok. 4,33 bln zł), czyli czysto ekonomiczna wycena utraconego PKB w związku ze śmiercią ponad 5,2 mln polskich obywateli, a także straty materialne (ok. 797 mld zł). To koszty zniszczonych miast, budynków mieszkalnych, infrastruktury drogowej i kolejowej, zakładów przemysłowych, rolnictwa oraz bezpowrotnie zrabowanych i zniszczonych dzieł sztuki czy dóbr kultury.
Do tego dochodzi odszkodowanie za pracę przymusową i germanizację: ok. 500 mld zł. To wartość niewypłaconych wynagrodzeń za niewolniczą pracę ponad 2,1 mln obywateli polskich wywiezionych do III Rzeszy, a także straty demograficzno-gospodarcze wynikające z kradzieży blisko 196 tysięcy polskich dzieci przeznaczonych do germanizacji.
Raport, którego opracowanie trwało pięć lat, stał się główną prawno-historyczną podstawą działań dyplomatycznych i wystosowania oficjalnej noty rządu polskiego domagającej się uregulowania kwestii zadośćuczynienia od Niemiec.
Może też Cię zainteresować: